Ten laptop waży tylko 999 gramów, a mimo to kryje baterię 99,9 Wh. Podobno ma wystarczyć na dwa dni.

  • NEC Lavie BM94C to japoński laptop, który waży tylko 999 gramów
  • W obudowie lżejszej niż kilogram zmieściła się jednak bateria o pojemności 99,9 Wh
  • W przeliczeniu kosztuje około 76 tysięcy koron i jest przeznaczony wyłącznie na rynek japoński

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
27. 7. 2026 20:00

Japoński NEC zaprezentował laptopa, który idzie pod prąd jednemu z najstarszych kompromisów komputerów przenośnych – im dłuższy czas pracy na baterii, tym cięższa torba. Model Lavie BM94C do obudowy lżejszej niż kilogram wbudował baterię o pojemności 99,9 Wh, co według producenta powinno zapewnić najdłuższy czas pracy w klasie około jednego kilograma.

Połączenie tych liczb brzmi niemal paradoksalnie. Laptop waży 999 gramów, ale w środku mieści ogniwo energetyczne, jakiego spodziewalibyście się w znacznie potężniejszej maszynie. Typowe ultralekkie laptopy mają baterie o pojemności około 50 do 70 Wh; NEC zbliżył się do stu, nie przekraczając symbolicznej granicy jednego kilograma.

Gdzie NEC zaoszczędził na wadze?

Odpowiedź kryje się w materiałach. Szkielet i pokrywa wykonane są z lotniczego laminatu węglowego uzupełnionego stopem magnezowo-aluminiowym i żywicą wzmocnioną włóknem szklanym – kombinacji, która ma zapewnić sztywność przy minimalnej wadze. Całe urządzenie jest przy tym tylko 18,9 mm cienkie i o wymiarach 313 × 221 mm odpowiada klasycznemu formatowi czternastocalowemu. Wyświetlacz ma przekątną 14 cali i rozdzielczość WUXGA, czyli 1 920 × 1 200 pikseli.

Nie oszczędzano również na wydajności. Klient może wybrać procesor Intel Core Ultra 5 lub Core Ultra 7, do tego aż 32 GB pamięci LPDDR5X i dysk SSD o pojemności do 1 TB. Złączy, jak na tak cienką obudowę, jest zaskakująco dużo: dwa Thunderbolt 4, dwa USB 3.2 Gen 2, HDMI oraz pełnowartościowy gigabitowy Ethernet. Bezprzewodowo urządzenie obsługuje Wi-Fi 7 i Bluetooth 5.4, kamera internetowa oferuje Full HD i logowanie przez Windows Hello.

Ponad 30 godzin odtwarzania wideo

NEC podaje do 30,5 godziny odtwarzania wideo i do 50,8 godziny w trybie bezczynności, czyli około dwóch dni pracy bez gniazdka. Rzeczywisty dzień pracy z przeglądarką, wideorozmowami i włączonym ekranem będzie oczywiście krótszy, ale i tak jest to czas pracy, którego większość ultrabooków nie osiągnie. Jeśli chodzi o ładowanie, pół godziny przy gniazdku ma wystarczyć na cały ośmiogodzinny dzień pracy. Poszczególne dane należy oczywiście traktować z pewnym marginesem, ponieważ są to laboratoryjne dane producenta, których nie jesteśmy w stanie niezależnie zweryfikować.

Dlaczego akurat 99,9 Wh, a nie równe sto?

Ta liczba dziesiętna prawdopodobnie nie jest przypadkiem. Linie lotnicze zazwyczaj tolerują pojemność do 100 Wh dla baterii litowych w bagażu podręcznym – wszystko powyżej tej granicy wymaga zgody przewoźnika, a powyżej 160 Wh w ogóle nie zostanie wpuszczone na pokład samolotu. NEC zmieścił się więc o jedną dziesiątą watogodziny poniżej limitu, dzięki czemu laptop można zabrać do kabiny bez formalności.

Że to nie jest oczywiste, pokazał na przykład Energizer: jego laptop z ogromną baterią 192 Wh co prawda obiecuje jeszcze dłuższy czas pracy, ale ze względu na tę pojemność nie wolno z nim wejść na pokład samolotu.

Producent myśli również o starzeniu się baterii. Ładowanie jest monitorowane przez tryb sterowany sztuczną inteligencją, dzięki któremu ogniwo ma zachować około 72,7% pierwotnej pojemności nawet po pięciu latach – to również na razie dane NEC, które potwierdzi dopiero czas.

Ile kosztuje NEC Lavie BM94C i czy trafi do Polski?

Za czas pracy na baterii i niską wagę producent pobiera jednak premię. Podstawowa konfiguracja zaczyna się od 584 100 jenów z podatkiem, co w przeliczeniu daje około 76 tysięcy koron. Sprzedaż rozpoczyna się pod koniec lipca, ale wyłącznie w Japonii – model oficjalnie nie trafi do polskich sklepów, więc potencjalny nabywca musiałby rozwiązać kwestię importu i klawiatury bez polskiej lokalizacji. Zamiast realnej wskazówki zakupowej, Lavie BM94C jest więc przykładem, jak daleko można przesunąć granice czasu pracy na baterii.

Czy zamienilibyście kilka tysięcy więcej na laptopa, który ładowarkę zobaczy raz na dwa dni?

Źródła: PC Watch, Notebookcheck, TechTimes

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: