Nie zachwyca, ale za osiem tysięcy dziś trudno kupić coś lepszego. ASUS Vivobook 14 ma preinstalowany system Windows i podświetlaną klawiaturę

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
8. 9. 2026 20:00

Bądźmy szczerzy: ten laptop nikogo nie zachwyci i w innym czasie nie byłby wart uwagi. ASUS Vivobook 14 z kodem ALZADNY30 kosztuje teraz 7 990 Kč – i właśnie w obecnej sytuacji, gdy ceny pamięci idą w górę, a laptopy ogólnie drożeją, osiem tysięcy za markowy egzemplarz z systemem Windows i dwuletnią gwarancją to całkiem przyzwoita oferta.

👍 Kup, jeśli potrzebujesz taniego laptopa do e-maili, Office, przeglądarki i Netflixa – na przykład dla studenta, na działkę lub jako drugie urządzenie.
🤔 Wstrzymaj się, jeśli planujesz wielozadaniowość – 8 GB RAM to dziś minimum, a dysk SSD 256 GB zapełnisz szybciej, niż się spodziewasz.
💰 Cena: 7 990 Kč z systemem Windows 11 Home, ale bez ładowarki; tę należy doliczyć w kwocie kilkuset.

Osiem tysięcy dziś znaczy coś innego niż rok temu

Kontekst jest tutaj ważniejszy niż parametry. Ceny pamięci operacyjnych w tym roku znacznie wzrosły i objawia się to na całym rynku – producenci w tanich laptopach wracają do ośmiu gigabajtów i mniejszych dysków, które już dawno nie powinny być standardem. Za osiem tysięcy dziś zazwyczaj kupisz bezimienne maszyny z targowisk, więc markowy ASUS z dwuletnią gwarancją, serwisem w Czechach i systemem Windows w cenie ma sens w tym przedziale.

Co za te pieniądze otrzymasz: sześciordzeniowy Intel Core 3 100U z taktowaniem boost 4,7 GHz, 8 GB pamięci DDR5 (nowsza generacja, choć tylko w podstawowej pojemności) i 256 GB NVMe SSD. Wyświetlacz to 14″ IPS o rozdzielczości Full HD i powłoce antyrefleksyjnej, co jest zaletą w porównaniu do błyszczących paneli – przy oknie nie będziesz walczyć z odblaskami. Obudowa waży 1,4 kg, posiada wojskową certyfikację MIL-STD-810H i zaskakująco także podświetlaną czeską klawiaturę, która w tej cenie często jest pomijana.

Wyposażenie w złącza jest przyzwoite: dwa porty USB-C, dwa USB 3.2, jedno USB 2.0 i HDMI, do tego Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4 i przycisk Copilot. Ładowanie odbywa się przez USB-C, więc wystarczy nawet mocniejsza ładowarka od telefonu. A ASUS po rejestracji oferuje rok darmowej ochrony przed przypadkowym uszkodzeniem – w przypadku laptopa dla studenta lub do domu z dziećmi to nie jest do odrzucenia.

Nie oczekuj cudów

Ten laptop jest przeznaczony do podstawowych zadań i to widać. 8 GB RAM to dziś na granicy – z dwudziestoma zakładkami w Chrome, Excelem i Teams jednocześnie system zacznie przenosić dane na dysk i zwolni. 256 GB SSD zapełnisz po kilku miesiącach zdjęć i aktualizacji, więc licz się z zewnętrznym dyskiem lub chmurą. Grafika jest zintegrowana Intel, więc o graniu zapomnij.

Wyświetlacz ma jasność tylko 250 nitów i pokrycie kolorów 45% NTSC – do pracy z dokumentami to wystarczy, ale grafik ani fotograf z nim nie będzie pracować, a na zewnątrz na tarasie go nie zobaczysz. Kamerka internetowa ma 720p, co na wideorozmowy w 2026 roku jest poniżej średniej. I najważniejsza pozycja w budżecie: laptop sprzedawany jest bez ładowarki, więc jeśli nie masz wydajnego adaptera USB-C, dolicz sobie kolejny zakup.

Za osiem tysięcy to uczciwa maszyna do tego, do czego jest przeznaczona – ani więcej, ani mniej. Dla studenta, do kuchni, na działkę lub jako zapasowy laptop, któremu nie przeszkadza, gdy coś się stanie, to w dzisiejszej sytuacji rozsądny zakup.

Czy dziś wystarczy Ci laptop z 8 GB RAM, czy to już przeszłość?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: