Samsung Galaxy Z Flip8 recenzja: Stylowy składany telefon o niesamowitej konstrukcji, który nie zachwyci bardziej technicznych użytkowników

  • Samsung Galaxy Z Flip8 to nowy składany telefon z sugerowaną ceną 31 990 CZK
  • Producentowi ponownie udało się zmniejszyć grubość konstrukcji i wagę
  • W porównaniu do poprzedniego modelu, interesujących innowacji jest jednak niewiele

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
12. 9. 2026 10:00

Samsung zaskoczył tego lata, prezentując aż trzy składane telefony, a na przyszły rok firma podobno planuje zaprojektować ich aż pięć. Jednakże, południowokoreański producent koncentruje się przede wszystkim na większych i droższych modelach Galaxy Z Fold8, które, trzeba przyznać, obecnie radzą sobie wyjątkowo dobrze, a stylowy składany telefon Galaxy Z Flip8 otrzymuje w zasadzie tylko niezbędne ulepszenia generacyjne. Zmiany, które Samsung wprowadził w porównaniu do poprzedniej generacji, doceni każdy, ale przy rosnącej cenie nasuwa się pytanie, czy nie lepiej kupić dziś już stosunkowo tanią „siódemkę”. I że odpowiedź powinna brzmieć „nie”, nowy Flip nie przekonał mnie w pełni nawet po testach.

Zawartość opakowania: skromne pudełko i (prawie) nic więcej

Dziś opakowanie po prostu nie gra roli, a użytkownicy de facto musieli przyzwyczaić się, że oprócz samego telefonu niewiele więcej dostaną. Pudełko Samsunga Galaxy Z Flip8 jest bardzo ładnie zaprojektowane, ale oprócz telefonu znajdziesz w nim tylko niezbędne minimum papierowe, szpilkę do wysuwania tacki na kartę SIM oraz kabel USB-C do USB-C. Jeśli zależy Ci na ochronie telefonu, etui będziesz musiał kupić samodzielnie.

Design i wykonanie: dotychczas najcieńszy składany telefon Samsunga

Samsung Galaxy Z Flip8 kontynuuje drogę wytyczoną przez poprzednie modele. Południowokoreański producent nadal ulepsza konstrukcję, i to praktycznie na wszystkich frontach. Po pierwsze, możemy mówić o wadze, która spadła ze 188 g do zaledwie 180 g. Mogę powiedzieć, że testowanie Flipa było dla mnie w tym względzie sporą ulgą, ponieważ Pixel 11 Pro XL, którego obecnie używam jako swojego głównego telefonu, waży 226 g. Mogę Cię zapewnić, że tę różnicę naprawdę zauważysz.

Grubość telefonu w stanie rozłożonym zmniejszyła się do zaledwie 6,1 mm, co znacznie przewyższa zarówno wspomnianego Pixela, jak i na przykład Galaxy S26 Ultra. Nawet konkurencyjny składany telefon Motorola Razr 70 Ultra nie wypada tak dobrze, ponieważ po rozłożeniu mierzy 7,19 mm. Samsung Galaxy Z Flip8 to po prostu żyletka, a jeśli przypadkiem nie używasz teraz ultracienkiego iPhone’a Air, prawdopodobnie zaskoczy Cię, jak smukły jest ten telefon. 

Pewnego ulepszenia doczekał się również zawias Armor FlexHinge, który sam w sobie jest cieńszy, a dzięki innym drobnym ulepszeniom, takim jak optymalizacja siły magnetycznej czy dodanie skośnego nachylenia do wewnętrznej ramki i krawędzi telefonu, telefon łatwiej się otwiera i zamyka.

Jeśli chodzi o materiały, ramka Galaxy Z Flip8 jest wykonana z aluminium Advanced Armor Aluminum, co nadaje mu premium charakter. Tylna strona jest w połowie pokryta wyświetlaczem, do którego przejdziemy w następnym rozdziale, a drugą część pokrywa nie klasyczne szkło, lecz polimer wzmocniony włóknem szklanym. To właśnie dzięki temu Samsungowi udaje się utrzymać niską wagę, bez uszczerbku na wytrzymałości. 

Samsung Galaxy Z Flip8 jest bardzo przyjemny w dłoni, ale musiałem się przyzwyczaić do tego, że jest jak na mój gust być może zbyt długi i za mało szeroki. W stanie złożonym mam też ciągły problem z trafieniem kciukiem w przycisk zasilania, ponieważ podświadomie spodziewałbym się go wyżej (gdyby jednak Samsung faktycznie przesunął go o kilka centymetrów, to z kolei jego umiejscowienie nie pasowałoby mi w stanie rozłożonym, więc nie mogę w żaden sposób winić producenta).

Podobnie jak konkurencyjny Razr 70 Ultra, Galaxy Z Flip8 spełnia stopień ochrony IP48. Telefonowi nie przeszkadza więc zanurzenie na głębokość 1,5 m przez 30 minut, ale jest odporny tylko na działanie cząstek większych niż 1 mm. Jeśli więc upadnie Ci na plaży w piasek, możesz narazić zawias na ryzyko uszkodzenia. 

Wewnętrzny wyświetlacz bez zagięcia i inteligentniejszy panel tylny

Wysokiej jakości wyświetlacz, po dobrze wykonanej konstrukcji, jest bez wątpienia kolejnym kamieniem milowym udanego składanego telefonu. Samsungowi stopniowo udało się wyeliminować zagięcie z wewnętrznego panelu, dzięki czemu podczas normalnego użytkowania w ogóle go nie zauważysz. Musiałbyś ustawić telefon pod specyficznym kątem, ewentualnie wyłączyć wyświetlacz lub przynajmniej zmniejszyć jasność do absolutnego minimum. Zagięcia praktycznie nie czujesz, nawet gdy przesuniesz palcem po ekranie. 

Jeśli chodzi o specyfikacje, wewnętrzny wyświetlacz Samsunga Galaxy Z Flip8 nosi oznaczenie Dynamic LTPO AMOLED 2X i mierzy po przekątnej 6,9 cala. Właśnie dzięki jego rozmiarowi będzie się z nim bardzo dobrze obchodzić nawet użytkownikom, którzy gorzej widzą lub mają grubsze palce. Panel pracuje w rozdzielczości 1080 x 2520, co stanowi raczej niższą gęstość 400 ppi. Częstotliwość odświeżania osiąga do 120 Hz, ale w celu oszczędzania energii może spaść do zaledwie 1 Hz. Perfekcjonistów mogą nieco rozczarować grubsze ramki. W porównaniu do poprzednika w zasadzie tylko nieznacznie wzrosła jasność, z pierwotnych 2 600 nitów w szczycie do 3 000 nitów.

Biorąc pod uwagę specyfikacje, żadnego przełomowego ulepszenia nie doczekał się również tylny panel FlexWindow. Ponownie mówimy o wyświetlaczu Super AMOLED o rozdzielczości 948 x 1048 (342 ppi) i częstotliwości do 120 Hz, która jednak może spaść tylko do 60 Hz. Również tutaj wartość jasności wzrosła z 2 600 nitów do 3 000 nitów

FlexWindow ma kilka zastosowań. Po odblokowaniu wyświetla ważne informacje, pozycje z kalendarza lub aktualne zadania w ramach funkcji Now Brief. Telefon przypomni Ci o wszystkim ważnym, bez konieczności jego otwierania. Podobnie możesz aktywować na złożonym Flipie asystenta AI Gemini, zadać mu pytanie lub poprosić go o dodanie spotkania do kalendarza lub zapisanie notatki w dokumencie, co jest ponownie praktyczne.

Ponadto tylny panel może służyć jako podgląd aparatu, jednak jest to już dość znana funkcja. Wolałbym jednak wspomnieć, że jeśli trochę dostosujesz Flipa, możesz uruchomić de facto dowolną aplikację na zewnętrznym ekranie. Domyślnie masz dostęp tylko do niektórych systemowych, takich jak Telefon, Przeglądarka, Kalendarz czy Dyktafon, a oprócz nich telefon oferuje eksperymentalnie na przykład Wiadomości Google lub Mapy Google.

Jednak gdy tylko zainstalujesz aplikację MultiStar z Galaxy Store, co zresztą sam Flip zasugeruje na końcu listy aplikacji, uruchomisz na zewnętrznym wyświetlaczu praktycznie wszystko (czy to Instagram, radar Windy, czy na przykład IDOS). Aplikacje nie muszą działać idealnie, ponieważ nie są zoptymalizowane pod kątem tylnego wyświetlacza, ale w praktyce nie zauważyłem żadnych komplikacji.

Gdyby jednak pojawiły się problemy, możesz za pomocą małego przycisku w dolnej części ekranu dostosować proporcje aplikacji tak, aby na przykład nie zasłaniała aparatów (patrz galeria powyżej). Jeśli mniejszy wyświetlacz nie jest dla Ciebie wyraźnie nieprzyjemny i nie chcesz ciągle otwierać telefonu, z pewnością warto zainstalować MultiStar.

Wydajność

Właśnie w obszarze wydajności leży jedno z najważniejszych ulepszeń Samsunga Galaxy Z Flip8 w porównaniu do poprzedniego modelu. Nowy składany telefon otrzymał bowiem ulepszony chipset Exynos 2600, który napędza również Samsunga Galaxy S26. W niektórych regionach Flip otrzymał co prawda Snapdragon 8 Elite Gen 5, który napędza S26 Ultra lub niektóre chińskie flagowce, ale w Europie producent zdecydował się na własne rozwiązanie. 

Exynos 2600 ma dziesięć rdzeni i może pracować z częstotliwością do 3,8 GHz. W porównaniu do zeszłorocznego Exynosa 2500 obiecuje około 28% wzrost wydajności procesora, co zdecydowanie nie jest małym krokiem naprzód. W platformie Geekbench 7 zmierzyliśmy maksymalnie 2 531 punktów w trybie jednordzeniowym i 9 271 punktów w trybie wielordzeniowym, a w AnTuTu telefon uzyskał ponad 2,5 miliona punktów. Nieco mniej satysfakcjonujący wynik uzyskaliśmy w teście 3DMark Wild Life Extreme Stress Test, gdzie wynik stabilności wyniósł zaledwie 43,5 %.

W większości przypadków Galaxy Z Flip8 utrzymuje niską temperaturę i nie nagrzewa się. Po przeprowadzeniu benchmarków oczywiście trochę się nagrzał, ale to logiczne, ponieważ są to testy obciążeniowe. Jedyny przypadek, kiedy doświadczyłem znacznego przegrzewania się i związanego z tym spadku wydajności, miał miejsce, gdy udostępniałem połączenie danych mojemu komputerowi stacjonarnemu przez USB-C.

Procesor jako taki uzupełnia 12 GB pamięci operacyjnej typu LPDDR5X oraz 256 GB lub 512 GB pamięci masowej UFS 4.0. 

Głośniki i czytnik linii papilarnych

Głośniki Samsunga Galaxy Z Fold8 są raczej nastawione na wysokie tony i w porównaniu z moim Pixelem 11 Pro XL mają słabsze basy, co osobiście mi nie odpowiada. Jednak dla każdego innego dźwięk może być w sam raz, a podczas zwykłego słuchania raczej nie będziesz narzekać na jego jakość. Szczególnie doceniam czyste wokale.

Czytnik linii papilarnych jest zintegrowany z przyciskiem zasilania i działa obiektywnie gorzej niż ultradźwiękowe czytniki w ekranie, które są standardem dla typowych flagowców. Jest to jednak kompromis, który można dość łatwo wybaczyć składanemu telefonowi, i nie sądzę, aby czytnik linii papilarnych był dla kogokolwiek decydującym czynnikiem. 

Bateria 

Żywotność baterii w Samsungu Galaxy Z Flip8 jest raczej przeciętna do słabszej, a jeśli należysz do użytkowników, którzy podobnie jak ja spędzają dużo czasu w mediach społecznościowych, mają włączone dane i często korzystają z hotspotu podczas podróży, telefon wytrzyma od rana do wieczora, ale nie zostanie Ci zbyt duża rezerwa. Będziesz więc musiał ładować go codziennie. Przy umiarkowanym użytkowaniu jestem jednak w stanie osiągnąć rezerwę około 35-40 %, co nie jest już takie złe. Gdybym jednak chciał korzystać z telefonu przez dwa dni z rzędu, nie ładując go wieczorem, musiałbym naprawdę intensywnie myśleć o oszczędzaniu energii.

Samsung Galaxy Z Flip8 niestety nie przynosi żadnych ulepszeń baterii jako takiej, a pojemność nadal wynosi 4 300 mAh. Podczas gdy większe składane telefony otrzymały wsparcie dla szybszego ładowania, najnowocześniejszy południowokoreański składany telefon nadal tkwi na już powoli prehistorycznej mocy 25W ładowania przewodowego. Telefon obsługuje protokoły Power Delivery 3.0 i Qualcomm Quick Charge 2.0.

Pozytywne jest to, że telefonowi nie brakuje ładowania bezprzewodowego, choć moc 15W również nie jest żadną rewelacją (Fold8 potrafi przynajmniej 20 W, a Razr 70 Ultra nawet 30 W). Nie licz na wbudowane magnesy, ale jeśli mimo wszystko chciałbyś korzystać z jakichś magnetycznych akcesoriów, możesz dokupić specjalne etui. Dostępne są nawet oryginalne, bezpośrednio od Samsunga. 

Aparaty

Tylne sensory Galaxy Z Flip8 wystają z tylnego wyświetlacza i szczerze mówiąc, ciekawsze są ich możliwości pod względem oprogramowania niż sprzętu. Przede wszystkim ważne jest, aby zauważyć, że podobnie jak podstawowemu Foldowi8, najnowszemu południowokoreańskiemu składanemu telefonowi brakuje teleobiektywu. Osobiście mnie to smuci i chętnie wymieniłbym go na aparat ultraszerokokątny, którego używam rzadko. Motorola Razr 70 Ultra zresztą nie jest inna, więc w tym względzie u konkurencji niewiele bym zyskał (chyba że Xiaomi powtórzyłoby to, co w składanym telefonie Mix Flip, który preferował zoom nad ultraszerokim kątem).

Główny aparat Galaxy Z Flip8 wyposażony jest w sensor 50 Mpx o rozmiarze 1/1.57″, co nie stanowi zbyt dużej powierzchni, ale w przypadku składanego telefonu tego typu jest to zrozumiałe. Jasność obiektywu wynosi f/1.8. 

Galaxy Z Flip8 z pewnością nie jest telefonem dla fotografów, ale mimo to oferuje solidne zdjęcia wykonane głównym sensorem w praktycznie każdym oświetleniu. Ich odwzorowanie kolorów jest ładne zarówno w dzień, jak i w nocy, jednak w porównaniu do klasycznych flagowych smartfonów są nieco mniej szczegółowe. 

Fotografowania z większymi zoomami niż 2x czy 4x lepiej unikać właśnie ze względu na utratę szczegółów, podwójnie dotyczy to nocy. Zdjęcia po prostu nigdy nie będą takie, jak gdyby człowiek zrobił je nawet tańszym telefonem wyposażonym w teleobiektyw. Ponownie jednak chodzi o podejście Samsunga – składane telefony Flip mają być przede wszystkim kompaktowe i stylowe, a nie we wszystkim doskonałe.

Aparat ultraszerokokątny napędza mały sensor 1/3,2″, co skutkuje jeszcze słabszą szczegółowością zdjęć i znacznie większą ilością szumów podczas fotografowania nocą. W dzień jednak ten aparat 12 Mpx zapewnia zadowalające rezultaty.

Zaletą Flipa, o której wspomniałem już w rozdziale o wyświetlaczu, jest możliwość łatwego robienia selfie za pomocą głównego aparatu. Dzięki temu, że tylny wyświetlacz może służyć jako wizjer, w którym zobaczysz podgląd końcowego zdjęcia, jest to dziecinnie proste. Przydaje się to również podczas grupowego robienia zdjęć z samowyzwalaczem. 

Ponadto spodobały mi się programowe udogodnienia do nagrywania filmów. Galaxy Z Flip8 szczyci się trybem Camcorder Grip, dzięki któremu możesz trzymać telefon jak klasyczną kamerę wideo (patrz zdjęcie poniżej). A jeśli nagrywasz kogoś, kto chciałby zobaczyć siebie, możesz mu włączyć podgląd na tylnym ekranie.

Bardziej aktywni twórcy docenią również stabilizator Super Steady z funkcją blokady obrazu w osi poziomej. Podoba mi się również, jak płynne jest przełączanie między ultraszerokokątnym a głównym aparatem podczas nagrywania. Jedynym problemem może być niespójność kolorów.

System

Galaxy Z Flip8 działa od nowości na Androidzie 17 z najnowszą nakładką One UI 9, a producent obiecuje siedem lat aktualizacji systemowych i bezpieczeństwa. Moim zdaniem Samsung w obszarze oprogramowania zmierza w bardzo dobrym kierunku, zwłaszcza po dużym przeprojektowaniu z One UI 7. System jest teraz wizualnie naprawdę ładny, wszędzie wykorzystuje nowoczesne zaokrąglone elementy i mnóstwo kolorów, ale mimo to nie wygląda na szalenie przeładowany. 

Składane telefony wymagają w wielu aspektach specyficznego oprogramowania, a Samsungowi rzeczywiście udaje się dostarczyć płynne środowisko, w którym wszystko działa tak, jak użytkownik by oczekiwał. Dotyczy to również interfejsu tylnego ekranu, którego funkcjonalności opisałem już powyżej. 

Dzięki ścisłej współpracy z Googlem, flagowe telefony Samsunga, w tym te składane, często jako pierwsze oferują nowe funkcje. Mówimy tu na przykład o wsparciu dla AirDropa za pośrednictwem usługi Quick Share lub funkcji Wyszukiwania przez zakreślenie (Circle to Search). Galaxy Z Flip8 oczywiście nie brakuje integracji asystenta AI Gemini, którego można wywołać bocznym przyciskiem, również na tylnym wyświetlaczu. Funkcja Samsung DeX natomiast umożliwia uruchomienie pełnoprawnego środowiska desktopowego na zewnętrznym monitorze.

Cena i dostępność

Samsung Galaxy Z Flip8 jest dostępny na czeskim rynku w sugerowanej cenie 31 990 CZK w wersji 12/256GB. W konfiguracji 12/512GB kosztuje 36 990 CZK.

Telefon można nabyć w wariancie czarnym, białym i różowym. W oficjalnym e-sklepie Samsunga można go zamówić również w miętowo-zielonej wersji. 

Ocena końcowa

Samsung Galaxy Z Flip8 doskonale kontynuuje ugruntowany trend. To niesamowicie stylowy składany telefon, który dodatkowo ulepszył konstrukcję i jest dostępny w ładnych wariantach kolorystycznych (testowany przeze mnie różowy kolor wygląda świetnie, a prawdopodobnie nawet nie jestem grupą docelową). Tylny ekran to nie tylko marketing i przyjemnie się go używa, zwłaszcza gdy oferuje wysoką jasność i częstotliwość odświeżania 120 Hz. Na wewnętrznym wyświetlaczu przez większość czasu nie zauważysz żadnego zagięcia, więc czujesz się, jakbyś używał klasycznego smartfona.

Problem mam raczej ze stroną sprzętową telefonu. Technicznych ulepszeń w porównaniu do poprzedniej generacji jest bowiem jak na lekarstwo i oprócz nowego procesora w zasadzie nie ma sensu niczego świętować. Galaxy Z Flip7 co prawda zniknął już z większości sklepów, ale u niektórych sprzedawców nadal można go kupić, i to w cenie około 21 do 23 tysięcy koron. A szczerze? Jest to niemal identyczny telefon.

Samsung Galaxy Z Flip8 w niektórych kwestiach nadal pozostaje w tyle. Oferuje maksymalnie 25W ładowanie przewodowe, pojemność baterii 4 300 mAh zdecydowanie nie zachwyca, a zamiast aparatu ultraszerokokątnego bardziej doceniłbym teleobiektyw (tutaj jednak chodzi już raczej o kwestię osobistych preferencji). Nawet za 31 990 koron z pewnością znajdzie swoich fanów, ale ja raczej kupiłbym siódemkę, albo przynajmniej poczekał na porządną promocję.

Klady

  • Extrémně tenká a lehká konstrukce
  • Vylepšený pant
  • Téměř neviditelný přehyb displeje
  • Kvalitní a jasné displeje
  • Praktický vnější displej (FlexWindow)
  • Vysoký procesorový výkon
  • Dlouhá softwarová podpora a funkce
  • Užitečné funkce pro video a selfie
  • Wady

    • Minimum inovací oproti Flipu7
    • Vysoká pořizovací cena
    • Pomalé nabíjení a průměrná baterie
    • Absence teleobjektivu
    • Průměrný ultraširokoúhlý fotoaparát
    • Slabší odolnost proti prachu (IP48)

    Ocena redakcji: 75 / 100

    O autorze

    Adam Kurfürst

    Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

    Adam Kurfürst
    Sdílejte: