Google przygotowuje laptop Pixel i jedną ciekawą funkcję sprzętową, ujawnia przeciek

  • Serwis 9to5Google odkrył w najnowszej wersji beta Androida 17 funkcję sprzętową Pixel Glow
  • Ma ona powiadamiać o połączeniach od ulubionych kontaktów i zapewniać wizualną informację zwrotną podczas interakcji z Gemini
  • Ten sam kod systemowy odnosi się również do nadchodzącego laptopa Pixel

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
18. 4. 2026 10:00

Google w ostatnich miesiącach dość otwarcie pracuje nad swoim powrotem do segmentu komputerów. Równolegle z rozwojem hybrydowego systemu operacyjnego Aluminium OS, który według przecieków łączy Android 16 z elementami ChromeOS, w kodzie systemowym najnowszej wersji beta Androida 17 pojawiły się wzmianki o nowym laptopie Pixel. I nie jest to jedyna nowość, którą ujawniło głębsze spojrzenie w pliki systemowe. Kalifornijska firma najwyraźniej przygotowuje również sprzętowy gadżet nazwany Pixel Glow, który docenią zarówno przyszli właściciele laptopa, jak i użytkownicy klasycznych telefonów z serii Pixel.

Co potrafi Pixel Glow i do czego służy?

W wersji beta systemu Android 17 Pixel Glow jest opisywany jako funkcja sprzętowa, która za pomocą delikatnych świateł i kolorów na tylnej stronie urządzenia powiadamia o ważnej aktywności w chwilach, gdy telefon leży ekranem do dołu. Idea jest prosta: pozostać w teraźniejszości, ale jednocześnie nie przegapić niczego istotnego.

Na razie w kodzie systemowym opisano dwa konkretne scenariusze. Kiedy zadzwoni ktoś z ulubionych kontaktów, tylna strona telefonu zaświeci się, bez konieczności obracania wyświetlacza. Drugą sytuacją jest interakcja z asystentem Gemini, gdzie Pixel Glow służy jako wizualna informacja zwrotna podczas rozmowy głosowej. Obie opcje będzie można indywidualnie włączyć lub wyłączyć w ustawieniach.

Warto wspomnieć o dwóch praktycznych szczegółach. Jeśli masz aktywne starsze powiadomienia za pomocą lampy błyskowej aparatu, Pixel Glow automatycznie się wyłączy, aby funkcje się nie dublowały. Ponadto w ustawieniach pojawia się ostrzeżenie dla użytkowników wrażliwych na bodźce świetlne, co jest rozsądnym krokiem ze względu na ryzyko zdrowotne (np. w przypadku padaczki fotoczułej).

Gdzie będą umieszczone światła? Na razie wielka niewiadoma

Tutaj zaczyna się część spekulacyjna, przed którą warto ostrzec. Dotychczasowe rendery nadchodzącego Pixela 11 od znanych leakerów nie pokazują żadnego wycięcia na światła. Serwis 9to5Google stawia więc dwie hipotezy – Pixel Glow mógłby być ukryty albo w Camera Barze (tej charakterystycznej poziomej listwie z aparatami), albo bezpośrednio w logo „G” na tylnej stronie. Obie warianty pasowałyby do dążenia Google’a do stworzenia niepowtarzalnego elementu designu.

Ciekawa alternatywa pojawia się w dyskusjach: mogłaby to być matryca drobnych diod LED ukrytych za samą lampą błyskową, która na renderach Pixela 11 sprawia wrażenie niezwykle dużej. To wciąż tylko spekulacja, ale wyjaśniałaby, dlaczego do tej pory nie wyciekł żaden widoczny element designu.

Przypomnijmy, że Google eksperymentował już ze światłami w swoich urządzeniach w przeszłości. Starszy Chromebook Pixel miał na pokrywie tak zwany light bar – listwę świetlną, która po stuknięciu sygnalizowała pozostałą pojemność baterii. Pixel Glow mógłby znacznie rozwinąć ten koncept i rozszerzyć go z dość niszowego laptopa na telefony mainstreamowe.

Laptop Pixel: powrót po siedmiu latach

Z technicznego punktu widzenia drugie odkrycie jest być może jeszcze ciekawsze. Strona ustawień Pixel Glow w kodzie wyraźnie sprawdza, czy urządzenie jest typu „desktop”. Ponadto w ostatnich wydaniach Androida pojawiła się również nowa ikona o nazwie „ic_laptop_light”. Oba te fakty razem dają dość jasny sygnał: Google faktycznie przygotowuje własnego laptopa, a Pixel Glow będzie jego częścią.

Ostatnim laptopem z oznaczeniem Pixel był Pixelbook Go z 2019 roku, po którym Google opuścił ten segment. Wcześniej były modele Chromebook Pixel i Pixel C, które w historii sprzętu firmy odegrały rolę pionierów designu. Ewentualny nowy laptop Pixel oznaczałby powrót po około siedmiu latach i jednocześnie jednego z pierwszych flagowych przedstawicieli nadchodzącej platformy Aluminium OS.

Dla kogo byłby interesujący? Prawdopodobnie dla wąskiej grupy entuzjastów ekosystemu Google, którzy dziś wahają się między Chromebookiem a laptopem premium z Windowsem. Jeśli Google powtórzy politykę cenową Pixelbooków, będziemy poruszać się w segmencie, gdzie obecnie dominują MacBook Air i najlepsze modele Surface. Masowego sukcesu od pierwszej generacji nie można oczekiwać, ale dla przyszłości Aluminium OS własny referencyjny sprzęt jest kluczowy.

Jak Aluminium OS pasuje do układanki?

Połączenie z Aluminium OS jest logiczne i wpisuje się w szerszą strategię. Google od lata 2025 oficjalnie przyznaje, że łączy Android i ChromeOS w jedną hybrydową platformę. Na początku tego roku wyciekły pierwsze zdjęcia interfejsu w ramach zgłoszenia błędu na Chromium Issue Tracker, a niedawno na Telegramie przeciekły rzekome oficjalne tapety systemu.

Google pod szyldem Aluminium OS planuje kilka kategorii cenowych urządzeń – od podstawowych AL Entry, przez masowo premium AL Mass Premium, aż po najwyższe AL Premium. Laptop Pixel bardzo prawdopodobnie zająłby właśnie tę najwyższą pozycję. Oficjalne wprowadzenie całej platformy oczekiwane jest w ciągu tego roku, ale dokładny termin nie jest jeszcze znany.

Czego brakuje, zanim w to uwierzymy

Żadnej z nowości, o których informuje 9to5Google, sam kalifornijski gigant oficjalnie nie potwierdził i prawdopodobnie jeszcze przez jakiś czas tego nie zrobi. Nie możemy więc z całą pewnością stwierdzić, że kiedykolwiek rzeczywiście się pojawią. Z drugiej strony fakt, że obie nowości pojawiły się w kodzie wspólnie w Beta 4 i mają konkretną nazwę marketingową oraz opis funkcji, przemawia raczej za końcową fazą rozwoju niż za odległą ideą eksperymentalną.

Cieszycie się na powrót laptopa Pixel i nową funkcję Pixel Glow?

Źródła: 9to5Google, własne

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: