Xiaomi najwyraźniej skopiuje Apple w kolejnej strategii. Fani nie są z tego powodu zachwyceni

  • Według przecieków, we wrześniu mają pojawić się tylko modele Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max, podstawowa osiemnastka dopiero pod koniec roku lub w 2027 roku
  • Apple planuje ten sam manewr – iPhone 18 Pro jesienią, zwykła osiemnastka i Air 2 dopiero wiosną 2027 roku
  • Za rozpadem serii stoją ceny: pamięci i nowy 2nm Snapdragon są tak drogie, że tańsze modele nie mają racji bytu

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
2. 8. 2026 10:00

Przez lata byliśmy przyzwyczajeni do prostego rytuału. Producent zwołuje jedną konferencję prasową, pokazuje trzy telefony z jednej serii, a klient wybiera według portfela. W tym roku ten model się rozpada – i nie jest to kaprys dwóch firm, ale konsekwencja tego, co działo się z cenami komponentów przez ostatnie dwanaście miesięcy.

Flagowiec na dwa razy

Według lipcowego przecieku, Xiaomi we wrześniu wprowadzi na rynek jedynie Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max. Oba mają działać na świeżym Snapdragonie 8 Elite Gen 6 Pro. Podstawowy Xiaomi 18 poczeka na koniec 2026 roku, ewentualnie na początek 2027 roku – i być może nawet nie dostanie tego samego chipa, ponieważ nowy 2nm krzem jest rzekomo zbyt drogi.

Apple gra w tę samą grę

Kto myśli, że to chińska specjalność, niech spojrzy do Cupertino. Apple ma tej jesieni zaprezentować iPhone 18 Pro, 18 Pro Max i swój pierwszy składany telefon. Podstawowy iPhone 18, model 18e i iPhone Air drugiej generacji mają pojawić się dopiero wiosną 2027 roku.

Ta zbieżność nie jest przypadkiem dwóch działów marketingu. Obaj producenci kupują pamięci od tej samej trójki dostawców i obaj odczuwają tę samą presję.

Za wszystko odpowiada pamięć

Liczby mówią jasno. Według analityków Counterpointu, ceny mobilnych pamięci DRAM wzrosły od początku 2025 roku o około 70%, a pamięci NAND niemal się podwoiły. Gartner szacuje, że ceny pamięci i dysków SSD do końca tego roku wzrosną łącznie o 130% i przełożą się na 13% wzrost cen telefonów w porównaniu do 2025 roku. Dostawy smartfonów mają w tym roku, według tej samej analizy, spaść o 8,4 procenta – co jest największym spadkiem od ponad dziesięciu lat.

Powód jest prozaiczny. Samsung, SK Hynix i Micron przenieśli większość swoich mocy produkcyjnych na pamięci HBM dla centrów danych z sztuczną inteligencją, gdzie marża jest nieporównywalnie wyższa. Na telefony pozostaje ułamek produkcji. Pamięć stanowi dziś ponad jedną piątą kosztów produkcji zwykłego telefonu, podczas gdy wcześniej było to dziesięć do piętnastu procent.

Podział serii jest na to logiczną reakcją. Drogie modele sprzedadzą się nawet po wyższej cenie, ponieważ ich nabywca nie będzie oszczędzał kilku tysięcy. Tańszy telefon z takim samym wzrostem ceny sprzedaje się znacznie gorzej, więc producent woli go odłożyć – być może na czas, gdy pamięci będą nieco tańsze. Analitycy jednak przewidują przełom najwcześniej na koniec 2027 roku, więc na szybkie obniżki cen nie można liczyć.

Na razie są to przecieki, których ani Xiaomi, ani Qualcomm nie potwierdziły. Sam trend potwierdza jednak rynek: smartfony w tym roku drożeją, a producenci rozwiązują to, przesuwając tańsze modele dalej od premiery.

Czekalibyście miesiące na tańszy model, czy wolicie dopłacić za wersję Pro od razu?

Źródła: Notebookcheck, Gartner, Tom’s Hardware, TrendForce

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: