Xiaomi 18 Pro Max pojawił się w certyfikacji. Po raz pierwszy ma szansę dotrzeć także do nas Dwa nieprzedstawione jeszcze urządzenia Xiaomi przeszły certyfikację EEC, według przecieku są to Xiaomi 18 i Xiaomi 18 Pro Max Zeszłoroczny Xiaomi 17 Pro Max pozostał wyłącznie w Chinach, jego następca po raz pierwszy ma szansę dotrzeć także do nas Certyfikacja nie ujawnia żadnego parametru, jedynie to, że telefony trafiają również poza rynek krajowy Sdílejte: Jakub Kárník Publikováno: 4. 8. 2026 10:00 Kiedy jesienią zeszłego roku Xiaomi zaprezentowało serię 17, czescy zainteresowani mogli kupić podstawowy model za 22 990 Kč, a później jeszcze Ultru za 35 990 Kč. Wersje Pro i Pro Max pozostały za chińskimi granicami, a Europa mogła o nich jedynie czytać. W przypadku osiemnastki ten scenariusz nie musi się powtórzyć – wskazuje na to świeża certyfikacja dwóch niezapowiedzianych telefonów. Dwa numery modeli i nic więcej Ciekawy jest Pro Max, nie osiemnastka EEC to nie jest urząd europejski Dwa numery modeli i nic więcej W bazie danych EEC pojawiły się dwa niezapowiedziane urządzenia Xiaomi o numerach modeli 2609BPN61G i 2611FPNFAG. Według leakera Anvina, który zwrócił na nie uwagę w sieci X, pierwszy numer modelu należy do Xiaomi 18 Pro Max, a drugi do podstawowego Xiaomi 18. Nazwy handlowe są na razie robocze i Xiaomi może je jeszcze zmienić przed premierą. Nic więcej z certyfikacji się nie dowiecie. Zatwierdzenie regulacyjne tego typu nie ujawnia pojemności baterii, chipsetu ani aparatu – to pieczęć urzędowa, a nie karta katalogowa. Jego wartość tkwi w czymś innym: nikt nie załatwia dokumentów na rynki zagraniczne dla telefonu, który zamierza sprzedawać tylko w kraju. Wskazuje na to również końcówka „G” w numerze modelu, którą Xiaomi od dawna rezerwuje dla wariantów globalnych. Ciekawy jest Pro Max, nie osiemnastka To, że podstawowy Xiaomi 18 pojawi się poza Chinami, nikogo nie zaskoczy. Prawdziwą nowością jest Pro Max. Xiaomi 17 Pro Max nie opuścił ojczyzny ani na krok, mimo że to właśnie on niósł ze sobą to, co marka zaprezentowała w zeszłym roku najciekawszego. Kiedy dodamy do tego starszą wiadomość, że na rynki międzynarodowe zmierza również Xiaomi 18 Pro, po raz pierwszy od lat rysuje się kompletna flagowa seria dostępna również poza granicami Chin. Ostrożność jest jednak wskazana, ponieważ źródła w tym punkcie są sprzeczne. Strona XimiTime donosi o globalnej premierze modelu 18 Pro, wliczając w to listę rynków – Turcja, Europejski Obszar Gospodarczy, Rosja, Tajwan i Japonia, ale bez Indii. Gizmochina w tym samym tygodniu spekuluje natomiast, że właśnie Pro nie otrzyma globalnej premiery. Dopóki Xiaomi nie zabierze głosu, przeciwko sobie stoją dwa przecieki, które wzajemnie się wykluczają. EEC to nie jest urząd europejski Jedna rzecz, którą artykuły o certyfikacjach lubią pomijać. Skrót EEC nie oznacza niczego europejskiego – odnosi się do Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej, czyli regulatora Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, zrzeszającej Rosję, Białoruś, Kazachstan, Armenię i Kirgistan. Zatem sam wpis w tej bazie danych nie oznacza, że telefon trafi do Czech. Praktyka jest jednak taka, że producenci załatwiają międzynarodowe certyfikacje w pakiecie, a EEC bywa jedną z pierwszych publicznie dostępnych. Premiera serii spodziewana jest we wrześniu w Chinach, kiedy Qualcomm wprowadzi Snapdragon 8 Elite Gen 6. Czy interesowałby Was flagowy Xiaomi Pro Max, czy też podstawowy model w zupełności Wam wystarczy? Źródła: GSMArena, Notebookcheck, Gizmochina, Anvin (X) O autorze Jakub Kárník Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze Sdílejte: evropa Xiaomi Xiaomi 18 Pro