Wyjątkowa promocja! Ten monitor Philips ma rozdzielczość 4K, częstotliwość 160 Hz i teraz kosztuje 5,5 tysiąca

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
8. 5. 2026 16:00

Do niedawna obowiązywała prosta zasada – albo 4K, albo wysoka częstotliwość odświeżania. Tanie połączenie obu nie istniało i tak zazwyczaj kończyło się na kompromisie – monitorze QHD. Philips 27M2N3800A z kodem ALZADNY30 spadł teraz do 5 590 Kč, co czyni go prawdopodobnie najtańszym monitorem 4K z wysoką częstotliwością odświeżania, który można kupić w Czechach właśnie teraz.

Szybkie podsumowanie:
Ma sens, jeśli szukasz monitora gamingowego 4K w rozsądnej cenie zarówno do PC, jak i konsoli (PS5, Switch 2, Xbox Series X).
⚠️ Rozważ, jeśli oczekujesz doskonałej kalibracji lub precyzyjnego wykonania – Philips oszczędza na obu.
💡 Za 5 590 Kč otrzymasz natywny panel IPS 4K ze 160 Hz, HDMI 2.1 i pełną regulacją położenia, w tym pivotem.

4K i 160 Hz, czy Full HD i 320 Hz

Główną sztuczką tego Philipsa jest Dual-Mode – przełączanie między dwoma trybami. W natywnym 4K (3840 × 2160) panel działa z częstotliwością 160 Hz. Drugim naciśnięciem monitor przełącza się na Full HD przy 320 Hz – czyli tryb przeznaczony dla graczy rywalizacyjnych w strzelankach, dla których liczy się jak najwyższa liczba klatek na sekundę i jak najniższe opóźnienie.

Szczerze mówiąc – użyteczność trybu FHD na 27-calowym panelu nie będzie dla każdego. Przy rozciągnięciu Full HD na tak dużą powierzchnię ostrość logicznie spada, a obraz wydaje się bardziej miękki. Większość ludzi pozostanie przy natywnym 4K ze 160 Hz, ale w niektórych tytułach e-sportowych tryb 320 Hz może być interesującym bonusem. Panel IPS z powłoką antyrefleksyjną i czasem reakcji 0,5 ms do grania wystarczy bez zastrzeżeń, tylko trzeba wyłączyć przesadzony overdrive – użytkownicy w recenzjach zwracają uwagę, że po włączeniu powoduje widoczne cienie inwersyjne.

Łączność i regulacja położenia bez kompromisów

Łączność jest w porządku jak na tę cenę: 2× HDMI 2.1, 1× DisplayPort 1.4 i gniazdo jack 3,5 mm na słuchawki. HDMI 2.1 jest ważne głównie ze względu na konsole – tylko ten standard obsługuje 4K przy 120 Hz, więc właściciele PS5 i Xbox Series X otrzymają pełną wydajność bez kompromisów. Kable DisplayPort i HDMI są w zestawie, więc nie musisz nic dokupować.

Stojak obsługuje wszystko, czego oczekuje się od nowoczesnego monitora – regulację wysokości, pochylenie, obrót i pivot do pionu o 90°. To jest raczej wyjątek w tej klasie cenowej, większość konkurencji w okolicach pięciu tysięcy koron potrafi tylko lekkie pochylenie. Kto chce własne ramię lub uchwyt ścienny, skorzysta z VESA 100×100.

Gdzie Philips oszczędzał

Bądźmy szczerzy – za pięć i pół tysiąca nie dostaniesz monitora bez kompromisów. Obudowa jest z tańszego plastiku, a w niektórych egzemplarzach użytkownicy zgłaszają wadliwe piksele, co niestety jest wciąż powtarzającym się problemem w panelach IPS z najniższych półek cenowych. Zaraz po rozpakowaniu zalecamy sprawdzenie panelu na białym i czarnym tle, ewentualnie od razu wymianę. Wskaźnik reklamacji według Alzy wynosi 1,94 %, więc ryzyko jest niskie, ale nie zerowe.

Drugim problemem jest kalibracja kolorów. Ustawienia fabryczne nie są zbyt precyzyjne, a Philips pokrywa głównie sRGB – do pracy graficznej lub edycji wideo, gdzie potrzebujesz precyzyjnego DCI-P3 lub Adobe RGB, monitor nie jest odpowiednim kandydatem. Do grania, oglądania seriali i zwykłej pracy domyślne odwzorowanie obrazu po drobnej korekcie w menu działa jednak dobrze. Wsparcie HDR traktuj jako marketing – panel nie ma lokalnego przyciemniania ani wystarczającej jasności, abyś mógł z niego coś praktycznie wyciągnąć.

Co jest dla Ciebie ważniejsze w monitorze gamingowym – rozdzielczość 4K, czy wysoka częstotliwość odświeżania?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: