Wyciągnij Home Mini z szuflady. Google tchnął drugie życie w dziewięcioletni głośnik, ale na razie jest haczyk

  • Gemini Live trafiło na pierwszą generację głośnika Google Home Mini i wyświetlaczy Nest Hub
  • Pamięć konwersacyjna w Gemini for Home została wydłużona do 15 minut
  • Haczykiem jest subskrypcja Google Home Premium i udział w programie wczesnego dostępu

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
5. 8. 2026 10:00

Kiedy firma technologiczna chce, abyś kupił coś nowego, zazwyczaj pozwala staremu sprzętowi cicho się zestarzeć. Google tym razem zrobił odwrotnie – uruchomił konwersacyjne Gemini Live nawet na głośniku z 2017 roku. Brzmi to jak niezwykle uczciwy krok. I do pewnego stopnia tak jest.

Sprzęt, który dawno powinien trafić do szuflady

Nowość dotyczy dwóch konkretnych urządzeń: pierwszej generacji Google Home Mini, czyli tego materiałowego krążka z października 2017 roku, oraz oryginalnego Nest Huba, który w momencie premiery rok później nazywał się Google Home Hub. Oba urządzenia jesienią ubiegłego roku wypadły z pierwszej fali, kiedy Gemini Live trafiło na Nest Mini, Nest Audio, Nest Hub i Nest Hub Max.

Uruchamia się go frazą „Hey Google, let’s chat”, po której rozbrzmiewa sygnał dźwiękowy i rozpoczyna się tryb konwersacji. Od tego momentu możesz zadawać dodatkowe pytania, przerywać asystentowi i zmieniać temat, nie powtarzając za każdym razem frazy aktywującej. Różnica w stosunku do starego sterowania poleceniami jest zasadnicza – przestajesz dyktować, a zaczynasz rozmawiać. Funkcja ta jednak na razie nie działa w języku czeskim.

Piętnaście minut pamięci

Druga zmiana dotyczy wszystkich urządzeń z Gemini for Home. Pamięć konwersacyjna została wydłużona do 15 minut, dzięki czemu asystent utrzymuje kontekst wcześniejszego zapytania. Praktycznie: mówisz, żeby zapalił światło w kuchni, a kilka minut później wystarczy „przyciemnij to do pięćdziesięciu procent” – system wie, o czym mówisz.

Brzmi to jak drobiazg, ale to właśnie ta cecha dotychczas odróżniała Gemini w głośniku od Gemini w telefonie, gdzie asystent utrzymuje kontekst długoterminowo.

A teraz haczyk

Gemini Live na wszystkich obsługiwanych urządzeniach jest zablokowane za subskrypcją Google Home Premium, która zastąpiła wcześniejsze Nest Aware. Podstawowy poziom kosztuje 10 dolarów miesięcznie lub 100 dolarów rocznie, wyższy 20 dolarów miesięcznie. Dodatkowo musisz być zapisany do programu wczesnego dostępu Gemini for Home.

Google tłumaczy to wydajnością – starszy sprzęt nie ma wystarczającej mocy do przetwarzania bezpośrednio na urządzeniu, więc wszystko działa w chmurze, a ktoś musi za to płacić. Argument ma techniczny sens. Jednocześnie firma nigdy nie zasugerowała, czy funkcja kiedykolwiek trafi do bezpłatnego poziomu.

Warto również wspomnieć o sposobie ogłoszenia. Google zapisał zmiany 23 lipca w protokole zmian aplikacji Google Home i nie towarzyszył im blogiem ani komunikatem prasowym. Harmonogram wdrożenia na poszczególne urządzenia również nie został opublikowany.

Co to oznacza u nas

Tutaj niestety przychodzi zwykły zimny prysznic. Czechy od dawna brakuje w programie wczesnego dostępu Gemini for Home, mimo że w kwietniu został on rozszerzony o szesnaście krajów, w tym Austrię, Niemcy i Szwajcarię. Sterowanie inteligentnym domem po czesku za pomocą Gemini w telefonie jest możliwe od dłuższego czasu, ale to co innego niż asystent konwersacyjny działający bezpośrednio w głośniku.

Czy płaciłbyś dziesięć dolarów miesięcznie za to, żeby głośnik rozmawiał z tobą jak z człowiekiem?

Źródła: Droid Life, Android Authority, AndroidPure, TechRadar

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: