Soundcore Liberty 5 Pro recenzja: słuchawki, które biją rekordy

  • Soundcore Liberty 5 Pro to słuchawki premium skupiające się na jakości połączeń.
  • Oferują nie tylko doskonałą separację hałasu otoczenia, ale także własny chip AI.
  • Słuchawki wyróżniają się również etui z ekranem dotykowym dla łatwej obsługi.

Sdílejte:
Vašek Švec
Vašek Švec
20. 9. 2026 10:00
soundcore liberty 5 Pro recenze

Tym razem do recenzji trafiły do nas bardzo interesujące słuchawki soundcore Liberty 5 Pro, należące do segmentu premium słuchawek true wireless. Jeśli ta marka nic wam nie mówi, jest to podmarka chińskiego producenta akcesoriów Anker. Jak sama nazwa wskazuje, soundcore koncentruje się na akcesoriach audio. Pierwszy produkt o tej nazwie – głośnik bezprzewodowy – ujrzał światło dzienne już w 2014 roku, od 2016 roku marka ma w swoim portfolio również słuchawki bezprzewodowe, a w 2018 roku linia produktów stała się samodzielną marką. W tym czasie producent zdobył sobie uznanie na rynku. Zdecydowanie nie skupia się tylko na tanich modelach, ale nie boi się również wchodzić w segment premium. Dowodem na to są testowane dziś słuchawki, które mogą pochwalić się wpisem do Księgi Rekordów Guinnessa.

Etui z wyświetlaczem

Pierwszą ciekawostką w słuchawkach soundcore Liberty 5 Pro jest samo etui ładujące, a właściwie jego wyświetlacz. Jest to dotykowy, 0,96-calowy wyświetlacz TFT TN o dość grubej, ale wciąż wyraźnie czytelnej siatce pikseli. Dzięki umieszczeniu wyświetlacza w błyszczącej czarnej powierzchni w wizualnie ściętej przedniej części, etui wygląda na pierwszy rzut oka interesująco i oryginalnie. Pokrywa słuchawek nie jest klasycznie otwierana, ale przesuwa się do tyłu. Mechanizm działa precyzyjnie i z satysfakcjonującym kliknięciem.

Etui jest co prawda w całości plastikowe, ale na pierwszy rzut oka zdecydowanie nie sprawia wrażenia taniego. Powierzchnia jest przyjemna w dotyku, nie zbiera odcisków palców ani brudu, a po trzech tygodniach intensywnych testów nie wykazywała żadnych śladów użytkowania. Gdybym miał do niego jakieś zastrzeżenia, musiałbym wspomnieć o jego wymiarach. W liczbach etui ma 61,2 x 62 x 28,7 mm, a obok etui moich starszych Samsung Galaxy Buds drugiej generacji, etui soundcore Liberty 5 Pro sprawia wrażenie naprawdę ogromnego.

Dziwne z wyglądu, komfortowe w użytkowaniu

Słuchawki soundcore Liberty 5 Pro również sprawiają wrażenie masywnych na pierwszy rzut oka, ale w rzeczywistości tak nie jest. Wynika to przede wszystkim z ich specyficznego kształtu, nieco przypominającego literę T. Część, którą wkłada się do ucha, jest stosunkowo mała, a wrażenie masywnych słuchawek tworzy ich zewnętrzna część. W tym przypadku nie można mówić o pałąku czy kształcie pchełki, zewnętrzna część słuchawek wystaje na obie strony tak, że producent umieścił w górnej części gumowy języczek, który ma opierać się o ucho. Słuchawki są dzięki niemu doskonale osadzone w uszach i nie miałem absolutnie żadnych obaw o ich zgubienie.

Niezależnie od tego, jak dziwnie wygląda konstrukcja, Anker wykonał dobrą robotę, a słuchawki soundcore Liberty 5 Pro są zaskakująco wygodne i nie uciskały mnie w uszach nawet po kilku godzinach. Szczerze mówiąc, byłem zaskoczony, że nawet moja żona, której pasuje niewiele słuchawek, była z nich zadowolona. W zestawie otrzymasz trzy rozmiary silikonowych skrzydełek i aż cztery rozmiary wkładek dousznych. Wierzę więc, że praktycznie każdy użytkownik znajdzie tu optymalne ustawienie.

Fenomenalne do rozmów

W każdej słuchawce znajdują się 4 bardzo precyzyjne mikrofony MEMS oraz jeden czujnik przewodnictwa kostnego wyczuwający wibracje kości czaszki. Dzięki temu słuchawki soundcore Liberty 5 Pro mogą pochwalić się wpisem do Księgi Rekordów Guinnessa za najwyższy wynik jakości transmisji głosu w słuchawkach TWS (true wireless). I rzeczywiście. Podczas testów odłożyłem swoje służbowe słuchawki biurowe HP Poly Voyager Focus 2 i zamiast nich używałem nowości od Anker. Prawdopodobnie nie zaskoczy was, że ANC jest na zupełnie innym poziomie, ale to nierówna walka już choćby ze względu na zupełnie inną konstrukcję. Co mnie zaskoczyło, to separacja mojego głosu od otoczenia.

Wspomniane słuchawki Poly Voyager potrafią tłumić głosy i szum tła, jednak jeśli w biurze jest głośno, ten hałas przenosi się również do rozmowy. Tutaj, przez kilka tygodni użytkowania i wiele godzin codziennych spotkań na Teams, ani razu nie zauważyłem, aby druga strona skarżyła się na hałas w moim otoczeniu, a nawet nie musiałem używać funkcji wyciszenia, gdy akurat nie mówiłem. Postanowiłem więc podnieść poprzeczkę i wypróbowałem rozmowę telefoniczną podczas gotowania. Nawet podczas miksowania mój głos był wyraźnie słyszalny bez hałasów otoczenia. Przy tak silnym hałasie otoczenia słychać było tylko nieznaczne zniekształcenia.

ANC należy do czołówki

Dla wysokiej jakości rozmów, i nie tylko, potrzebujesz wyeliminować hałas otoczenia nie tylko dla rozmówcy, ale i dla siebie. Dlatego soundcore Liberty 5 Pro oferuje również zaawansowane aktywne tłumienie hałasu. W obu przypadkach zaangażowany jest nowy chip Anker Thus AI, który wraz z oprogramowaniem Adaptive ANC 4.0 zapewnia najlepsze dotychczas ANC w słuchawkach soundcore. W połączeniu ze wspomnianymi czujnikami słuchawki przetwarzają do 384 tysięcy sygnałów na sekundę, czyli dwukrotnie więcej niż poprzednia generacja.

I rzeczywiście, to nie tylko slogan marketingowy. Na własne uszy porównałem testowane słuchawki z Sony WF-1000XM6 i muszę stwierdzić, że jakość ANC jest tu w pełni porównywalna we wszystkich pasmach dźwiękowych, włączając w to praktycznie zerowy szum tła. Lepiej niż soundcore Liberty 5 Pro wypadają być może Bose QuietComfort Ultra Earbuds 2. generacji. Tutaj jednak nie miałem możliwości bezpośredniego porównania, a przede wszystkim zarówno Sony, jak i Bose cenowo plasują się o kategorię wyżej niż słuchawki Anker. Na koniec muszę pochwalić soundcore Liberty 5 Pro za to, że przy aktywnym ANC nie tworzą nieprzyjemnego ucisku w uszach.

Słuchawki oferują kilka trybów ANC. Funkcję można pozostawić wyłączoną, przełączyć w tryb transparentny, w tryb adaptacyjny lub włączyć na stałe z pięcioma poziomami intensywności. Tryb transparentny zaskoczył mnie swoją czystością. Bardzo często spotykam się z odczuwalnym zniekształceniem dźwięku i wyraźnym szumem tła. Tutaj zniekształcenia praktycznie nie ma, a szum jest minimalny. Tryb adaptacyjny automatycznie przełącza słuchawki w tryb transparentny i wycisza dźwięk w słuchawkach, jeśli z kimś rozmawiasz. Po zakończeniu rozmowy automatycznie przechodzi z powrotem w tryb ANC. Z praktyki mógłbym zarzucić tej funkcji jedynie to, że ANC w niej nie działa na najwyższym poziomie, a od czasu do czasu zdarzało się, że przełączenie nastąpiło, nawet gdy ja akurat z nikim nie rozmawiałem.

Jakość dźwięku

Marka soundcore w swoich słuchawkach premium popracowała również nad dźwiękiem. Słuchawki soundcore Liberty 5 Pro stawiają na 9,2 mm dynamiczne przetworniki z kompozytową membraną z papieru wełnianego. Materiał ten zapewnia bardziej naturalną teksturę instrumentów i eliminuje typową „plastikową” lub blaszaną ostrość w wysokich tonach. Prawdopodobnie dlatego soundcore w swoich słuchawkach high-end zdecydował się odejść od rozwiązania dwuprzetwornikowego.

Tutaj ponownie nasuwa się porównanie z wyższą klasą w postaci Sony WF-1000XM6 i Bose QuietComfort Ultra Earbuds 2, które również wykorzystują rozwiązanie z pojedynczym dynamicznym przetwornikiem. Jakości dźwięku sprzyja również Bluetooth 6.1 z obsługą kodeka LDAC. Chociaż soundcore odszedł od wyraźnie basowego profilu dźwięku Liberty 4 Pro, to również w testowanej dziś nowości głębokie tony są bardziej wyraziste niż reszta pasma.

Nie jest to nic strasznego i zdecydowanie nie mówiłbym o wyraźnie przebasowanym brzmieniu. Basy mają akcent i precyzję, a dźwięk nie jest zamulony. Średnie tony są pięknie czyste, a wokale zrozumiałe. W przypadku wysokich tonów muszę z kolei docenić mnóstwo subtelnych detali, a to bez nieprzyjemnych sybilantów. Ogólnie rzecz biorąc, z punktu widzenia jakości reprodukcji soundcore Liberty 5 Pro może nie dominują tak, jak w przypadku rozmów i ANC, niemniej jednak w swojej kategorii cenowej nadal należą do najlepszych, co można znaleźć na naszym rynku.

Doskonała aplikacja

Profil dźwiękowy można oczywiście dostosować do własnych preferencji za pośrednictwem aplikacji. Producentowi naprawdę się to udało, jest tu dostępnych wiele funkcji, a jednocześnie zachowuje ona przejrzystość. W ramach aplikacji można zarządzać wieloma urządzeniami marki, a także istnieje możliwość utworzenia rejestracji w celu synchronizacji ustawień.

W menu słuchawek soundcore Liberty 5 Pro masz do dyspozycji wybór dźwięku otoczenia, przy czym w trybie ANC i transparentnym można aktywować tłumienie hałasu wiatru. Pod pozycją HearID kryje się nic innego jak korektor z kilkoma predefiniowanymi profilami, ustawieniami manualnymi oraz czymś w rodzaju inteligentnego korektora, który dostosowuje się na podstawie twoich preferencji słuchowych. Wystarczy wybrać preferowany gatunek, a aplikacja odtworzy powtarzającą się próbkę muzyczną, na której za pomocą kilku opcji wybierzesz, który profil dźwiękowy najbardziej ci odpowiada.

Nie mogło zabraknąć również możliwości dostosowania zachowania paneli dotykowych na słuchawkach. Dla każdej słuchawki osobno możesz ustawić akcję po wykonaniu jednego z sześciu gestów. Do rozmów masz na stałe przypisane podwójne stuknięcie do odbierania / odrzucania połączeń oraz przytrzymanie do przełączania między trybem ANC a trybem transparentnym. Dostępna jest również aktywacja asystenta głosowego, któremu możesz wydawać polecenia w języku angielskim, niemieckim lub chińskim (jeśli się odważysz). Polecenia głosowe służą do sterowania odtwarzaczem, głośnością i rozmowami. Słuchawki reagowały na angielski mniej więcej niezawodnie nawet w głośnym otoczeniu.

Żywotność baterii i ładowanie

Słuchawki soundcore Liberty 5 Pro od Anker nie należą do absolutnych maratończyków, ale oferują wystarczającą żywotność baterii dla przeciętnego użytkownika. W materiałach promocyjnych producent podaje żywotność jedynie przy włączonym ANC, wynoszącą 6,5 godziny przy standardowym i 2,5 godziny przy „ekstremalnym” wykorzystaniu tłumienia hałasu. Z etui powinniśmy mówić odpowiednio o 28 i 10,5 godzinach. Szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie, jakie warunki Anker uważa za „ekstremalne”, niemniej jednak po 2 godzinach użytkowania w głośnym biurze ze słuchawek zniknęło mi niecałe 40% energii.

W każdej słuchawce znajduje się bateria o pojemności 62 mAh, a etui oferuje dodatkowe 690 mAh. 5 minut ładowania powinno zapewnić do 2 godzin słuchania (z wyłączonym ANC). Etui słuchawek obsługuje zarówno ładowanie przez USB-C, jak i bezprzewodowe. W przypadku kabla ładowanie zajmuje nieco ponad 2 godziny, a na podkładce bezprzewodowej o niecałą godzinę dłużej. Dokładny poziom naładowania poszczególnych słuchawek oraz samego etui jest wyraźnie widoczny na wyświetlaczu etui.

Wyświetlacz etui jest bardziej praktyczny, niż się wydaje

Na wyświetlaczu wcale nie widać tylko stanu baterii. Właściwie mile mnie zaskoczyło, jak użyteczny może być wyświetlacz na etui słuchawek. Ten, niecały calowy, dotykowy panel polubiłem zwłaszcza dzięki możliwościom szybkiego wyboru trybu i ustawień ANC. Jest jednak więcej, co oferuje etui. Są tu opcje wyboru profilu dźwiękowego, włączania i ustawiania trybu Dolby Atmos, a oczywiście także dostęp do trybu parowania. Na ekranie głównym widać informację, do ilu źródeł dźwięku są aktualnie podłączone słuchawki. Soundcore Liberty 5 Pro potrafią być podłączone do 3 źródeł jednocześnie. Do innych opcji należy aktywacja asystenta głosowego, wyszukiwanie słuchawek poprzez odtworzenie głośnego dźwięku oraz zdalny wyzwalacz aparatu telefonu.

Soundcore Liberty 5 Pro cena i dostępność

Słuchawki soundcore Liberty 5 Pro są standardowo sprzedawane w sugerowanej cenie detalicznej 4 990 CZK z VAT i choć wspomniani w recenzji konkurenci kosztują jeszcze więcej, to zdecydowanie nie jest to niska cena. Niemniej jednak, w momencie pisania recenzji, słuchawki w wielu dużych e-sklepach można było kupić w promocji za niecałe 3,5 tysiąca CZK z VAT, a za tę kwotę oferują już naprawdę dużo i nie boję się powiedzieć, że bezkonkurencyjny stosunek ceny do wydajności. Słuchawki są dostępne w kolorze czarnym, jasnoniebieskim i białym.

Podsumowanie recenzji słuchawek soundcore Liberty 5 Pro

Anker ze swoją marką soundcore już dawno nie należy do nowicjuszy, a testowany dziś przedstawiciel flagowej serii słuchawek TWS tylko to potwierdza. Soundcore Liberty 5 Pro mogą zainteresować każdego, kto często rozmawia przez telefon i ceni sobie nie tylko jakość aktywnego tłumienia hałasu. Jeśli często dzwonisz w głośnym otoczeniu i nie chcesz ciągle powtarzać co drugiego słowa, bo rozmówca cię nie słyszy, będziesz zachwycony tymi słuchawkami.

Jednak na swoje znajdą również miłośnicy muzyki. Muszę docenić odejście Anker od wyraźnie basowego brzmienia, choć według mojego osobistego gustu dźwięk mógłby być jeszcze odrobinę bardziej zrównoważony. Niemniej jednak, sprytny korektor w aplikacji pomoże ci w kilka chwil dostroić dźwięk dokładnie do twoich potrzeb, nawet jeśli nie jesteś zbyt biegły w takich ustawieniach.

Muszę również pochwalić doskonale dopasowany do uszu kształt. Soundcore Liberty 5 Pro dzięki swojej konstrukcji to słuchawki, z którymi nie musisz obawiać się uprawiać sportu. Na koniec muszę przyznać, że choć początkowo byłem sceptyczny, wyświetlacz na etui słuchawek jest świetnym i praktycznym pomocnikiem. Do wyraźnych minusów zaliczyłbym chyba tylko naprawdę duże etui, które poczujesz w kieszeni.

Klady

  • skvělé ANC
  • vynikající mikrofony s potlačením okolního ruchu
  • pouzdro s displejem je překvapivě praktické
  • pohodlné na nošení
  • aplikace s chytrým ekvalizérem
  • celková kvalita zvuku
  • Wady

    • rozměry pouzdra
    • v základu více basový projev
    • adaptivní režim ANC není 100% spolehlivý

    Ocena redakcji: 91 / 100

    Używasz słuchawek bardziej do muzyki czy do rozmów?

    O autorze

    Vašek Švec

    Vaška prakticky od dětství zajímaly nové technologie, ať už se jednalo o telefony, počítače či třeba auta. V době, kdy většina jeho kapesného padla na… Więcej o autorze

    Vašek Švec
    Sdílejte: