Recenzja Google Pixel 10a: bułka w tej samej cenie, tylko z lepszą skórką Google Pixel 10a jest praktycznie identyczny z zeszłorocznym Pixelem 9a – ten sam czip, ten sam aparat, ta sama bateria Mimo to, pozostaje świetnym telefonem, który za 13 290 CZK można kupić, głównie dzięki oprogramowaniu i siedmioletniemu wsparciu Całkowicie płaski tył bez wystającego aparatu to w praktyce zaskakująco duża zmiana na lepsze Sdílejte: Jakub Kárník Publikováno: 6. 3. 2026 14:00 Wiecie, co jest najtrudniejsze w recenzowaniu telefonu, który praktycznie nie różni się od poprzednika? Nie pisać recenzji poprzednika. Google Pixel 10a bowiem dzieli z zeszłorocznym Pixelem 9a procesor, aparat, pojemność baterii, rozmiar wyświetlacza i ilość pamięci operacyjnej. Gdybyście położyli oba telefony obok siebie, różnicę szukalibyście z lupą. A mimo to siedzę tu i twierdzę, że to wciąż jeden z najlepszych telefonów w swojej klasie. Jak to możliwe? Płaski tył jest super! Doskonały wyświetlacz z wciąż tak samo szerokimi ramkami Tensor G4 po raz drugi: recykling czy pragmatyzm? Aparat bez zmian, ale to niekoniecznie problem Bateria wytrzymuje, ładowanie jest szybsze Android 16 i siedem lat spokoju Z kim konkuruje i komu ustępuje Najlepszy telefon, który nie zachwyci Płaski tył jest super! Zacznijmy od tego, co widzicie zaraz po rozpakowaniu. Pixel 10a wygląda jak 9a, który przeszedł delikatny lifting. Plastikowy tył, metalowa ramka, zaokrąglone rogi – nic, co by zapierało dech w piersiach. Ale jeden szczegół zmienia sposób, w jaki używacie telefonu: moduł aparatu jest całkowicie wbudowany w obudowę. Żadnej wyspy, żadnego kołysania się na stole, żadnego zbierania kurzu w szczelinach. Szkło pokrywające obiektywy jest nawet lekko zagłębione poniżej poziomu plastikowego tyłu. KOUPIT GOOGLE PIXEL 10A Brzmi to jak marginalia, ale w praktyce to jak przesiadka z samochodu z zepsutym amortyzatorem do nowego. Telefon leży płasko na stole, nie przeszkadza w kieszeni, a trzymając go w dłoni, czuje się równomierny profil bez wystających krawędzi. Kiedy przypomnę sobie, jak narzekałem na dwumilimetrowy występ aparatu w Galaxy A56, Pixel 10a pod tym względem jest z innego świata. Grubość 9 mm jest co prawda o dziesiątą milimetra większa niż u poprzednika, ale dzięki płaskiemu profilowi telefon paradoksalnie wydaje się cieńszy. Reszta designu to ewolucja w homeopatycznych dawkach. Szufladka na kartę SIM przeniosła się z boku na górę, na dolnej krawędzi pojawiła się kratka głośnika dla wizualnej symetrii – ale uwaga, dźwięk z niej nie wychodzi, to tylko dekoracja z mikrofonem. Zestaw stereo tworzy słuchawka i prawy dolny głośnik. Odporność pozostaje na poziomie IP68, waga 183 gramów, a dostępne są cztery kolory: lawendowy, malinowy, szary i czarny. Szczególnie malinowy (Berry) jest wyrazisty i przypomina czerwonego Nexusa 5 z 2014 roku. Doskonały wyświetlacz z wciąż tak samo szerokimi ramkami Ekran to ten sam 6,3-calowy panel pOLED o rozdzielczości 1080 × 2424 pikseli i dynamicznej częstotliwości odświeżania 60–120 Hz. Ale uwaga – domyślnie częstotliwość jest zablokowana na 60 Hz, więc pierwszą rzeczą po włączeniu, którą musicie zrobić, jest wejście w ustawienia i ręczne przełączenie na 120 Hz. Dlaczego Google nie ustawia tego od razu, pozostaje zagadką. Jasne, zaoszczędzicie w ten sposób kilka procent baterii, ale w zasadniczy sposób pogorszycie sobie wrażenia z użytkowania. Nowością jest wyższa maksymalna jasność – 3 000 nitów w szczycie, czyli o 300 nitów więcej niż w Pixelu 9a. W praktyce oznacza to lepszą czytelność w bezpośrednim słońcu, choć pomiary laboratoryjne pokazują, że rzeczywista jasność podczas normalnego użytkowania wynosi około 1 900 nitów. Nadal jest to jednak solidna wartość, dzięki której wyświetlacz bez problemu sprawdza się na zewnątrz w jasny dzień. Znacznie istotniejsza jest wymiana szkła ochronnego. Google w końcu wyrzucił prehistoryczne Gorilla Glass 3 i zastąpił je Gorilla Glass 7i. To skok o kilka generacji, który przełoży się głównie na odporność na zarysowania. Po dwóch tygodniach testów nie widzę na wyświetlaczu ani jednej rysy, podczas gdy u poprzednika pierwsze rysy pojawiały się w ciągu kilku dni. Co się jednak nie zmieniło, to ramki wokół wyświetlacza – nadal należą do najszerszych w swojej kategorii cenowej. Szkoda, ale po godzinie użytkowania przyzwyczaicie się do nich i przestaniecie je zauważać. A gdybyście chcieli je ukryć, spróbujcie ciemnej tapety i ciemnego trybu, to bardzo pomoże. Tensor G4 po raz drugi: recykling czy pragmatyzm? Tutaj pojawia się kontrowersyjna część. Google Pixel 10a działa na procesorze Tensor G4 – tym samym, który napędzał zeszłorocznego Pixela 9a i całą serię Pixel 9. Podczas gdy droższy Pixel 10 otrzymał nowy Tensor G5, tańszy model odziedziczył krzem sprzed dwóch lat. Do tego 8 GB RAM i 128 GB pamięci masowej w podstawie – ponownie bez zmian. Benchmarki potwierdzają to bezlitośnie. W Geekbenchu 6 zmierzycie około 1 691 punktów w jednym rdzeniu i 4 331 w teście wielordzeniowym – praktycznie identyczne wartości jak w Pixelu 9a. Dla porównania, iPhone 17e z czipem A19 osiąga w teście wielordzeniowym prawie dwukrotność. Nothing Phone 4a Pro ze Snapdragonem 7 Gen 4 oferuje jednak porównywalną wydajność. W praktyce jednak Tensor G4 wciąż wystarcza do wszystkiego, czego oczekujecie od telefonu za 13 tysięcy. Aplikacje otwierają się szybko, system reaguje płynnie, a nawet bardziej wymagające gry nie stanowią problemu. Gdzie jednak 8 GB RAM objawia się boleśnie, to wsparcie dla lokalnych funkcji AI. Pixel 10a z 8 GB RAM używa odchudzonej wersji Gemini Nano, która nie obsługuje niektórych lokalnych funkcji AI, takich jak Pixel Screenshots czy Call Notes. To jednak paradoksalnie w Polsce nie musi nas zbytnio martwić, ponieważ żadna z tych funkcji nie działa w języku polskim. KOUPIT GOOGLE PIXEL 10A Nowy jest przynajmniej modem Exynos 5400, który wprowadza obsługę komunikacji satelitarnej SOS. I tak, działa (w przeciwieństwie do Apple) również w Polsce! Aparat bez zmian, ale to niekoniecznie problem Zestaw aparatów jest dosłownie skopiowany z Pixela 9a. Z tyłu znajdziecie główny sensor 48 Mpx ze światłem f/1.7 i optyczną stabilizacją oraz szerokokątny obiektyw 13 Mpx o kącie widzenia 120°. Z przodu znajduje się aparat do selfie 13 Mpx. Żaden z parametrów się nie zmienił. Dobrą wiadomością jest to, że zeszłoroczna generacja przyniosła znaczną poprawę wierności kolorów i przetwarzania obrazów, więc opiera się na solidnych podstawach. Zdjęcia z głównego sensora są ostre w dobrym świetle, z naturalnymi kolorami i zrównoważoną ekspozycją. Google tradycyjnie celuje w przetwarzaniu HDR – tylko uważajcie, aby nadmierny zakres dynamiczny nie spłaszczył bardziej dramatycznych scen w nudną jednolitość. Obiektyw szerokokątny wykonuje dobrą pracę w świetle dziennym, ale w gorszych warunkach szybko traci szczegóły i dodaje szum. Bez teleobiektywu cyfrowy zoom powyżej 2× to tylko ostateczność. Jeśli regularnie przybliżacie, Nothing Phone 4a Pro z peryskopowym teleobiektywem 3,5× w podobnej cenie jest pod tym względem gdzie indziej. Nowości programowe są dwie. Camera Coach wykorzystuje AI, aby w czasie rzeczywistym doradzać w kwestii kompozycji i ustawień – przydatne dla początkujących, zbędne dla bardziej doświadczonych. Auto Best Take automatycznie łączy kilka zdjęć grupowych tak, aby każdy miał otwarte oczy i przyjemny wyraz twarzy. To funkcja, którą docenicie na rodzinnej uroczystości bardziej, niż się spodziewacie. Bateria wytrzymuje, ładowanie jest szybsze Pojemność akumulatora pozostaje na poziomie 5 100 mAh, ale czas pracy paradoksalnie się poprawił. Testy pokazują około 8 godzin aktywnego użytkowania, co jest o dwie godziny więcej niż w Pixelu 9a – prawdopodobnie dzięki optymalizacjom oprogramowania w Androidzie 16. Przy normalnym użytkowaniu bez problemu przetrwacie cały dzień, a jeśli nie jesteście power userami, możecie wydłużyć czas pracy nawet do półtora dnia. KOUPIT GOOGLE PIXEL 10A Ładowanie to jedna z niewielu dziedzin, w której nastąpiła namacalna poprawa sprzętowa. Ładowanie przewodowe wzrosło z 23W do 30W – w 30 minut uzupełnicie około 50–60% pojemności, w zależności od adaptera. Ładowanie bezprzewodowe wzrosło z 7,5W do 10W, ale nadal brakuje wsparcia dla magnesów Qi2 oraz autorskiego systemu Pixelsnap, który posiadają inne telefony z serii Pixel 10. To rozczarowanie, ponieważ właśnie akcesoria magnetyczne to jedna z rzeczy, która cieszy zarówno zwykłych użytkowników, jak i entuzjastów. Apple w iPhone 17e dodał MagSafe, Samsung oferuje przynajmniej Qi2 Ready – a Google? Google oszczędza. Android 16 i siedem lat spokoju Pod względem oprogramowania Pixel 10a jest wizytówką tego, co Google potrafi ze swoim systemem. Android 16 jest czysty, szybki i bez zbędnego balastu. Żadnych preinstalowanych śmieci, żadnych reklam systemowych, żadnego narzucania usług – coś, o czym właściciele wielu konkurencyjnych urządzeń mogą tylko pomarzyć. Najciekawszą nowością programową jest tryb desktopowy. Po podłączeniu do zewnętrznego monitora Pixel 10a zamienia się w coś na poziomie Samsung DeX – z wieloma pulpitami, oknami aplikacji, a nawet obsługą wielu profili użytkowników. To funkcja, która ma realny potencjał zastąpić tani laptop w podstawowej pracy biurowej. Google gwarantuje 7 lat aktualizacji systemu Android i poprawek bezpieczeństwa. Oznacza to wsparcie aż do roku 2033, czyli Androida 23. W segmencie telefonów za 13 tysięcy koron to bezkonkurencyjna oferta – Nothing obiecuje 3 lata aktualizacji systemowych, Samsung co prawda w Galaxy A56 oferuje 6 lat, ale z tendencją do ograniczania funkcji dla starszych modeli. Z kim konkuruje i komu ustępuje Największym konkurentem Pixela 10a jest… Pixel 9a. Zeszłoroczny model z tym samym czipem i aparatem będzie w ciągu roku tanieć i w promocjach można go kupić znacznie taniej. Jeśli nie przeszkadza wam krótsze wsparcie oprogramowania i starsze szkło wyświetlacza, jest to legalna alternatywa. KOUPIT GOOGLE PIXEL 10A Spośród nowych telefonów ciekawą opcją jest Nothing Phone 4a Pro za 12 199 CZK. Oferuje peryskopowy teleobiektyw, Snapdragon 7 Gen 4, wyświetlacz 144 Hz o jasności 5 000 nitów i świecący tył z Glyph Matrix. Wsparcie oprogramowania jest jednak krótsze. Warto wspomnieć także o POCO F8 Pro, który za niższą cenę oferuje Snapdragon 8 Elite, lub OnePlus Nord 5 ze Snapdragonem 8s Gen 3. iPhone 17e to z kolei alternatywa dla tych, którzy rozważają przejście na Apple. Oferuje znacznie szybszy procesor A19, MagSafe, 256 GB pamięci masowej w podstawie i lepszą żywotność baterii. Z drugiej strony nie ma obiektywu ultraszerokokątnego, wyświetlacz jest wolniejszy (bez 120 Hz), a funkcje AI Apple Intelligence nie są jeszcze dostępne w języku polskim. Najlepszy telefon, który nie zachwyci Pixel 10a to paradoks współczesnego rynku smartfonów. To świetny telefon, który praktycznie nic nie robi źle – ale też prawie nic nowego. Google postawił na to, że w dobie drożejących komponentów i kryzysu pamięci utrzyma cenę 13 290 CZK za model podstawowy (8/128 GB) i 15 690 CZK za wersję z 256 GB pamięci masowej. A to samo w sobie jest cenną decyzją. KOUPIT GOOGLE PIXEL 10A Płaski tył, lepsze szkło wyświetlacza, szybsze ładowanie i satelitarne SOS to przyjemne ulepszenia. Android 16 z czystym środowiskiem, trybem desktopowym i siedmioletnim wsparciem sprawiają, że Pixel 10a będzie służył dłużej niż większość konkurencji. Aparat jest nadal topowy w swojej kategorii cenowej, a żywotność baterii nieco się poprawiła w porównaniu do poprzednika. Jednak brak nowego chipsetu i zaledwie 8 GB RAM w 2026 roku rozczarowuje. Nie oznacza to, że telefon będzie bezużyteczny za rok – ale oznacza to, że Google wyczerpał całą przestrzeń na innowacje, a następna generacja będzie musiała przynieść prawdziwy skok. Pixel 10a jest jak bułka z dobrej piekarni – wiecie dokładnie, co dostaniecie, i nie ma powodu do rozczarowania. Tylko nie liczcie na to, że was zaskoczy. Klady kompletně plochá záda 7 let systémových i bezpečnostních aktualizací čistý Android 16 bez bloatwaru a reklam kvalitní hlavní fotoaparát za danou cenu solidní výdrž baterie lepší krycí sklo Gorilla Glass 7i satelitní SOS a desktopový režim nezměněná cena 13 290 Kč v době zdražování Wady stejný procesor Tensor G4 jako loni pouze 8 GB RAM omezuje lokální AI funkce chybí Qi2/Pixelsnap magnetické nabíjení široké rámečky kolem displeje Ocena redakcji: 80 % Zainteresował Cię Google Pixel 10a? O autorze Jakub Kárník Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze Sdílejte: Android 16 Google Google Pixel 10a Tensor G4