Połowa internetu dyskutuje o tym szczególe w iPhonie Duo. Rzeczywistość może być jednak znacznie prostsza

  • Apple nie podał rozmiaru matrycy głównego aparatu w składanym iPhonie Duo
  • Sformułowanie w specyfikacji technicznej doprowadziło do przypuszczenia, że dzieli tańszy chip z modelem 17e
  • Porównanie wymiarów modułu fotograficznego pokazuje jednak, że będzie bliżej zwykłemu iPhone'owi 17

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
11. 9. 2026 22:00

W przypadku telefonu, który w Czechach startuje od 54 990 koron, można by oczekiwać, że będzie się wiedziało wszystko o aparacie. Apple jednak w swoim pierwszym składanym iPhonie Duo zataił jedną istotną informację — rozmiar matrycy głównego aparatu. I z tego wynikła debata, która jest dość pouczająca dla zrozumienia języka marketingowego tej firmy.

Dwa słowa, które namieszały w głowach

Oficjalnie Duo posiada system 48MPx Dual Fusion: główny aparat z ogniskową 26 mm i światłem f/1.6 plus szerokokątny obiektyw 48Mpx. W przypadku głównej matrycy Apple podaje oznaczenie „Hybrid Focus Pixels” — i to właśnie wywołało alarm. Ten sam termin firma stosuje bowiem w przypadku taniego iPhone’a 17e, podczas gdy iPhone 17 i 17 Pro mają w parametrach „100% Focus Pixels”.

Z tego powstało przekonanie, że Apple umieścił w składanym telefonie za pięćdziesiąt pięć tysięcy koron tę samą matrycę co w swoim najtańszym modelu. Ale to rozumowanie ma lukę: oznaczenie opisuje architekturę ostrości, a nie fizyczny rozmiar chipu. To dwie różne rzeczy, które są ze sobą luźno powiązane.

Miernik zamiast domysłów

Niezależne porównanie wymiarów modułów fotograficznych sugeruje jednak coś innego. Moduł w iPhonie Duo jest według dostępnych pomiarów znacznie większy niż ten w modelach 16e i 17e i proporcjonalnie bliższy jest raczej zwykłemu iPhone’owi 17 i 17 Pro. Do tego samego wniosku doszedł również użytkownik sieci X, który w edytorze graficznym nałożył oficjalne zdjęcie Duo na zdjęcie prasowe modelu 17e — podwójny aparat składanego telefonu wydaje się na nim wyraźnie potężniejszy.

Dlaczego to wciąż nie jest dowód

Bądźmy jednak precyzyjni. Wymiary modułu fotograficznego to nie tylko sama matryca — wlicza się tam również silnik ostrości i nośnik optycznej stabilizacji. Większy moduł nie oznacza więc automatycznie większego chipu, a pewność przyniesie dopiero rozebranie telefonu. Obie metody wskazują jednak w tym samym kierunku, więc obawa, że Apple umieścił w swojej najdroższej nowości budżetową matrycę, na razie się nie potwierdza.

Pozostaje pytanie, dlaczego Apple w ogóle nie podał rozmiaru matrycy, albo przynajmniej na keynote nie wspomniał, że główna matryca jest taka sama jak w 17 Pro. W przypadku telefonu, który kosztuje więcej niż większość laptopów, to nie jest drobiazg — a brak teleobiektywu, który firma zastępuje dwukrotnym przycięciem z głównego aparatu, nie dodaje temu przekonania. Zamówienia przedpremierowe startują 16 października, sprzedaż zaś 23 października.

Czy według Was Apple powinien podawać rozmiar matryc, czy to szczegół dla garstki entuzjastów?

Źródło: Notebookcheck, Apple, iFixit

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: