Pierwsze wrażenia: Nothing Phone (4a) Pro trafia na czeski rynek i jest zupełnie inny niż jego poprzednicy

  • Nothing Phone 4a Pro porzuca półprzezroczysty design i przechodzi na całkowicie metalową obudowę unibody z aluminium
  • Wyświetlacz o przekątnej 6,83″ z jasnością 5 000 nitów i częstotliwością odświeżania 144 Hz przewyższa nawet flagowy Phone 3
  • W Czechach startuje od 12 199 CZK, sprzedaż rozpocznie się 27 marca

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
18. 3. 2026 14:00

Nothing w tym roku strzela z innej beczki. Podczas gdy poprzednie telefony z serii A opierały się na półprzezroczystych pleckach i zabawnym designie, Phone 4a Pro wygląda, jakby został zaprojektowany przez zupełnie inny zespół. Aluminiowa konstrukcja unibody, minimalistyczna sylwetka i aparat skupiony w jednym podłużnym module — to przepis, który brzmi znajomo. Mieliśmy okazję dotknąć srebrnej wersji i oto nasze pierwsze wrażenia.

Aluminium zamiast plastiku i koniec przezroczystych plecków

Kiedy weźmiesz Phone 4a Pro do ręki, natychmiast poczujesz, że to nie jest plastikowa zabawka. Całkowicie metalowa obudowa ma grubość zaledwie 7,95 mm, co czyni go najcieńszym telefonem Nothing w historii. Waga 210 gramów nie jest zaniedbywalna, ale rozłożenie ciężaru jest przyjemne, a telefon naturalnie leży w dłoni. Powierzchnia srebrnej wersji jest matowa, dyskretna i odporna na odciski palców — w przeciwieństwie do błyszczących wykończeń niektórych konkurentów, nie będziesz jej wycierać sto razy dziennie.

Przezroczysty design jednak nie zniknął całkowicie. Nothing przeniósł go wyłącznie do obszaru modułu fotograficznego, gdzie przezroczysta osłona ujawnia zarysy wewnętrznej struktury. W morzu identycznych smartfonów nadal jest to wyraźny element wyróżniający. Pozostała część plecków jest czysto metalowa, bez żadnych dekoracji. Kto kochał stary design Nothing, być może będzie musiał się przez chwilę przyzwyczaić. Kto uważał go za kicz, będzie zachwycony.

Odporność jest na poziomie IP65, czyli ochrona przed kurzem i zachlapaniem wodą. Nie jest to IP68, ale do codziennego użytku wystarczy — telefon poradzi sobie z deszczem i płukaniem pod kranem. Wyświetlacz chroni Gorilla Glass 7i.

Glyph Matrix: większy i jaśniejszy

Element świetlny na pleckach przeszedł zasadniczą transformację. Zamiast Glyph Baru, który znajdziemy w tańszym Phone 4a, model Pro otrzymał pełnoprawną Glyph Matrix ze 137 diodami mini LED. W porównaniu do flagowego Phone 3 jest o 57% większy i świeci dwukrotnie jaśniej — do około 3 000 nitów. Potrafi wyświetlać symbole kontaktów, postęp powiadomień, działać jako wskaźnik czasu always-on i oczywiście migać w rytm dzwonka.

Na lewym boku pozostaje fizyczny przycisk Essential Key do szybkiego dostępu do Essential Space, ale nie uruchomisz z niego sterowania Glyph. Szkoda, bo na dolnej części znajduje się metalowy pierścień, który wygląda dokładnie jak miejsce na taki przycisk.

Wyświetlacz, który przyćmi własny flagowiec

Phone 4a Pro ma 6,83-calowy elastyczny AMOLED o rozdzielczości 2 800 × 1 260 pikseli (1,5K, gęstość 450 ppi). Częstotliwość odświeżania osiąga 144 Hz, a szczytowa jasność wynosi 5 000 nitów przy treściach HDR. Dla kontekstu: flagowy Nothing Phone 3 oferuje wyświetlacz 6,67″ ze 120 Hz i maksymalnie 4 500 nitów. Klasa średnia po prostu przeskoczyła własny flagowiec pod względem parametrów wyświetlacza.

Przy pierwszym włączeniu uwagę zwracają wyraźnie cienkie ramki — Nothing podaje 1,85 mm, co jest o 21% mniej niż w podstawowym Phone 4a. Kolory są żywe, kąty widzenia szerokie, a w połączeniu z przyciemnianiem PWM przy 2 160 Hz wyświetlacz powinien być łagodny dla oczu nawet podczas nocnego czytania. Częstotliwość dotyku 2 500 Hz ucieszy przede wszystkim graczy.

Snapdragon 7 Gen 4 i przyzwoite, choć nie oszałamiające wyposażenie

Wewnątrz pracuje Snapdragon 7 Gen 4 z GPU Adreno 722 i pamięciami LPDDR5x, co w porównaniu do tańszego Phone 4a (Snapdragon 7s Gen 4) jest niewielkim, ale zauważalnym krokiem naprzód. Nothing obiecuje o 27% wyższą wydajność CPU i 30% lepszą grafikę w porównaniu z zeszłorocznym Phone 3a Pro. Benchmark GeekBench 6 wskazuje na wynik 1319 w przypadku wydajności jednordzeniowej i 4163 punktów w teście wielordzeniowym. Subiektywnie system reagował szybko, animacje były płynne, a aplikacje otwierały się bez opóźnień.

Do wyboru są dwie konfiguracje: 8/128 GB i 12/256 GB. Pamięć masowa to UFS 3.1, czyli nie najnowszy standard, ale do zwykłego użytku jest w pełni wystarczająca. Powierzchnia chłodząca 5 300 mm² (komora parowa) powinna zapewnić, że telefon nie przegrzeje się pod obciążeniem — to jednak zweryfikuje dopiero dłuższe testowanie.

Potrójny aparat z peryskopem i 140-krotnym zoomem

Wyposażenie fotograficzne Phone 4a Pro na papierze wygląda bardzo interesująco. Główny sensor to nowy 50Mpx Sony LYT-700C z chipem o 24% większym niż u poprzednika, uzupełniony optyczną stabilizacją. Obok niego znajduje się 50Mpx peryskopowy teleobiektyw z 3,5-krotnym zoomem optycznym i OIS — ten sam sensor, którego używa flagowy Phone 3. Trio uzupełnia 8Mpx szerokokątny obiektyw z polem widzenia 120°. Z przodu natomiast znajduje się 32Mpx kamerka do selfie.

Nothing chwali się obsługą aż 140-krotnego zoomu cyfrowego, ale z pierwszych doświadczeń potwierdza się to, co znamy z innych źródeł — ekstremalne zbliżenie działa akceptowalnie na budynki i wzory, ale do zwykłego fotografowania jest praktycznie bezużyteczne. Realistycznie użyteczny zoom to mniej więcej do 10x. Bardziej interesujący jest jednak nowy potrójny 12-bitowy ISP i funkcja Ultra XDR, która łączy 13 zdjęć RAW w jeden wynik HDR. Na jakość aparatu poczekamy jednak do recenzji.

Bateria na dzień, ładowanie w pół godziny

Pojemność akumulatora wynosi 5 080 mAh, co jest identyczną wartością jak w podstawowym Phone 4a. Nothing obiecuje około 17 godzin typowego użytkowania. Moc ładowania 50 W jest solidna jak na klasę średnią i wyraźnie przewyższa na przykład Pixel 10a, który musi zadowolić się 23 W. Brakuje jednak ładowania bezprzewodowego — a to w telefonie za ponad 12 tysięcy koron jest rzeczą, której część klientów nie przeoczy.

NothingOS 4.1: czysty Android z odrobiną osobowości

Telefon działa na Androidzie 16 z nakładką NothingOS 4.1. Jeśli miałeś w ręku jakikolwiek poprzedni telefon Nothing, poczujesz się jak w domu — minimalistyczne widżety, przejrzysta szuflada z aplikacjami, prawie bez bloatware’u i możliwość przełączania między czarno-białymi ikonami Nothing a kolorowymi domyślnymi ikonami Google. Nowością jest Essential Search do wyszukiwania w całym telefonie oraz dostęp do Essential Space w chmurze, czyli do notatek, zrzutów ekranu i nagrań głosowych.

Z funkcji AI warto wspomnieć o integracji ChatGPT i Google Gemini, a także o AI Eraser w galerii, który działa bezpośrednio na urządzeniu. Nothing obiecuje 3 generacje aktualizacji Androida i 6 lat łatek bezpieczeństwa. Trzy lata aktualizacji OS nie są niczym oszałamiającym w 2026 roku — Samsung i Xiaomi oferują więcej — ale sześć lat łatek bezpieczeństwa to przynajmniej przyzwoity punkt odniesienia.

Ceny i dostępność w Czechach

Nothing Phone 4a Pro jest sprzedawany w Czechach w kolorach srebrnym, czarnym i różowym w następujących cenach:

  • 8/128 GB: 12 199 CZK
  • 12/256 GB: 13 999 CZK

Przedsprzedaż trwa od 13 marca na nothing.tech i u wybranych partnerów, a regularna sprzedaż rozpoczyna się 27 marca. Dla porównania: podstawowy Phone 4a zaczyna się od 9 199 CZK i jest dostępny w sprzedaży już od 13 marca.

Pierwsze wrażenia: Nothing dorósł, ale za jaką cenę?

Phone 4a Pro to bez wątpienia najbardziej dopracowany smartfon klasy średniej, jaki Nothing kiedykolwiek wyprodukował. Aluminiowa obudowa nadaje telefonowi wagę i godność, wyświetlacz jest wyjątkowy jak na swoją kategorię, a potrójny aparat z peryskopem obiecuje więcej niż typowe wyposażenie w tej klasie. Glyph Matrix dodaje osobowości, choć brak przycisku do jego obsługi jest rozczarowujący.

Pozostaje jednak pytanie, czy Nothing nie ustawił ceny zbyt wysoko. Za 12 199 CZK znajdujesz się już na terytorium, gdzie konkurują chińskie alternatywy z niemal flagowymi chipsetami, a także przecenione zeszłoroczne flagowce. Trzy lata aktualizacji OS również nikogo nie zachwycą w 2026 roku. Z drugiej strony — jeśli szukasz telefonu, który po prostu wygląda i działa inaczej niż wszystko inne na rynku, Nothing nadal utrzymuje tę pozycję. Nawet jeśli tym razem w znacznie bardziej konserwatywnym opakowaniu.

Czy Nothing Phone 4a Pro Cię zainteresował, czy wolisz tańszy Phone 4a?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: