Google musi otworzyć Androida dla konkurencyjnych asystentów AI. Zdecydowała o tym Komisja Europejska

  • Komisja Europejska nakazała Google'owi otwarcie systemu Android dla konkurencyjnych asystentów sztucznej inteligencji, takich jak ChatGPT, Claude czy Perplexity
  • Rywalizujące firmy mają uzyskać taki sam dostęp do funkcji telefonu, jaki Google daje swojemu Gemini
  • Google ma zacząć udostępniać dane z wyszukiwania od stycznia 2027 roku, a zmiany w Androidzie wprowadzić na początku lata 2027 roku

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
20. 7. 2026 14:00

Komisja Europejska wydała w czwartek, 16 lipca, dwie wiążące decyzje, które mają otworzyć Androida na konkurencję w dziedzinie sztucznej inteligencji w Unii Europejskiej. Google będzie musiał umożliwić zewnętrznym asystentom dostęp do funkcji telefonu, które dotychczas rezerwował dla własnego Gemini, a jednocześnie udostępnić część danych ze swojej wyszukiwarki. Firma nie zgadza się z tym podejściem i ostrzega przed ryzykiem dla prywatności i bezpieczeństwa.

Co dokładnie Google musi zmienić w Androidzie?

Komisja określa obie decyzje jako tak zwane kroki specyfikacyjne zgodnie z rozporządzeniem o rynkach cyfrowych (DMA). Pierwszy z nich dotyczy interoperacyjności: konkurencyjni asystenci mają uzyskać równy dostęp do funkcji systemowych Androida, które obecnie w pełni wykorzystuje tylko Gemini. Według Komisji aż 60 procent użytkowników Androida w Unii nie może łatwo ustawić alternatywnej usługi.

Ma zostać otwartych około jedenaście kategorii funkcji. Należą do nich uruchamianie głosem za pomocą tak zwanego słowa aktywacyjnego (odpowiednik „Hey Google”), wykonywanie zadań w różnych aplikacjach – czyli na przykład zamawianie taksówki, pisanie e-maili czy wpisywanie do kalendarza – a także proaktywne sugestie, tłumaczenie w czasie rzeczywistym oraz dostęp do modeli działających bezpośrednio w telefonie, takich jak Gemini Nano. Wszystko ma działać za darmo, tylko za wyraźną zgodą użytkownika i w całym ekosystemie Androida, czyli również na urządzeniach Samsunga, Xiaomi i innych producentów.

Co Google będzie udostępniać z wyszukiwania?

Druga decyzja dotyczy wyszukiwania. Google będzie musiał udostępnić część danych, które zbiera na dużą skalę na temat zapytań użytkowników, konkurencyjnym wyszukiwarkom oraz tak zwanym chatbotom AI. Dane mają przejść wielowarstwową anonimizację zaprojektowaną we współpracy z ekspertami ds. prywatności i zgodnie z zasadami RODO; firma może również przeprowadzić ocenę bezpieczeństwa, zanim je przekaże dalej. Według Komisji ma również powstać przejrzysta procedura dostępu do danych i sprawiedliwy model opłat.

Harmonogram jest podzielony. Google ma zacząć udostępniać dane z wyszukiwania od stycznia 2027 roku, a zmiany w Androidzie wprowadzić na początku lata 2027 roku – czyli wraz z nadejściem kolejnej dużej wersji systemu. Niektóre szczegóły, takie jak jednoczesne nasłuchiwanie słowa aktywacyjnego dla wielu asystentów, mogą zostać wprowadzone później, zgodnie z dostępnymi informacjami. Jeśli Google nie spełni zasad, Komisja może nałożyć na niego karę w wysokości do 10 procent jego globalnego rocznego obrotu.

Jak Google reaguje na decyzję?

Google nie zgadza się z decyzją. Według jego głównego prawnika, Kenta Walkera, dzisiejszy krok „zagraża ochronie prywatności i bezpieczeństwa, która jest kluczowa dla milionów Europejczyków”. Firma twierdzi, że proponowała alternatywne rozwiązania, ale Komisja nie wzięła pod uwagę dowodów na możliwe ryzyka dla użytkowników. Google prawdopodobnie odwoła się od decyzji, ale do tego czasu musi ją spełnić.

Rozporządzenie o rynkach cyfrowych (DMA) skierowane jest do największych platform technologicznych, a Google należy do tak zwanych strażników (gatekeepers), więc podlegają mu najsurowsze obowiązki. Czwartkowa decyzja precyzuje, jak dokładnie ma je spełnić w przypadku Androida i wyszukiwania.

Czy powitałbyś na swoim Androidzie innego asystenta niż Gemini?

Źródła: Komisja Europejska, The Verge, Notebookcheck

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: