Claude teraz oznacza teksty AI niewidzialnym znakiem wodnym. Reaguje w ten sposób na nowe przepisy UE

  • Anthropic zacznie umieszczać w treściach generowanych przez modele Claude maszynowo czytelne znaczniki dotyczące ich pochodzenia
  • W przypadku tekstów będzie to niewidzialny znak wodny wpleciony bezpośrednio w słowa, w przypadku plików – podpisane metadane zgodne ze standardem C2PA
  • Nowe modele Claude uruchomione w UE od 2 sierpnia 2026 roku od razu obsługują znakowanie, nad starszymi firma dopiero pracuje

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
15. 8. 2026 12:00

Sztuczna inteligencja jest dziś używana przez każdego, a odróżnienie na pierwszy rzut oka, co napisał człowiek, a co maszyna, jest coraz trudniejsze. Anthropic ogłosił zatem, że zacznie umieszczać w tekstach i plikach generowanych przez swoje modele Claude niewidzialny znak wodny i inne znaczniki, które ujawnią pochodzenie treści. Nie jest to jednak jego własna inicjatywa – wymaga tego nowe europejskie prawo o sztucznej inteligencji.

Znak wodny jest częścią tekstu, ale podobno nie da się go dostrzec gołym okiem

Anthropic zastosował dwie techniki. W przypadku tekstu model podczas generowania wplata w niego niewidzialny znak wodny bezpośrednio między słowa – czytelnik go nie widzi, a według firmy nie zmienia on znaczenia, jakości ani czytelności odpowiedzi. Znak jest częścią tekstu, więc przetrwa skopiowanie w inne miejsce, a także część późniejszych edycji. Ponieważ jest wstawiany na poziomie modelu, pojawi się niezależnie od tego, za pośrednictwem którego produktu tekst powstanie – czy to strony internetowej Claude, API, Claude Code, Cowork, czy dostępu przez chmurę od Amazonu, Google’a czy Microsoftu.

W przypadku plików, takich jak obrazy w formatach PNG, JPG czy SVG, Claude dołączy podpisane metadane zgodne z otwartym standardem C2PA. Jest on już używany w całej branży, na przykład przez Adobe, OpenAI i Google. Metadane ujawnią, że plik przeszedł przez Claude’a, a jednocześnie pozwolą sprawdzić, czy ktoś później nim manipulował.

Dlaczego Anthropic to robi?

Powodem jest europejski AI Act, czyli rozporządzenie o sztucznej inteligencji, którego część dotycząca przejrzystości zaczęła obowiązywać 2 sierpnia 2026 roku. Anthropic przystąpił do jego kodeksu dotyczącego oznaczania treści stworzonych przez AI i na swojej stronie wsparcia opisał, jak wypełni to zobowiązanie.

Dla produktów wprowadzonych przed sierpniem 2026 roku obowiązuje czteromiesięczny okres przejściowy. Nowe modele Claude uruchomione w UE oznaczają treści od razu od pierwszego dnia, w przypadku starszych modeli firma dopiero uzupełnia wsparcie.

Na ile można ufać znakowaniu?

Anthropic pracuje jednocześnie nad tym, aby znaczniki mogli weryfikować również użytkownicy i inne strony; szczegóły obiecuje w przygotowywanej dokumentacji. Sama firma jednak ostrzega, że znaleziony znacznik jest raczej sygnałem niż dowodem. Claude nie musi być pierwotnym autorem – tekst mógł jedynie przetłumaczyć lub zmodyfikować – a treść mogła się dodatkowo zmieniać po przetworzeniu.

Obowiązuje to również w drugą stronę: brak znacznika nie oznacza, że treść nie została stworzona przez sztuczną inteligencję. Może on zniknąć w przypadku bardzo krótkich tekstów, po znacznym przepisaniu lub przetłumaczeniu, lub gdy metadane zostaną utracone podczas konwersji formatu lub zrzutu ekranu. Reporterka Jess Weatherbed z serwisu The Verge dodatkowo przypomina, że metadane C2PA można stosunkowo łatwo usunąć – czasami podobno mogą nawet same zniknąć po przesłaniu na portale społecznościowe – a jak odporny jest tekstowy znak wodny, na razie nie jest jasne.

Czy bylibyście zadowoleni, gdyby strony internetowe wyraźnie oznaczały teksty i obrazy stworzone przez sztuczną inteligencję?

Źródła: Anthropic, The Verge

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: