Cena Samsunga Galaxy A27 wyciekła jeszcze przed premierą. Tanie telefony najwyraźniej przestaną być tanie

  • Europejskie ceny Samsunga Galaxy A27 wyciekły jeszcze przed prezentacją: za wersję 6/128 GB rzekomo zapłacimy równowartość 8,5 tysiąca
  • W porównaniu do zeszłorocznego A26 podobno sporo dopłacimy – a głównym winowajcą nie jest lepsze wyposażenie, lecz drożejące pamięci
  • W zamian otrzymacie układ Snapdragon 6 Gen 3 i aparat 50 Mpx z OIS, ale Samsung po cichu okroił aparat ultraszerokokątny oraz slot na kartę pamięci

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
12. 6. 2026 18:00

Tania średnia półka przestaje być tania. Samsung Galaxy A27 co prawda jeszcze oficjalnie się nie pokazał, ale jego europejskie ceny i niemal kompletne wyposażenie znamy już teraz dzięki wyciekowi – a spojrzenie na metkę nie napawa optymizmem. Kilka dni temu pokazywaliśmy oficjalne rendery w kolorze miętowym, teraz dołączyły do nich właśnie te liczby, które interesują absolutnie każdego.

Wyciekłe europejskie ceny mrożą krew w żyłach

Podstawowy wariant z 6 GB pamięci i 128 GB pamięci masowej ma kosztować w Europie 349 euro, natomiast lepiej wyposażona edycja z 8 GB RAM i 256 GB przestrzeni – 439 euro. Zeszłoroczny Galaxy A26 startował tymczasem od 299 i 369 euro. W praktyce oznacza to dopłatę odpowiednio 50 i 70 euro rocznie – i to za telefon, który w podstawowej wersji nie przynosi żadnej wielkiej rewolucji. Za podwyżką stoją głównie rosnące ceny pamięci.

Ceny opublikował uznany informator Roland Quandt, który od dawna trafnie przewiduje europejskie ceny; ostateczną pewność da jednak dopiero oficjalna premiera. W przeliczeniu jest to około 8 500 i 10 600 koron, ale na konkretne czeskie ceny jeszcze poczekamy.

Co zaoferuje Galaxy A27?

Pod 6,7-calowym wyświetlaczem Full HD+ kryje się teraz Snapdragon 6 Gen 3, co stanowi odejście od Exynosa, do którego seria A w Europie była przyzwyczajona przez lata. Obiecuje lepszą oszczędność energii i zachowanie pod obciążeniem. Za zdjęcia odpowiada potrójny aparat z tyłu, prowadzony przez główny sensor 50 Mpx z optyczną stabilizacją, uzupełnia go 5 Mpx ultraszerokokątny obiektyw i 2 Mpx makro; selfie wykona aparat 12 Mpx w wycięciu, które zastąpiło wcześniejszą łezkę. Za energię odpowiada bateria 5 000 mAh z ładowaniem 25 W.

Pod względem oprogramowania telefon będzie zaskakująco zaawansowany — uruchomi się od razu na Androidzie 16 z nakładką One UI 8.5, co w przypadku tańszych modeli nie jest normą. Oprócz miętowego „Awesome Mint” przewiduje się również czarny, niebieski i jasnoróżowy. Producent najprawdopodobniej zaplanuje premierę na okres od czerwca do sierpnia.

Gdzie Samsung oszczędził i komu opłaci się A27?

Nie wszystko jednak idzie w górę. Aparat ultraszerokokątny spadł z 8 do 5 megapikseli, więc panoramy i szersze ujęcia stracą na szczegółowości. Bardziej odczuwalny cios otrzymają miłośnicy kart pamięci: slot na microSD podobno całkowicie zniknął ze specyfikacji, więc z pamięcią masową zostaniecie tylko z tym, co kupicie.

Komu więc przypadnie do gustu nadchodzący Galaxy A27? Głównie temu, kto chce nowego Samsunga z długim wsparciem oprogramowania, przyzwoitym głównym aparatem i dużą baterią, a nie goni za rekordami w specyfikacjach. Kto natomiast ceni sobie rozszerzalną pamięć masową lub wysokiej jakości zdjęcia szerokokątne, ten lepiej zrobi, czekając na obniżki starszego A26 lub szukając u konkurencji.

Czy dopłata wydaje się Wam uczciwa, czy też nawet podstawowa seria uciekła z ceną zbyt daleko?

Źródła: Roland Quandt/Bluesky, Gizmochina, Android Authority

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: