Zarysowania mogłyby znikać same. Samsung Galaxy S27 Ultra może przynieść małą rewolucję Według przecieku Samsung wraz z Corningiem opracowuje samonaprawiającą się warstwę powierzchniową dla następnej generacji szkła Gorilla Armor Celem nie jest twardsze szkło, ale powierzchnia zdolna do zasklepiania drobnych mikrozarysowań powstałych w wyniku codziennego użytkowania Żadna z firm niczego nie potwierdziła i nie jest jasne, gdzie dokładnie materiał miałby zostać użyty Sdílejte: Jakub Kárník Publikováno: 27. 8. 2026 12:00 Producenci telefonów od lat prześcigają się w tym, czyje szkło jest twardsze. Według świeżego przecieku Samsung w Galaxy S27 Ultra mógłby spróbować czegoś innego – zamiast próbować zapobiegać zarysowaniom, chce pozwolić im znikać samym. Brzmi to jak marketingowy sen, ale pomysł ma zaskakująco długą historię. Co dokładnie twierdzi przeciek LG próbowało tego już w 2015 roku Gdzie kończą się fakty, a zaczynają spekulacje Co dokładnie twierdzi przeciek Informację opublikował na platformie X leaker występujący pod pseudonimem Schrödinger. Według niego Samsung wspólnie z Corningiem pracuje nad nową samonaprawiającą się warstwą powierzchniową dla następnej generacji szkła Gorilla Armor. Celem jest, aby powierzchnia była w stanie po pewnym czasie zregenerować się z pewnego poziomu codziennych mikrozarysowań – czyli tych rys, których przez miesiące nie zauważysz, dopóki słońce nie zaświeci na wyświetlacz pod odpowiednim kątem. Ciekawy jest przewidywany kompromis. Sama powierzchnia ma być według przecieku nieco bardziej miękka niż dzisiejsze szkło hartowane. To ma sens – materiał, który potrafi się sam zasklepić, musi być w pewnym stopniu elastyczny. W zamian za znikające drobne rysy najprawdopodobniej straciłbyś część odporności na głębsze uszkodzenia. LG próbowało tego już w 2015 roku Samonaprawiające się powierzchnie nie są nowością w telefonach komórkowych. LG G Flex 2 miał już jedenaście lat temu samonaprawiający się tył, który po pewnym czasie sam się wyrównywał i wygładzał drobne rysy. Działało to, ale recenzenci narzekali wtedy, że plastikowy materiał łapał odciski palców i brud jak magnes. W tym czasie technologia oczywiście posunęła się naprzód. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, gdzie materiał miałby zostać zastosowany. Tył telefonu to jedno, przednie szkło, którego dotykasz palcami dziesięć godzin dziennie i które musi pozostać przezroczyste, to sprawa znacznie trudniejsza. Gdzie kończą się fakty, a zaczynają spekulacje Tutaj trzeba przystopować. Ani Samsung, ani Corning niczego z tego nie potwierdziły. Co więcej, źródło nigdzie wyraźnie nie mówi, że materiał miałby trafić na przedni wyświetlacz – równie dobrze mógłby znaleźć się na tylnej części telefonu. A ponieważ Galaxy S27 Ultra spodziewany jest dopiero na początku 2027 roku, obie firmy mają mnóstwo czasu, aby zmienić plany lub uznać, że technologia nie jest jeszcze gotowa. Pewne pozostaje to, co już istnieje. Gorilla Armor zadebiutowało w Galaxy S24 Ultra i przyniosło głównie warstwę antyrefleksyjną, a druga generacja jest już w Galaxy S25 Ultra i S26 Ultra. Corning podaje dla niej ponad czterokrotnie większą odporność na zarysowania w porównaniu do konkurencyjnego szkła ochronnego – jest to jednak jego własne laboratoryjne pomiary. Czy wymienilibyście część odporności na wyświetlacz, który sam naprawia drobne zarysowania? Źródła: Android Central, Android Headlines, SammyGuru O autorze Jakub Kárník Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze Sdílejte: Corning Samsung Samsung Galaxy S27 Ultra spekulace