Wysokiej klasy soundbar Sonos Beam kupisz za mniej niż dziesięć tysięcy. Użytkownicy go uwielbiają, ale nie jest odpowiedni dla Androida

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
2. 7. 2026 18:00
sonos beam

Sonos Beam to jeden z najlepiej ocenianych kompaktowych soundbarów — ale zakup ma swoje haczyki, o których warto powiedzieć z góry. Z kodem 2026ALZAEXTRA20 kupisz go teraz za 9 272 CZK zamiast 12 199 CZK. Przed zakupem warto sprawdzić cenę i dostępność w szczegółach na Alza.

Szybkie podsumowanie:
Ma sens, jeśli masz telewizor z HDMI eARC (najlepiej ekosystem Apple) i chcesz najwyższej jakości dźwięk z czystymi dialogami oraz możliwością rozbudowy do systemu Sonos.
⚠️ Rozważ, że nie ma Bluetooth, wymaga konta online i aplikacji do uruchomienia, a efekt przestrzenny to raczej sugestia — to wciąż dźwięk z jednego punktu.
💡 Za 9 272 CZK dźwięk jest świetny, ale połączenie to jego słaba strona — dobrze zastanów się, czy ci odpowiada.

Dlaczego Sonos Beam zasługuje na uwagę

Dźwięk to powód, dla którego ludzie kochają Sonos Beam — czysty, szczegółowy, z zaskakującymi basami jak na tak mały soundbar, a przede wszystkim z krystalicznie czystymi dialogami. Został dostrojony przez nagrodzonych Oscarami inżynierów dźwięku, a funkcje takie jak wzmocnienie mowy czy tryb nocny rozwiązują odwieczny problem „cichych głosów, głośnej muzyki”. Drugą zaletą jest ekosystem Sonos: Beam można z czasem rozbudować o subwoofer i tylne głośniki (Era 100, Sub Mini), tworząc pełny system dźwięku przestrzennego. Kalibracja Trueplay dodatkowo dostosowuje dźwięk do Twojego pomieszczenia — właściciele zgadzają się, że różnica przed i po jest ogromna.

Kluczowe parametry wyjaśnione prostym językiem

Wewnątrz znajduje się pięć głośników (cztery niskotonowe, jeden wysokotonowy) i pięć cyfrowych wzmacniaczy klasy D, które zapewniają potężny dźwięk jak na kompaktową obudowę. Obsługuje Dolby Atmos, ale bądźmy precyzyjni — Beam nie ma przetworników skierowanych w górę, więc efekt wysokości jest tworzony wirtualnie i jest to raczej sugestia niż prawdziwa przestrzeń z góry. Połączenie z telewizorem realizuje HDMI eARC (w zestawie znajduje się również adapter optyczny), dzięki czemu sterujesz nim jednym pilotem od telewizora. Bezprzewodowo działa Wi-Fi, AirPlay 2 i Multiroom, sterowanie odbywa się za pomocą aplikacji Sonos, głosu (Alexa, Google) lub dotyku.

Co mówią użytkownicy i na co zwrócić uwagę

Ocena jest wysoka — 4,7 na 5 od 136 klientów, 92% rekomendacji, minimalna liczba reklamacji (0,68%). Zdecydowana większość chwali dźwięk, dialogi, design i niezawodny ekosystem. Ale właśnie tutaj muszę być szczery, ponieważ negatywy są konkretne i dla niektórych kluczowe. Beam nie ma Bluetooth — wielu użytkowników Androida zwróciło go z tego powodu, ponieważ bez urządzeń Apple i bez HDMI eARC trudno im w pełni go wykorzystać. Aplikacja i integracja usług streamingowych (YouTube Music, Spotify) są wielokrotnie krytykowane jako frustrujące, brakuje obsługi zwykłego Chromecasta. A do uruchomienia potrzebujesz konta online, telefonu i włączonych usług lokalizacyjnych. Kilka osób wspomina również, że efekt przestrzenny jest słaby i za tę cenę oczekiwaliby większego otoczenia.

Kiedy to nie ma sensu

Jeśli masz Androida i chcesz strumieniować przez Bluetooth lub Chromecast, Beam będzie Cię frustrował — sięgnij po soundbar z bardziej otwartą łącznością. Podobnie, jeśli Twój telewizor nie ma HDMI ARC/eARC, stracisz wygodne sterowanie i Atmos. A kto chce prawdziwy dźwięk przestrzenny ze wszystkich stron, musi liczyć się z dokupieniem satelitów i subwoofera — czyli z kolejnymi dziesiątkami tysięcy. Dla właścicieli telewizorów z eARC (najlepiej w ekosystemie Apple), którzy chcą najwyższej jakości dźwięk z możliwością rozbudowy, jest to jednak doskonały wybór.

Postawiłbyś na najwyższej jakości dźwięk Sonos nawet kosztem zamkniętej łączności, czy wolisz soundbar z Bluetooth i otwartością?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: