Wszystko o wyciekach z GTA 6: co jest w materiałach, czego nie ma i w co nie wierzyć

  • Dziewięć dni przed oficjalną premierą na Netflixie wyciekły dwa klipy z GTA 6 i zdjęcia mapy Leonidy
  • Za wyciekiem stoi grupa Cyberleek, która przedstawia go jako protest przeciwko cyfrowej dystrybucji — a jednocześnie sprzedaje do niego własną kryptowalutę
  • Materiał jest najprawdopodobniej prawdziwy, ale pochodzi ze starej wersji. Rockstar milczy i zamiast komentarza rozsyła DMCA

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
19. 8. 2026 16:00

W czwartek 27 sierpnia Rockstar ma po raz pierwszy pokazać, jak Grand Theft Auto VI wygląda w ruchu. Prezentacja zatytułowana An Extended Look rozpocznie się na Netflixie o 21:00 naszego czasu, a na YouTube i stronie gry pojawi się sześć godzin później. Jednak 18 sierpnia w internecie pojawiły się dwa mniej więcej minutowe klipy z gry, a do tego zdjęcia kompletnej mapy. Rockstar po raz drugi od czterech lat stracił kontrolę nad tym, kiedy i jak pokaże swoją najbardziej oczekiwaną grę.

Na początek praktyczna uwaga: w tym artykule nie znajdziecie linków do wyciekłych materiałów ani instrukcji, gdzie ich szukać. Wokół każdej takiej fali natychmiast pojawiają się fałszywki AI, przetworzone nagrania z 2022 roku i konta, które pod nagłówkiem „ekskluzywnego wycieku” wyślą wam plik wykonywalny. Jeśli interesuje was, co jest w nagraniach, czytajcie dalej. Jeśli chcecie je zobaczyć na własne oczy, wystarczy chwila detektywistycznego szukania na Reddicie lub X.

Dwa klipy, jedna mapa i dziewięć dni do premiery

Do wycieku przyznała się grupa — a może pojedyncza osoba, tego jeszcze nikt nie wie — występująca pod nazwą Cyberleek. Opublikowała dwa filmy, w obu gracz steruje Jasonem, jednym z dwóch głównych bohaterów. W pierwszym Jason kręci się wokół swojego zrujnowanego domu nad wodą, przeskakuje przez barierkę, mija skuter wodny i gra w koszykówkę na podjeździe. W drugim jedzie drogą, zderza się z furgonetką, wysiada i zabija kierowcę dostawczego kluczem francuskim. Następnie przyjeżdża policja, a on ucieka w kierunku zaparkowanego helikoptera.

Właśnie ta banalność jest paradoksalnie najsilniejszym argumentem za autentycznością. Żaden z klipów nie wygląda jak materiał marketingowy — to zwykłe nagranie testowe, jakie tworzy ktoś, kto dopracowuje grę. Takie rzeczy nie trafiają do zwiastunów.

Sześć gwiazdek, wskaźnik paliwa i diabełek na krawędzi ekranu

Społeczność rozebrała oba klipy na pojedyncze klatki i znalazła więcej, niż Rockstar pokazał w dwóch zwiastunach przez trzy lata razem wzięte. Ważne ostrzeżenie dotyczy jednak całej tej sekcji: nic z tego nie jest potwierdzone, a wersja gry jest najprawdopodobniej stara, co najmniej roczna. Cokolwiek z poniższego może być dziś inne lub całkowicie usunięte.

Najwięcej dyskusji budzi poziom poszukiwania, który teraz osiąga sześć gwiazdek zamiast pięciu z GTA V. Policja dodatkowo identyfikuje gracza według trzech kategorii — ubrania, wyglądu i pojazdu — co sugeruje, że przebranie się lub przemalowanie samochodu będzie miało realne znaczenie podczas pościgu. Podczas bójki wypełnia się wskaźnik wyglądający jak stamina; gdy spadnie do zera, krawędzie ekranu ciemnieją. Pojawia się także niebieska strzałka wskazująca, jak blisko policjanci są do wykrycia gracza, czyli coś w rodzaju wskaźnika skradania.

Przy samochodzie widać wskaźniki paliwa i stanu silnika, a bagażnik oferuje pozycje „loadout” i „storage 0/4″. To ostatnie najbardziej zainteresowało ludzi — samochód pełniłby podobną rolę, jaką miał koń w Red Dead Redemption 2, czyli nosiciel sprzętu, na którym zależy. Po udanym rzucie do kosza Jason zyskuje +2% do cechy Focus, co jest z kolei dokładnie systemem rozwoju postaci z RDR2. A w momencie, gdy zaczyna bić już bezwładnego człowieka, na krawędzi ekranu pojawia się ikonka diabełka ze znakiem minus. Nie wcześniej. Nie na początku bójki.

W ciągu dwóch godzin w mediach społecznościowych było jasne: system karmy potwierdzony. W rzeczywistości wiemy tylko tyle, że w jednej starej wersji pojawiła się jedna ikonka. Różnica między „wygląda to jak system moralny” a „system moralny jest potwierdzony” jest zasadnicza i w tej społeczności zaciera się mniej więcej w ciągu jednego retweeta.

Z drobiazgów warto wspomnieć o dwóch kwotach w rogu ekranu — 39 dolarów w gotówce i 1 643 dolarów przy ikonie domu — oraz fikcyjnych markach, na których seria zawsze bazowała: Sea Shark, Scoop, Arrow, Fast Pass EMS. W drugim klipie gra utwór Impact SG Lewisa, Robin i Channela Trese, co jest dość zabawnym wyborem do sceny z rozbitym samochodem.

W przypadku mapy społeczność nie wierzy nawet samej sobie

Podczas gdy w przypadku filmów panuje szeroka zgoda, zdjęcia mapy stoją na znacznie cieńszym lodzie. Społecznościowy GTA VI Mapping Project, który od lat składa obraz Leonidy z zwiastuna i materiałów z 2022 roku, uznał je za fałszywkę. Krytycy na Reddicie argumentują, że rysunek jest zbyt prosty jak na wewnętrzny materiał Rockstar.

Sprzeczne są również informacje o tym, jak Rockstar zareagował na mapę. Część mediów podaje, że wezwania do usunięcia dotyczyły również jej, inne strony twierdzą, że posty z mapą na platformie X nie zostały objęte — w przeciwieństwie do filmów. Gdyby to drugie było prawdą, byłaby to pośrednia odpowiedź na pytanie o autentyczność. Na razie jednak tylko zwiększa to liczbę niewiadomych.

Jak jedna biblioteka stała się „potwierdzonym faktem”

Najlepszy przykład na to, jak powstaje dezinformacja w grach, dostarczyła jednak debata na temat wieku nagrań. Ktoś poddał klip z koszykówką analizie i odkrył, że został zakodowany za pomocą FFmpeg 6.1, czyli wersji wydanej w listopadzie 2023 roku. W ciągu kilku godzin w mediach społecznościowych krążyło, że wersja gry pochodzi z 2023 roku, a nagrania są trzy lata stare.

Ale to bzdura. Wersja biblioteki kodującej mówi tylko tyle, kiedy najwcześniej mógł powstać plik w tym formacie — a nie kiedy powstał w nim obraz. Stary FFmpeg oznacza jedynie, że plik przeszedł przez stare oprogramowanie. Ponadto przekodowanie usunęło oryginalne metadane, które mogłyby coś powiedzieć o rzeczywistej dacie nagrania.

Gdzie więc jesteśmy? Leaker NateTheHate, który ma w tej dziedzinie spore sukcesy, szacuje wiek na ponad rok i wyklucza związek z nadchodzącą prezentacją. Dokładniejszej daty nikt nie ma. I szczerze mówiąc — jeśli to jest gra sprzed półtora roku, to jest to raczej argument za Rockstar niż przeciwko niemu.

Trzy przykazania i jedna kryptowaluta

Cyberleek wydał manifest do wycieku, w którym wyjaśnia, że nie chodzi mu o zabawę ani o pieniądze. Formułuje trzy żądania wobec Rockstar, Take-Two i właściwie całego przemysłu gier: koniec cyfrowych zamówień przedpremierowych, koniec treści sprzedawanych jako DLC, mimo że są na nośniku od początku, oraz obowiązkowy tryb offline. Odwołuje się przy tym do gry The Crew od Ubisoftu, którą wyłączone serwery zamieniły w niemożliwą do uruchomienia ikonę, oraz do kampanii Stop Killing Games. Manifest kończy się groźbą wobec innych wydawców: zachowujcie się przyzwoicie, albo będziecie następni.

Ale tu jest haczyk. Grupa, która twierdzi, że walczy z tym, by gracze byli dla wydawców tylko źródłem dochodów, dołączyła do manifestu własny memecoin. Na zdjęciach mapy i w filmach znajduje się wezwanie do jego zakupu. W tekście natomiast jest napisane, że nie chodzi o żadne szybkie pieniądze i że zbierane są środki na bliżej nieokreślony tajny projekt, którego szczegółów nie można ujawnić, aby korporacje nie zdążyły się przygotować.

Te żądania nie są wcale głupie. Większość graczy by je podpisała. Problem polega na tym, że o cyfrowej własności od lat rzeczowo dyskutuje się w petycjach, inicjatywach konsumenckich i instytucjach europejskich — a teraz każdy wydawca, który chciał to wszystko zignorować, dostał za darmo możliwość wskazania palcem i powiedzenia, że za tą agendą stoją złodzieje z kryptowalutą. Cyberleek oddał tej sprawie niedźwiedzią przysługę.

Rockstar nie komentuje. Tylko usuwa

Ani Rockstar, ani Take-Two nie skomentowały oficjalnie wycieku. Za to w ciągu kilku godzin na platformy X, hosting wideo Streamable i Reddit zaczęły spadać wezwania zgodnie z amerykańskim prawem autorskim. I właśnie ta szybkość jest paradoksalnie najsilniejszym pośrednim dowodem na to, że materiał jest prawdziwy — dział prawny nie zareagowałby tak szybko na fałszywkę.

Ale to nie jest absolutna pewność. Take-Two w przeszłości zajmowało się również fałszywkami AI, więc samo usuwanie niczego nie dowodzi w stu procentach. A to jest właściwie nieprzyjemne odkrycie samo w sobie: w dobie generowanego wideo nie ma już prostego testu autentyczności. Ani treść, ani reakcja firmy nie wystarczą.

Cztery lata, cztery wycieki

Dla Rockstar to nie jest nowe doświadczenie. We wrześniu 2022 roku na GTAForums pojawiło się około 90 filmów z wczesnej wersji gry — ówczesny siedemnastoletni Arion Kurtaj z grupy Lapsus$ dostał się do wewnętrznego Slacka za pomocą skradzionych danych logowania pracownika, używając telefonu komórkowego i Fire Sticka podłączonego do telewizora w hotelu. Rockstar w sądzie oszacował szkody na około 5 milionów dolarów i tysiące godzin pracy pracowników.

W grudniu 2023 roku pierwszy zwiastun wyciekł dzień przed planowaną premierą, a Rockstar wolał go wydać wcześniej, aby ludzie zobaczyli go w odpowiedniej jakości. Krótko potem do internetu trafił kod źródłowy GTA V, w tym informacje o anulowanych projektach.

I po trzecie ironia: Kurtaj w 2023 roku z powodu niezdolności do stawienia się przed sądem został umieszczony w zabezpieczonym zakładzie, ale w tym roku trafił do zwykłego więzienia i czeka go nowy proces. Termin? Listopad 2026 — czyli miesiąc, w którym GTA 6 w końcu wyjdzie.

Za dziewięć dni ten tekst będzie nieaktualny

A to jest w całej sprawie najbardziej absurdalne. Rockstar milczał przez trzy lata, potem ogłosił dwudziestominutową prezentację, a dziewięć dni przed nią stało się dokładnie to, czego się obawiał. Część społeczności jest rozczarowana, że „wygląda to jak GTA V z lepszym oświetleniem” — ale ocenianie starego nagrania testowego jako gotowej gry jest tym samym, co ocenianie domu po rusztowaniu.

Za dziewięć dni zobaczymy oficjalny materiał, o którym będziemy wiedzieć, z jakiej wersji pochodzi i jak wygląda po dwóch opóźnieniach. Do tego czasu obowiązuje jedyne rozsądne zalecenie: traktujcie wszystko jako niepotwierdzone, nie pobierajcie dziwnych plików od obcych ludzi i pamiętajcie, że ikonka to nie mechanika.

Obejrzeliście wyciekłe materiały, czy poczekacie na oficjalną prezentację?

Źródło: Rockstar Games, PC Gamer, Kotaku, GamesRadar, Insider Gaming, Engadget

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: