Ultracienki Samsung Galaxy S25 Edge może być Twój za jedyne 13 tysięcy. Oferuje topowy Snapdragon i doskonały aparat główny

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
14. 10. 2026 10:00

Flagowiec nie musi być ciężką cegłą z ogromnym modułem fotograficznym, a Samsung Galaxy S25 Edge udowadnia to od ponad roku, jednak za pierwotną sugerowaną cenę 31 499 Kč był to raczej drogi eksperyment dla entuzjastów. Z kodem ALZADNY20 i cashbackiem 10 000 Kč kupisz go teraz na Alza za 13 192 Kč, czyli za mniej niż połowę pierwotnej ceny.

Szybkie podsumowanie:
✅ Opłaca się, jeśli chcesz lekki i cienki telefon z wydajnością i głównym aparatem flagowca.
⚠️ Pamiętaj, że bateria ma tylko 3 900 mAh, ładowanie obsługuje 25 W, a teleobiektywu brakuje.
💡 Za 13 192 Kč po wypłaceniu cashbacku otrzymasz flagowca, który w momencie premiery kosztował ponad dwukrotnie więcej.

Jak z 31 tysięcy dojść do 13 tysięcy?

Alza sprzedaje telefon w wersji 12/256 GB za 28 990 Kč, a z kodem ALZADNY20 cena spada do 23 192 Kč, czyli o 5 798 Kč. Tyle zapłacisz przy zakupie. Resztę załatwi cashback od Samsunga: na ten model zwraca 10 000 Kč, więc po jego wypłaceniu telefon będzie kosztował 13 192 Kč. Dla porównania, najniższa cena przed promocją wynosiła według Alzy 26 489 Kč.

Warunki są proste, wystarczy nie przegapić terminu. Telefon należy kupić do 31 października i zarejestrować się w aplikacji Samsung Members do 14 listopada. Pieniądze, zgodnie z zasadami promocji, dotrą na konto w ciągu 30 dni od spełnienia wszystkich warunków. Kiedy w grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o spadku ceny S25 Edge, z czeską dystrybucją kosztował około 18 tysięcy. Teraz jest prawie pięć tysięcy tańszy.

Cienki i lekki, ale wyposażeniem wciąż flagowiec

Głównym powodem, dla którego warto sięgnąć po Edge, jest oczywiście obudowa. Samsung podaje grubość 5,8 mm i wagę 163 gramów, a ekran ma przekątną 6,7 cala. Allison Johnson z serwisu The Verge w swojej recenzji pisze, że to duży telefon, który nosi się jak mały. Podczas testów podobno wielokrotnie myślała, że zapomniała go w domu, ponieważ nie czuła go ani w kieszeni, ani w torebce. Zmieścił się jej nawet do małej wieczorowej torebki, do której do tej pory bez problemu nie mieścił się żaden nowoczesny telefon poza iPhonem 13 mini.

Podobnie widzi to GSMArena. W werdykcie swojej recenzji pisze, że Samsung z Edge nie chciał przewyższyć S25+ ani Ultry, ale zaoferować alternatywę dla ludzi, których męczą już ogromne moduły fotograficzne i ciężkie telefony. Pod tym względem cienki Galaxy jest według niej mile widzianym odświeżeniem.

Na wyposażeniu oszczędzano mniej, niż można by się spodziewać. Wewnątrz pracuje Snapdragon 8 Elite for Galaxy z 12 GB RAM, czyli ten sam chip co w zeszłorocznej Ultrze, a wyświetlacz AMOLED oferuje rozdzielczość QHD+ z częstotliwością odświeżania 120 Hz. Nie brakuje odporności IP68, ładowania bezprzewodowego ani ładowania zwrotnego, na przykład dla słuchawek.

Aparatowi przewodzi 200Mpx główny sensor przejęty z Galaxy S25 Ultra, uzupełniony 12Mpx obiektywem ultraszerokokątnym. Główny aparat jest zgodnie chwalony przez zagranicznych recenzentów. Na przyszłość cieszy również fakt, że Samsung obiecał serii Galaxy S25 siedem lat aktualizacji systemu, więc nawet zeszłoroczny model nie jest kupowany z krótką żywotnością.

Gdzie cienka obudowa zbiera żniwo?

Najczęstsza uwaga recenzentów dotyczy baterii o pojemności 3 900 mAh, mniejszej niż w podstawowym Galaxy S25. Testy laboratoryjne różnią się w wynikach, ponieważ każda redakcja mierzy inaczej. Tom’s Guide pozwolił telefonowi nieprzerwanie ładować strony internetowe przez dane mobilne, aż do wyczerpania baterii, a Edge wytrzymał 12 godzin i 38 minut. Podstawowy Galaxy S25 w tym samym teście wytrzymał prawie trzy godziny dłużej, Ultra ponad 17 godzin. W podobnym teście PhoneArena zmierzyła 16 godzin i 40 minut, czyli około dwie godziny mniej niż w podstawowym S25, a Notebookcheck nawet prawie 18 godzin, więc żywotność baterii uznał za największą niespodziankę całego testu.

Jak to wygląda w codziennym użytkowaniu, ponownie opisuje Allison Johnson z The Verge. Telefon towarzyszył jej przez cały dzień na konferencji Google I/O z włączonym wyświetlaczem always-on i najwyższą rozdzielczością, około trzema godzinami świecenia ekranu i godziną udostępniania internetu. Wieczorem pozostało jej 20% baterii. Uważa więc żywotność baterii za wystarczającą, jednocześnie jednak zaznacza, że kto dużo streamuje wideo lub gra w wymagające gry, powinien sięgnąć po inny telefon.

Do ładowania będziesz potrzebować własnej ładowarki, ponieważ adaptera nie ma w zestawie, a telefon ładuje się przewodowo tylko z mocą 25 W. Notebookcheck zmierzył, że w pół godziny naładuje się do 55%, a pełne naładowanie trwa godzinę i 20 minut.

Kolejnym kompromisem jest chłodzenie. Android Authority pozwoliła telefonowi przez 20 minut nieprzerwanie uruchamiać wymagający test graficzny, który symuluje długie granie. Wydajność Edge w najgorszym momencie spadła do 45% swojego maksimum, podczas gdy Ultra z lepszym chłodzeniem utrzymała 52%. GSMArena w testach wydajności z kolei stwierdziła, że procesor zaczął zwalniać z powodu temperatury już w ciągu pierwszych pięciu minut obciążenia. Jednak w normalnym użytkowaniu, według Android Authority, żadne spowolnienie nie występuje, a recenzentka The Verge podczas dwudziestominutowej gry w Diablo Immortal nie zauważyła spadku wydajności, telefon jedynie się nagrzał. Zatem do dłuższego grania w wymagające gry Edge nie jest idealny.

Brakuje również teleobiektywu. Dwukrotne przybliżenie jest realizowane poprzez wycięcie z 200Mpx sensora i według Allison Johnson z The Verge jest wystarczające do takiego przybliżenia. Za właściwy wybór uważa również to, że Samsung zamiast teleobiektywu wyposażył telefon w topowy aparat główny. Jednak do dalszych obiektów brakuje zoomu optycznego. GSMArena dodatkowo zauważa, że telefon z powodu wystającej wyspy z aparatami chwieje się na stole, i to jeszcze przez chwilę po każdym dotknięciu. Etui to rozwiąże, ale z nim, według The Verge, z cienkiego telefonu stanie się po prostu telefon o normalnej grubości.

Kiedy lepiej sięgnąć po coś innego?

Jeśli używasz telefonu od rana do nocy, grasz na nim w wymagające gry lub często fotografujesz odległe obiekty, takie jak dzieci na placu zabaw czy koncerty, Edge może Cię rozczarować. W takim przypadku warto rozważyć podstawowy Galaxy S25 z teleobiektywem, który Alza w tej samej promocji cashback oferuje za 18 490 Kč. Ma co prawda mniejszy wyświetlacz i grubszą obudowę, ale za to fotografuje również z daleka.

Za 13 tysięcy raczej strzał w dziesiątkę niż kompromis

Za pełną cenę Galaxy S25 Edge był trudny do obrony, a wysoką cenę w momencie premiery GSMArena również wymieniła wśród jego słabych stron. Za 13 192 Kč po cashbacku równanie się jednak odwraca. Doceni go zwłaszcza ten, kto chce do kieszeni marynarki lub torebki premium telefon, którego prawie nie czuje, fotografuje głównie głównym aparatem i tak ładuje telefon każdego wieczoru. Wydajności, wyświetlacza i aparatu flagowca w tej półce cenowej dziś tak łatwo nie znajdziesz, a tym bardziej w tak cienkiej obudowie.

Czy wymienilibyście część żywotności baterii na telefon o grubości zaledwie 5,8 mm?

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: