To ucieszy! Androidy będą nieco szybsze i zaoferują dłuższą żywotność dzięki Google Google wprowadza do jądra Androida technikę AutoFDO, która optymalizuje kod na podstawie rzeczywistego użytkowania telefonu Rezultatem jest o 4,3% szybsze uruchamianie aplikacji, o 2,1% szybszy rozruch i lepsza żywotność baterii Zmiana będzie stopniowo wprowadzana do jąder Androida 15, 16 oraz nadchodzącego Androida 17 Sdílejte: Jakub Kárník Publikováno: 16. 3. 2026 16:00 Gdy producenci telefonów chcą olśnić klientów szybkością, zazwyczaj sięgają po wydajniejszy chipset. Google próbuje inaczej — zamiast mocniejszego sprzętu, dopracowuje sposób, w jaki Android w ogóle działa pod maską. A choć wynik nie brzmi tak seksownie jak „nowy Snapdragon”, w praktyce objawi się w każdym telefonie z Androidem. Czym jest AutoFDO i dlaczego powinno Cię to zainteresować Dwa procenty to nic? Błąd Jak to działa w praktyce Kto i kiedy się doczeka Czym jest AutoFDO i dlaczego powinno Cię to zainteresować Zespół Android LLVM toolchain ogłosił w tym tygodniu wdrożenie techniki zwanej AutoFDO — Automatic Feedback-Directed Optimization — bezpośrednio do jądra Androida. Upraszczając, chodzi o to, że kompilator, który buduje jądro systemu, przestaje zgadywać, jak kod będzie się zachowywał, a zamiast tego kieruje się danymi o tym, jak faktycznie używasz telefonu. Podczas zwykłej kompilacji jądra, kompilator musi podjąć tysiące decyzji — czy wstawić funkcję bezpośrednio do kodu, która gałąź warunku zostanie prawdopodobnie wykonana częściej i tym podobne. Robi to na podstawie ogólnych zasad, które jednak nie zawsze odpowiadają rzeczywistości. AutoFDO odwraca to podejście: Google zebrał dane o zachowaniu 100 najczęściej używanych aplikacji w środowisku laboratoryjnym i na podstawie tych wzorców kompilator dokładnie wie, które części kodu są „gorące” (używane stale), a które „zimne” (używane rzadko). Dwa procenty to nic? Błąd Zmierzone liczby na urządzeniach Pixel wyglądają na pierwszy rzut oka skromnie: o 2,1% szybszy rozruch, o 4,3% szybsze zimne uruchamianie aplikacji i inne ulepszenia metryk, których końcowy użytkownik bezpośrednio nie dostrzega. Ale tu chodzi o kontekst. Jądro Androida zużywa około 40% całkowitego czasu procesora. Każdy procent optymalizacji na tym poziomie przekłada się na oszczędność energii, szybkość reakcji i płynność całego systemu. A co najważniejsze — te optymalizacje się sumują. Google już wcześniej wdrożył AutoFDO do bibliotek użytkownika i osiągnął 4% przyspieszenie uruchamiania aplikacji oraz 1% przyspieszenie rozruchu. Teraz dodaje jądro systemu, więc efekt się zwielokrotnia. Jak to działa w praktyce Google zbudował całą linię produkcyjną, która utrzymuje optymalizację na bieżąco. Na urządzeniach testowych wgrywa najnowsze jądro, uruchamia na nim 100 najpopularniejszych aplikacji i za pomocą profilera simpleperf rejestruje, którędy kod najczęściej się wykonuje. Wykorzystuje do tego sprzętowe funkcje procesorów ARM — konkretnie Embedded Trace Extension i Trace Buffer Extension na Pixelach. Zebrane dane są następnie czyszczone, łączone z wielu urządzeń w jedną całość i przycinane o „zimne” funkcje, które są używane wyjątkowo rzadko. Wynikowy profil jest pakowany do nowej kompilacji jądra i testowany, czy wydajność faktycznie wzrosła i nic się nie zepsuło. A ponieważ kod stale się zmienia, Google regularnie powtarza cały proces z każdym wydaniem jądra. Kto i kiedy się doczeka Optymalizacja AutoFDO jest obecnie wdrażana do jąder android16-6.12 i android15-6.6, a wsparcie zostanie rozszerzone również na nadchodzący android17-6.18. Na razie chodzi o optymalizację głównego pliku binarnego jądra (vmlinux), ale Google planuje rozszerzenie również na moduły GKI i ewentualnie na moduły dostawców producentów telefonów. Ważne jest, że AutoFDO nie zmienia logiki kodu — jedynie wpływa na to, jak kompilator organizuje i tłumaczy kod. Funkcje, których profil nie uchwycił, są kompilowane w klasyczny sposób. Ryzyko regresji jest zatem minimalne, co zresztą jest powodem, dla którego Google od lat stosuje to samo podejście w ChromeOS i na własnej infrastrukturze serwerowej. Dla użytkownika oznacza to jedno: telefon powinien być nieco szybszy i nieco bardziej energooszczędny, bez konieczności robienia czegokolwiek. Żadna rewolucja, ale dokładnie ten rodzaj pracy, który powinien być wykonywany pod maską. Co sądzicie o tym kroku Google’a? Źródło: Android Developers Blog O autorze Jakub Kárník Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze Sdílejte: Aktualizace Android Google