Samochody elektryczne Xiaomi SU7 i YU7 GT pojawiły się na europejskich drogach

  • Prototypy testowe samochodów elektrycznych Xiaomi SU7 zostały zauważone we Francji, Polsce i Holandii z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi
  • W Niemczech po raz pierwszy zaprezentowano mocny model YU7 GT z dwoma silnikami i prędkością maksymalną 300 km/h
  • Obecność pojazdów testowych sugeruje, że Xiaomi może wejść na rynek europejski wcześniej niż w planowanym roku 2027

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
22. 3. 2026 22:00

Xiaomi wielokrotnie w przeszłości dawało do zrozumienia, że jego ambicje motoryzacyjne wykraczają daleko poza granice Chin. Chociaż firma oficjalnie zadeklarowała wejście do Europy w 2027 roku, obecne wydarzenia na europejskich drogach mogą opowiadać inną historię. Kilka prototypów elektrycznego sedana SU7 i jeszcze nieprzedstawionego SUV YU7 GT zostało w ostatnich dniach lub tygodniach zauważonych podczas testów we Francji, Polsce, Niemczech i Holandii. Dla Xiaomi, które w niespełna dwa lata produkcji samochodów przekroczyło oczekiwania analityków w Chinach, może to oznaczać znaczne przyspieszenie ekspansji.

Sześć prototypów SU7 na europejskich drogach

Dzięki unikalnym numerom umieszczonym na drzwiach i tylnej klapie wiemy, że w Europie testowanych jest obecnie co najmniej sześć różnych samochodów SU7. Prototypy o oznaczeniach 002 i 005 zostały zauważone w lutym w Amsterdamie z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Następnie pojawił się samochód numer 003 w Polsce, a ostatnio prototyp 006 podczas ładowania przy Lidlu we Francji. Jeden z SU7 został również zauważony na polskiej autostradzie A4 w kierunku Katowic.

Wybór Holandii jako terenu testowego nie jest przypadkowy. To właśnie ten kraj wykorzystują pozaeuropejskie koncerny motoryzacyjne, w tym Tesla, do homologacji pojazdów na rynek UE. Obecność tak wielu prototypów sugeruje, że Xiaomi jest w procesie certyfikacji znacznie dalej, niż wskazywałby na to oficjalny harmonogram.

YU7 GT po raz pierwszy zauważony w Niemczech

Jeszcze bardziej interesujące jest zauważenie modelu YU7 GT, którego Xiaomi oficjalnie jeszcze nie zaprezentowało. Ten potężny SUV został uchwycony podczas testów drogowych w Niemczech, a jego specyfikacje, według chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT), sugerują, że będzie to bezpośredni konkurent najdroższych samochodów elektrycznych na rynku.

YU7 GT posiada dwa silniki elektryczne – przedni o mocy 288 kW i tylny o mocy 450 kW. Całkowita moc systemowa przekracza zatem 700 kW (prawie 1000 koni mechanicznych). Prędkość maksymalna wynosi 300 km/h, co jest wartością typową raczej dla supersamochodów. Z tyłu zamontowano opony 295 mm dla maksymalnego przeniesienia mocy i stabilności przy wysokich prędkościach. Charakterystycznym elementem jest aktywny dyfuzor umieszczony pod tylną tablicą rejestracyjną, który optymalizuje docisk.

Według szacunków YU7 GT mógłby w Chinach kosztować od 1,4 do 1,5 miliona koron. Cena europejska, ze względu na cła i inne koszty, byłaby prawdopodobnie jeszcze wyższa.

Kalibracja autonomicznego prowadzenia dla warunków europejskich

Wszystkie zauważone prototypy są wyposażone w specjalne urządzenie do weryfikacji danych terenowych (ground-truthing), które służy do zbierania danych z rzeczywistego ruchu. Xiaomi kalibruje w ten sposób swój system autonomicznego prowadzenia HAD (Hyper Autonomous Driving) pod kątem specyfiki europejskich dróg – odmiennego oznakowania drogowego, pasów ruchu, rond oraz zachowania kierowców.

System HAD, który Xiaomi zaprezentowało w nowej generacji SU7, umożliwia autonomiczną jazdę od parkingu do parkingu. Funkcjonalnie przypomina system Tesla Full Self-Driving, choć na razie nie osiąga tego samego poziomu zaawansowania. Xiaomi dopiero teraz zaczyna zbierać dane z europejskich dróg i dotychczas nie złożyło wniosku o zatwierdzenie regulacyjne.

Wejście do Europy być może wcześniej niż w 2027 roku

Xiaomi w sierpniu 2025 roku oficjalnie ogłosiło plan wejścia na rynek europejski w 2027 roku. Powodem opóźnienia miały być moce produkcyjne – czas oczekiwania na SU7 w Chinach przekraczał 40 tygodni, a na model YU7 nawet rok. Szef Xiaomi, Lei Jun, radził wtedy klientom, aby zamiast tego kupili Teslę. Sytuacja jednak najwyraźniej się zmieniła. Intensywność testów w Europie i obecność tak wielu różnych prototypów sugerują, że ograniczenia produkcyjne udało się złagodzić.

Przeszkodą pozostają dodatkowe cła UE na chińskie samochody elektryczne i ogólnie napięte stosunki handlowe. Xiaomi być może będzie musiało w przyszłości rozważyć produkcję bezpośrednio w Europie, co podrożyłoby projekt, ale jednocześnie potencjalnie ułatwiłoby dostęp do rynku.

Czy kupilibyście samochód elektryczny od Xiaomi, gdyby trafił do Polski?

Źródła: autoevolution, XiaomiTime, ChinaEV Home/X, ROOTBLOGit/X, Felix Hamer/X

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: