Roborock RockMow Z120 LiDAR recenzja: król odkurzaczy po raz pierwszy wyjechał na trawnik

  • RockMow Z120 LiDAR to flagowy model z pierwszej generacji robotycznych kosiarek Roborocka
  • Zamiast satelitów i anteny, orientuje się głównie za pomocą lasera, dzięki czemu działa również pod drzewami i między budynkami
  • Za 67 990 CZK otrzymasz napęd na wszystkie koła i 80% zdolność pokonywania wzniesień, ale tylko 24 cm szerokości koszenia dla ogrodów do 2 000 m²

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
15. 6. 2026 12:00

Kiedy producent robotycznych odkurzaczy ogłasza, że zacznie produkować kosiarki, brzmi to prawie jak żart. Jednak w przypadku Roborocka ten żart ma sens. Firma od lat doskonali nawigację, mapowanie, wykrywanie przeszkód i aplikację mobilną – a to wszystko jest tak samo potrzebne w robotycznej kosiarce, tylko zamiast mopów obracają się noże. Flagowy model RockMow Z120 LiDAR za 67 990 CZK miałem na testach przez kilka tygodni, a ponieważ niedawno po moim ogrodzie jeździła również konkurencyjna Segway Navimow X450E, nasuwa się porównanie, którego nie omieszkam przedstawić na końcu artykułu.

Jedno ostrzeżenie na początek: mój ogród ma około 80 metrów kwadratowych, podczas gdy Z120 jest przeznaczona do 2 000 m². Nie mogłem więc sprawdzić do granic możliwości części parametrów, zwłaszcza zdolności pokonywania wzniesień i wytrzymałości na dużej powierzchni. Mimo to miesiąc użytkowania wystarczył, abym zrozumiał, czym ta kosiarka różni się od reszty rynku.

Z odkurzaczy na trawnik: instalacja bez przewodu i bez anteny

Przewód obwodowy na szczęście został już pogrzebany przez całą branżę (w tej kategorii cenowej), więc jego brak nikogo nie zaskakuje. Roborock idzie jednak o krok dalej – nie potrzebuje nawet oddzielnej anteny GNSS, którą u konkurencji trzeba montować na ścianie lub wbijać w rabatę i szukać dla niej miejsca z widokiem na niebo. Wystarczy postawić stację ładującą, podłączyć kosiarkę do aplikacji i wyruszyć na rundę mapowania.

Samo mapowanie odbywa się klasycznie – w trybie ręcznym prowadzisz kosiarkę po obwodzie trawnika, zaznaczasz strefy zakazane i mapa jest gotowa. U mnie cała procedura zajęła kwadrans, a wynik można było następnie dowolnie edytować palcem na ekranie telefonu. W opakowaniu oprócz stacji znajdziesz zasilacz, przedłużacz i zestaw zapasowych noży. Waga 21,7 kilograma i wymiary 661 × 475 × 294 milimetrów sprawiają, że Z120 to kawał techniki, choć w porównaniu do 29-kilogramowego Segwaya to właściwie maluch.

LiDAR widzi na 70 metrów, nawet pod drzewami

Tutaj leży rdzeń całej maszyny i powód, dla którego model ma w nazwie słowo LiDAR. Podczas gdy zdecydowana większość nowoczesnych robotycznych kosiarek polega na pozycjonowaniu satelitarnym z korekcjami RTK, Roborock postawił na 360° radar laserowy o zasięgu 70 metrów, który w ciągu sekundy zbiera 200 000 punktów i jest uzupełniony wizualną nawigacją VSLAM z kamerami. Cały system producent nazywa zbiorczo Sentisphere, a w praktyce oznacza to jedną kluczową rzecz: kosiarka nie orientuje się według nieba, ale według swojego otoczenia.

Dlaczego to ma znaczenie? Nawigacja satelitarna ma jedną chroniczną słabość – gęste korony drzew, pergole, wąskie uliczki między budynkami. Tam sygnał słabnie, a kosiarki zależne od GPS zaczynają błądzić. Laser jest na to odporny. Celowo wysyłałem Z120 w najbardziej zacieniony zakątek ogrodu między domem a płotem, gdzie satelity mają naprawdę słaby widok, a kosiarka przejeżdżała trasę z absolutnym spokojem. Równie pewnie radziła sobie o zmierzchu. Jedyna słabość, na którą natrafiłem? Moduł laserowy jest umieszczony dość wysoko na tyle maszyny i chroniony jest tylko plastikowymi wspornikami, więc pod niskie gałęzie jeździłbym z nim ostrożnie.

Wykrywanie przeszkód zapewniają kamery na dziobie. Test buta, węża ogrodowego i zapomnianej konewki wypadł na piątkę – kosiarka zwolniła, ominęła obiekt i kontynuowała. W wąskim przejściu, w przeciwieństwie do Segwaya, nie zastanawiała się tak długo, tylko uwaga na limit: producent podaje minimalną szerokość przejazdu 80 centymetrów. Węższy korytarz między rabatami będzie po prostu problemem.

Żółte sprężyny to nie tylko efekt

Podwozie to druga rzecz, dzięki której Z120 LiDAR wyróżnia się z tłumu. Wyraźne żółte sprężyny wyglądają, jakby Roborock ukradł je terenowej buggy, i pełnią tę samą rolę – system Dynamic Suspension utrzymuje mechanizm w stabilnej pozycji nawet na nierównym terenie. Do tego dochodzi napęd na wszystkie cztery koła z silnikiem elektrycznym w każdym z nich i deklarowana zdolność pokonywania wzniesień na poziomie 80% (38 stopni). Przeszkody o wysokości do 8 centymetrów, takie jak krawężnik czy korzeń, przejeżdża bez zatrzymywania się.

Mój płaski ogród dał podwoziu tyle pracy, co parking przed supermarketem, więc ekstremalne zbocza zostawię na papierze. Codziennie doceniałem jednak Active Steering – przednie koła skręcają jak w samochodzie, dzięki czemu kosiarka obraca się płynnym łukiem, lub obraca się w miejscu ruchem przeciwbieżnym kół, nie niszcząc trawnika. Po miesiącu użytkowania nie mam na trawie ani jednej wyraźniejszej bruzdy, czego nie można było powiedzieć o starszych robotycznych kosiarkach z układem kierowniczym typu skid-steer.

24 centymetry szerokości koszenia to cena za zwrotność

A teraz mniej pochlebne liczby. Tarcza tnąca z sześcioma nożami ma szerokość koszenia zaledwie 24 centymetrów – dla porównania, konkurencyjne maszyny w tej klasie cenowej koszą pas o szerokości ponad 40 centymetrów. Na jednym ładowaniu Z120 pracuje około 110 minut, a następnie wraca do stacji na 50 minut. Na moim mini-ogrodzie nie miało to żadnego znaczenia, kosiarka kończyła pracę, zanim wypiłem kawę. Na dwutysięcznym terenie, do którego maszyna jest przeznaczona, koszenie będzie się jednak liczyć raczej w dniach niż w godzinach. Należy dodać, że robotycznej kosiarce jest to obojętne – pracuje, nawet gdy ty nie.

Nie mam zastrzeżeń do jakości cięcia. Pływające mocowanie tarczy kopiuje teren, wysokość koszenia reguluje się w zakresie od 20 do 70 milimetrów bezpośrednio z aplikacji, a nawet wyższa trawa po deszczowym tygodniu została skoszona za jednym przejazdem. Poziom hałasu 62 dB jest nawet nieco niższy niż w przypadku większości konkurencji – sąsiedzi zauważą kosiarkę tylko wtedy, gdy ją zobaczą. Docinanie krawędzi z dokładnością do 3 centymetrów od stałej przeszkody zapewnia opcjonalny moduł PreciEdge, który jednak nie jest częścią zestawu i trzeba go dokupić. Od maszyny za 68 tysięcy oczekiwałbym, że przyjedzie kompletna.

Aplikacja, którą znasz z salonu

Kosiarka jest sterowana z tej samej aplikacji Roborock co robotyczne odkurzacze, i to widać. Interfejs jest w języku czeskim, przejrzysty, a kto ma w domu odkurzacz tej marki, poczuje się jak w domu. Ogród można podzielić na maksymalnie 15 oddzielnych stref z własnym planem i wzorem koszenia, nie brakuje czujnika deszczu ani trybu nocnego. Piętnaście stref to znacznie mniej niż oferuje konkurencja, ale bądźmy szczerzy – kto realnie wykorzysta ich więcej?

Dodatkową atrakcją jest tak zwane drukowanie na trawniku, gdzie kosiarka wycina w trawie prosty wzór lub pasy. Wartość praktyczna zerowa, efekt wizualny dla gości stuprocentowy. Mobilna łączność 4G do zdalnego nadzoru jest bezpłatna przez pierwszy rok, co będzie dalej, producent na razie jasno nie komunikuje. Podobnie jak Segway. Samo koszenie na szczęście nie zależy od danych mobilnych, w domu wystarczy Wi-Fi.

Bezpieczeństwo i gwarancja

Ochrona przed złodziejami jest trójwarstwowa: kod PIN do uruchomienia, głośny alarm po podniesieniu i śledzenie GPS przez 4G, dzięki czemu widzisz położenie maszyny w aplikacji, nawet jeśli ktoś zabierze ją na drugi koniec miasta. Wodoodporność IPX6 oznacza, że kosiarka i stacja przetrwają deszcz na zewnątrz bez mrugnięcia okiem. Cieszy również 36-miesięczna gwarancja, którą Roborock przebija standardowy dwuletni okres większości producentów.

Roborock kontra Segway: starcie dwóch filozofii

Obiecane porównanie z Segway Navimow X450E, którą testowałem jakiś czas temu. Obie maszyny celują w ligę premium, ale każda inną drogą. Segway za 76 990 CZK to kosiarka do koszenia dużych powierzchni: szerokość koszenia 43 centymetry, dwanaście noży na dwóch tarczach, pokrycie do 5 000 m² i nawigacja satelitarna NetRTK z bezpłatnymi korekcjami na zawsze. Roborock za 67 990 CZK jest mniejszy, lżejszy, cichszy i dzięki laserowi poradzi sobie również z ogrodem, gdzie Segway musi polegać na kamerach i obliczaniu pozycji.

Pod względem zdolności terenowych maszyny są zadziwiająco bliskie – Segway podaje zdolność pokonywania wzniesień 84%, Roborock 80%, oba mają napęd na wszystkie koła i sterowaną przednią oś. Decydujący będzie więc charakter terenu. Duża, otwarta przestrzeń z dobrym widokiem na niebo? Segway, i to bez dwóch zdań – skosi ją znacznie szybciej. Rozczłonkowany ogród pełen dorosłych drzew, zakamarków i cienia, gdzie sygnał satelitarny ledwo działa? Tam laser Roborocka ma przewagę. A niezaprzeczalnym argumentem jest również osiem tysięcy koron, które Z120 zostawi w twoim portfelu.

Należy jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że Roborock ma jedynie czarno-biały i dość prosty wyświetlacz, podczas gdy ten w Segwayu jest kolorowy, większy, dotykowy i pozwala na wykonanie większej liczby czynności, w przypadku Roborocka częściej będziesz sięgać po aplikację mobilną.

Co dodać?

Jak na debiut, RockMow Z120 LiDAR to zaskakująco dojrzała maszyna. Roborock przeniósł do ogrodu to, co potrafi najlepiej – nawigację i oprogramowanie – i otoczył to solidnym podwoziem, które nie boi się nawet trudnego terenu. Znajdą się słabe strony: wąska szerokość koszenia wydłuża koszenie dużych powierzchni, moduł do docinania krawędzi kosztuje dodatkowo, a los łączności 4G po pierwszym roku to znak zapytania. Żadna z nich nie jest jednak poważną wadą, raczej przypomnieniem, że nawet najlepszy nowicjusz wciąż ma się czego uczyć.

Jeśli masz ogród do 2 000 m², najlepiej rozczłonkowany i zacieniony, Z120 LiDAR należy do najbardziej zdolnych maszyn, jakie możesz w tym roku kupić. Właściciele dużych, otwartych terenów powinni rozejrzeć się za bratem RockMow Z150, ewentualnie za wspomnianym Segwayem – tam węższa szerokość koszenia Roborocka przestaje mieć sens.

Klady

  • LiDAR navigace funguje spolehlivě i pod stromy, ve stínu a za šera
  • Instalace bez obvodového drátu i bez GNSS antény
  • Pohon všech kol, odpružení a stoupavost 80 %
  • Active Steering šetří trávník při otáčení
  • Velmi tichý provoz na úrovni 62 dB
  • Přehledná česká aplikace známá z vysavačů
  • Komplexní zabezpečení s GPS sledováním přes 4G
  • Tříletá záruka
  • Wady

    • Úzký záběr 24 cm prodlužuje sečení větších ploch
    • Modul PreciEdge pro dosekávání okrajů je za příplatek
    • Nejasná budoucnost 4G konektivity po prvním roce
    • široké rámečky kolem displeje

    Ocena redakcji: 90 %

    Kosiarka została wypożyczona przez firmę Roborock na potrzeby tego testu.

    Co sądzisz o produktach Roborock?

    O autorze

    Jakub Kárník

    Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

    Jakub Kárník
    Sdílejte: