Recenzja Segway Navimow X450E: Napęd 4×4, kamery i czujnik ToF – to już nie kosiarka, a maszyna terenowa

  • Navimow X450E to flagowa kosiarka automatyczna przeznaczona do działek o powierzchni do 5 000 m²
  • Posiada napęd na wszystkie koła i radzi sobie z nachyleniem do 84%
  • Cena 76 990 CZK jest wysoka, ale zwrot inwestycji ma sens tam, gdzie regularnie płaci się zewnętrznej firmie za koszenie

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
27. 4. 2026 18:00

Kiedy do redakcji dotarło pudełko z Segway Navimow X450E, miałem nieco mieszane uczucia. Z jednej strony entuzjazm – to flagowa kosiarka automatyczna, za którą producent każe sobie zapłacić 76 990 CZK i która na papierze ma parametry bardziej porównywalne z małą maszyną roboczą niż z urządzeniem domowym. Z drugiej strony zakłopotanie, ponieważ mój ogród ma około 80 metrów kwadratowych, a ta kosiarka jest przeznaczona na 5 000 m². Innymi słowy, otrzymałem do testów maszynę, która zjadłaby moją działkę na śniadanie i jeszcze zostałoby jej miejsca na całą resztę ulicy.

Następne wiersze nie są więc klasyczną recenzją. Raczej potraktujcie je jako rozszerzone pierwsze wrażenia z miesięcznego współżycia z techniką, której realnie nie mogłem w pełni przetestować. Zamiast testować napęd AWD na pięćdziesięciostopniowym zboczu, zastanawiałem się, jak przekonać ją na mojej minidziałce, żeby nie jechała tą samą linią po raz trzeci z rzędu. Mimo to, wyrobiłem sobie całkiem dobre pojęcie o tym, co X450E potrafi – i komu się opłaca.

Pudełko jak od pralki i instalacja bez przewodu

Pierwszy kontakt z Segway Navimow X450E jest bardzo… fizyczny. Kosiarka waży 29,2 kilograma, ma wymiary 850 × 610 × 351 milimetrów, a opakowanie jest odpowiednie. W zestawie znajduje się stacja ładująca, przedłużacz, antena GNSS z zestawem montażowym, zasilacz, zestaw zapasowych noży ze śrubami oraz materiały drukowane. Standard wśród kosiarek automatycznych premium, nic więcej, nic mniej.

To, co odróżnia X450E od starszej generacji kosiarek automatycznych, to całkowity brak przewodu obwodowego. Jeszcze kilka lat temu montaż kosiarki automatycznej równał się popołudniowemu kopaniu wzdłuż obwodu trawnika, owijaniu przewodu wokół każdego drzewa i nadziei, że przy kolejnej pielęgnacji nie zostanie on przerwany szpadlem. Na szczęście ta era się kończy. Navimow X450E wystarcza nawigacja satelitarna i własne czujniki, więc oprócz umieszczenia stacji bazowej i anteny, odpada wszelka praca ziemna.

Mapowanie ogrodu odbywa się za pomocą aplikacji – kosiarkę w trybie ręcznym przejeżdżasz po obwodzie obszaru, który ma kosić, ewentualnie zaznaczasz strefy, do których nie ma wjeżdżać (rabaty, piaskownica dla dzieci, oczko wodne). Całość zajęła około dwudziestu minut, wliczając w to sporadyczne „o kurczę, nie tędy”. Sama mapa może być dowolnie edytowana bezpośrednio na ekranie telefonu, co doceni każdy, kto od czasu do czasu coś przestawia w ogrodzie.

Bez przewodu obwodowego, ale z anteną nad głową

Aby Navimow wiedział, gdzie dokładnie się znajduje, łączy kilka technologii. Główną z nich Segway nazwał EFLS NRTK i jest to w zasadzie pozycjonowanie satelitarne z korekcjami przez sieć komórkową, uzupełnione o trzy kamery pokrywające 360° wokół kosiarki oraz system wizualnej odometrii. Kiedy na otwartej przestrzeni dobrze łapie sygnał GPS, kosiarka porusza się głównie według satelitów. Kiedy pod gęstymi koronami drzew sygnał słabnie, główną pracę przejmują kamery, a kosiarka oblicza pozycję na podstawie obrazu.

U mnie w domu sygnał GPS nie jest idealny, wokół ogrodu stoją dwa wyższe drzewa i dom, który zasłania część nieba. Mimo to nie zauważyłem ani jednego przypadku, w którym kosiarka zaczęłaby bezmyślnie błądzić lub zgubiła się. Raz zostawiłem ją do pracy po zmroku – chciałem sprawdzić, czy część nawigacyjna z kamerami działa również w ciemności – i rzeczywiście, X450E kontynuowała pracę, jakby nic się nie stało. Pomagają jej światła, które ma na korpusie, i najwyraźniej również zaawansowana praca z kontrastem obrazu.

Co jest dużym bonusem i Segway dość głośno o tym komunikuje: NetRTK jest w tej kosiarce darmowe na zawsze. Konkurencja każe sobie płacić roczną subskrypcję za sygnał korekcyjny, co z czasem może się ładnie nazbierać. Tutaj to odpada. Producent zapewnia mobilną łączność 4G za darmo przez rok od aktywacji – po upływie tego okresu należy ustalić z sprzedawcą lub Segwayem, co dalej, ale dla samego koszenia nie jest to krytyczne, kosiarka działa również bez 4G przez domowe Wi-Fi.

Więcej czujników niż mój samochód

Drugą warstwą inteligencji jest system VisionFence, który odpowiada za wykrywanie przeszkód. Łączy on kamery 360° z czujnikiem ToF (Time of Flight) – ten mierzy krótkie odległości, wysyłając impuls świetlny i mierząc, jak długo zajmuje mu powrót. Kosiarka nie tylko widzi, że ma przed sobą jakiś kształt, ale także wie, jak daleko i jak duży jest. Producent obiecuje rozpoznawanie ponad 200 typów przeszkód – od liści, przez kable i zabawki, aż po zwierzęta domowe.

W praktyce testowałem to prymitywnie, ale skutecznie. Rzuciłem na trawnik buta, butelkę sportową i stary szmatę. We wszystkich trzech przypadkach kosiarka zwolniła, ominęła przeszkodę łukiem i kontynuowała pracę. Kiedy postawiłem jej na drodze kartonowe pudełko, cofnęła się i spróbowała innego kierunku. Natomiast suchą trawę lub niskie szyszki ignorowała prawidłowo – byłaby katastrofa, gdyby panikowała na widok każdego spadłego liścia.

Sam producent przyznaje, że system ma swoje ograniczenia. W lekko urozmaiconym terenie lub w wąskich przejściach kosiarka czasem się zatrzymuje i przez chwilę zastanawia, jak dalej. To nawet zaliczyłbym do minusów – w węższym korytarzu między płotem a rabatą kilka razy zdarzyło mi się, że X450E dosłownie dreptała w miejscu przez kilkadziesiąt sekund, szukając optymalnej trajektorii. Kiedy dasz jej wolną przestrzeń, działa jak zegarek. Kiedy wprowadzisz ją w ciasne sytuacje, okaże się, że jest bardziej analitykiem niż kierowcą rajdowym.

4×4, które doceni dom z dużym ogrodem

Tutaj dochodzę do tego, czego naprawdę nie mogłem przetestować. Navimow X450E ma napęd na wszystkie koła (AWD), podwójne zawieszenie i według specyfikacji radzi sobie ze zboczami o nachyleniu do 84% (40 stopni). Dla porównania – zwykłe kosiarki automatyczne zatrzymują się gdzieś na 30–35 procentach. Ta potrafi radzić sobie z terenem, który inne maszyny by rozbujał lub wręcz przewrócił. Przednia oś jest dodatkowo sterowalna, więc podczas obracania kosiarka nie ryje kołami w trawniku, ale płynnie zmienia kierunek.

Ja mam ogród płaski jak stół. Żadnych zboczy, żadnych nierówności, tylko kawałek zieleni między domem a płotem. Więc napęd AWD u mnie wykonywał chyba najnudniejszą pracę w życiu. Z testów, które widziałem od kolegów z mediów z ogrodami na wzgórzach, ale wynika, że X450E potrafi naprawdę rzeczy, na które inne marki się nie odważą. Kto ma działkę z pochyłymi partiami, tarasami lub przejściami między poziomami, doceni to najbardziej.

Co natomiast mogłem wypróbować, to prędkość i szerokość koszenia. 43 centymetry to przyzwoita wartość jak na kosiarkę automatyczną, a połączenie dwóch niezależnych silników 180W z dwunastoma nożami (na dwóch tarczach) kosiło bez zarzutu nawet nieco wyższą trawę, która urosła po deszczu. Kosiarka jechała pewnie, bez zacinania się, bez konieczności drugiego przejazdu. Hałas utrzymuje się na poziomie 68 dB, co jest hałasem zwykłej rozmowy – włączyłem ją w sobotnie popołudnie, miałem otwarte okna, a wewnątrz domu słyszałem ją tylko jako delikatne buczenie.

Mam drobną uwagę co do opon. Mają agresywny bieżnik terenowy, który bez wątpienia pomaga w glinie i na zboczach, ale w wilgotnych warunkach zęby opon z chęcią zabierają kawałek mokrej gliny i roznoszą ją wszędzie. Po koszeniu w porannej rosie kosiarka czasem przywoziła mi do garażu spory kawałek ogrodu. Nic dramatycznego, ale liczcie się z tym, że po deszczu maszynę trzeba trochę umyć i wyczyścić.

Aplikacja mobilna, która sprawdza prognozę pogody

Aplikacja Navimow to obszar, w który Segway ewidentnie zainwestował sporo pieniędzy. Interfejs jest przejrzysty, zlokalizowany na język czeski i logicznie uporządkowany. Główny ekran pokazuje stan baterii, plan koszenia, mapę ogrodu i status kosiarki. Spośród poszczególnych funkcji najbardziej zainteresowało mnie inteligentne planowanie koszenia według pogody. Kosiarka pobiera bowiem prognozę i sama planuje, kiedy będzie pracować. Grozi deszcz? Koszenie zostanie przesunięte. Będzie padać cały weekend? Kosiarka zdąży z pracą w czwartek, zanim nadejdzie woda.

Dodatkowe zabezpieczenie stanowi fizyczny czujnik deszczu – gdyby prognoza się pomyliła, kosiarka po prostu sama wróci do stacji i poczeka, aż przestanie padać. To działa. Przez miesiąc testowania doświadczyłem trzech przelotnych deszczy, na wszystkie trzy X450E zareagowała na czas i samodzielnie.

Aplikacja oferuje również drobne, kreatywne dodatki – na trawniku można rysować wzory, zarówno pasy w regularnych odstępach, jak i proste motywy graficzne. Dla praktycznego człowieka to raczej ciekawostka, ale przyznaję, że sąsiad, który rano przed pracą huczy kosiarką rotacyjną, byłby zdziwiony. Spośród funkcji, które mają realny sens, wyróżnię sterowanie głosowe przez Amazon Alexa i Google Home, planowanie wielostrefowe (można podzielić ogród na maksymalnie 120 stref z własnymi zasadami) oraz możliwość regulacji wysokości koszenia w zakresie od 20 do 95 milimetrów bezpośrednio z aplikacji, bez konieczności używania narzędzi. Klasyczne kosiarki automatyczne zmuszają do czołgania się i szukania pokrętła sterującego – tutaj wystarczy dotknąć telefonu.

Zabezpieczenie, które powinno zepsuć dzień złodziejom

Kiedy płacisz za kosiarkę prawie 77 tysięcy, pewnie chciałbyś, żeby nikt jej nie ukradł. Navimow X450E ma warstwową ochronę – kod PIN do uruchomienia, alarm po podniesieniu nad ziemię (kosiarka zacznie piszczeć), śledzenie pozycji GPS i wsparcie sieci Apple Find My, dzięki której można ją zlokalizować nawet wtedy, gdy ma wyłączone główne zasilanie. Ponadto aplikacja monitoruje tzw. GeoFence – jeśli kosiarka opuści ogród, otrzymasz powiadomienie.

To jest obszar, w którym X450E należy do najlepiej wyposażonych kosiarek automatycznych na rynku. Nie muszę rozwodzić się nad tym, że docenisz to zwłaszcza wtedy, gdy masz działkę bez ogrodzenia lub na działce rekreacyjnej, którą odwiedzasz raz na dwa tygodnie.

Komu 77 tysięcy się zwróci (a komu zdecydowanie nie)

A teraz do tej nieprzyjemnej części. Cena 76 990 CZK jest oczywiście ustalona dla wąskiej grupy klientów. Dla kogoś z moim ogrodem nie poleciłbym X450E nawet przez pomyłkę. W tej klasie cenowej kosiarka jest przeznaczona dla trzech typów ludzi: właścicieli domów jednorodzinnych z działkami od około 1 000 m² wzwyż, właścicieli domków letniskowych i weekendowych oraz zarządców terenów zielonych.

Zwrot inwestycji można przy tym dość dokładnie obliczyć. Jeśli płacisz ogrodnikowi za regularne koszenie 800–1 200 CZK tygodniowo, w sezonie (mniej więcej od kwietnia do października) wychodzi to na 25–35 tysięcy koron rocznie. Przy cenie 77 tysięcy koszt zakupu zwróci się w ciągu dwóch i pół do trzech sezonów. Kosiarka sama się uruchomi, sama skosi, sama posprząta, sama uzupełni baterię. Sami tylko od czasu do czasu ją wyczyścicie i co roku wymienicie noże.

Druga strona medalu: jeśli posiadasz ogród o powierzchni poniżej tysiąca metrów kwadratowych, prawdopodobnie będziesz w pełni zadowolony z jednej z tańszych wersji Navimow serii X (X320E lub X330E), ewentualnie z solidnej kosiarki automatycznej innej marki za jedną trzecią ceny. Topowy X450E to nie kosiarka, którą kupuje się ot tak. To inwestycja w beztroskę na bardzo dużej działce.

Co dodać?

Segway Navimow X450E to technologicznie imponujący kawałek sprzętu. Napęd na wszystkie koła ze sterowaną przednią osią, fuzja GPS, kamer i czujnika ToF, doskonała aplikacja, dożywotni NetRTK za darmo i trzyletnia gwarancja na kosiarkę (dwa lata na baterię i adapter) stawiają ją w absolutnej czołówce. Miesiąc, który z nią spędziłem, był dla mnie w pewnym sensie absurdalny – mam ogród wielkości większego salonu, a kosiarka była ewidentnie z innej ligi. Ale nawet z tego ograniczonego testu wyniosłem jasną wiadomość: kto ma działkę, która temu odpowiada, otrzyma maszynę, której możliwości przewyższają większość konkurencji.

76 990 CZK to nie jest cena, która zachwyciłaby kogokolwiek z normalnym budżetem. Dla właściwej grupy docelowej ma to jednak sens – a jeśli teraz płacisz za pielęgnację trawnika zewnętrznej firmie, oblicz sobie zwrot inwestycji. Może się okazać, że w sumie wyjdzie ci to taniej.

Kosiarka została wypożyczona przez firmę Segway na potrzeby tego testu.

Zalety

  • Pohon všech kol a stoupavost 84 %, na kterou většina konkurence nemá
  • Řiditelná přední náprava šetří trávník při otáčení na místě
  • Fúze GPS, 360° kamer a ToF senzoru poskytuje stabilní polohování i ve stínu nebo za tmy
  • 43cm šířka záběru a dvojice 180W motorů zvládají i hustší a vyšší trávu
  • NetRTK zdarma napořád, žádné roční předplatné
  • Inteligentní plánování s ohledem na předpověď počasí
  • Komplexní zabezpečení včetně podpory Apple Find My
  • Tichý provoz na úrovni 68 dB
  • Tříletá záruka na samotnou sekačku

Wady

  • Vysoká pořizovací cena 76 990 Kč
  • V úzkých koridorech a u členitých detailů sekačka občas dlouho hledá optimální trasu
  • Terénní vzorek pneumatik za vlhka nabírá hlínu a roznáší ji

Ocena redakcji: 95 %

Zainwestowałbyś w kosiarkę automatyczną tak wysokiej klasy, czy wystarczyłaby ci tańsza opcja?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: