POCO X8 Pro Max: Oto 4 powody, dla których powinieneś poważnie o nim pomyśleć POCO X8 Pro Max to pierwszy telefon marki z dopiskiem Pro Max, oferujący baterię 8 500 mAh w obudowie cieńszej niż większość konkurencji Flagowy chipset Dimensity 9500s plasuje go w benchmarkach obok telefonów dwukrotnie droższych Za 13 299 Kč otrzymasz premium wykonanie z IP69K, wyświetlacz AMOLED o jasności 3 500 nitów i ładowanie 100W Sdílejte: Jakub Kárník Publikováno: 11. 4. 2026 12:00 Średnia półka w 2026 roku jest przepełniona telefonami, które udają wyjątkowe, a oferują to samo co w zeszłym roku. POCO X8 Pro Max nie do końca pasuje do tej kategorii. Nie żeby przepisywał zasady — ale w kilku dyscyplinach podnosi poprzeczkę tak wysoko, że oglądają się za nim nawet znacznie droższe telefony. Po kilku dniach testów mam jasność, w czym jest wyjątkowy. I w czym nie. 1. Bateria, przy której przestaniesz liczyć procenty 2. Wydajność, która nie ma konkurencji w tej cenie 3. Obudowa premium 4. Wyświetlacz, który oszczędza oczy i nerwy A gdzie są haczyki? 1. Bateria, przy której przestaniesz liczyć procenty Powiem wprost: POCO X8 Pro Max ma najlepszą wytrzymałość, jakiej doświadczyłem w telefonie w tej kategorii cenowej. Bateria o pojemności 8 500 mAh wykorzystuje technologię krzemowo-węglową, dzięki której tak ogromna pojemność zmieściła się w obudowie o grubości zaledwie 8,2 mm. To grubość, jakiej spodziewalibyście się po telefonie z pięciotysięcznym akumulatorem. W praktyce oznacza to dwudniową wytrzymałość — i nie mam na myśli sytuacji, gdy telefon przez większość czasu leży na stole. Mówię o normalnym użytkowaniu z mediami społecznościowymi, robieniem zdjęć, nawigacją i wieczornym przeglądaniem. Przy mniej intensywnym stylu spokojnie osiągniecie nawet trzy dni. Przez cały tydzień testowania ładowałem telefon trzy razy. To doświadczenie, do którego szybko się przyzwyczaicie — i trudno będzie od niego odejść. KOUPIT POCO X8 PRO MAX V AKCI Gdy już sięgniecie po kabel, ładowanie 100W (HyperCharge) pozwoli naładować telefon od zera do pełnej pojemności w niecałą godzinę. W pół godziny macie około 60 %, co przy baterii tej wielkości wydaje się niemal nierealne. Potrzebujecie jednak ładowarki z obsługą PPS. Dodatkowy bonus: ładowanie zwrotne 27W kablem zamieni telefon w powerbank dla słuchawek lub zegarka. 2. Wydajność, która nie ma konkurencji w tej cenie POCO X8 Pro Max to pierwszy telefon poza Chinami z chipsetem MediaTek Dimensity 9500s. Jest to nieco okrojona wersja flagowego Dimensity 9500, produkowana w procesie 3nm, z jednym wydajnym rdzeniem Cortex-X925 o taktowaniu 3,73 GHz i grafiką Immortalis-G925. W tłumaczeniu: to krzem, który normalnie pojawia się w telefonach za 20 tysięcy koron i więcej. W benchmarkach Max osiąga około 8 500 punktów w Geekbench 6 multi-core, co plasuje go między Google Pixel 10 a OnePlus 15R — oba znacznie droższe. W codziennym użytkowaniu system reaguje natychmiast, aplikacje uruchamiają się bez opóźnień, a przełączanie między nimi jest płynne. Żadnych zacięć, żadnego czekania. KOUPIT POCO X8 PRO MAX V AKCI Ale tam, gdzie wydajność objawia się najbardziej, są gry. Testowałem wymagające tytuły na wysokich ustawieniach graficznych i Max poradził sobie z nimi bez dramatycznego nagrzewania. Telefon nagrzewa się po dłuższym graniu, ale nigdy nie miałem wrażenia, że muszę go odłożyć. Połączenie wydajnego chipa i efektywnego chłodzenia po prostu działa. Kto szuka telefonu do gier bez gamingowej ceny, ten go tu znajdzie. 3. Obudowa premium POCO historycznie zazwyczaj zadowalało się plastikiem, i nikt się zbytnio nie dziwił — za te ceny było to zrozumiałe. X8 Pro Max jednak przychodzi z aluminiową ramą i szklanym tyłem chronionym przez Gorilla Glass 7i. Kiedy bierzesz telefon do ręki, nie sprawia wrażenia urządzenia za trzynaście tysięcy. Sprawia wrażenie droższego. Do tego otrzymujesz odporność na poziomie flagowców. POCO X8 Pro Max spełnia normy IP66, IP68, IP69 i IP69K — to ostatnie oznacza ochronę nawet przed wysokociśnieniowym strumieniem gorącej wody. W praktyce oznacza to, że deszcz, piasek ani przypadkowy upadek do kałuży nie zaskoczą telefonu. Model przeszedł ponadto pięciogwiazdkową certyfikację SGS pod kątem odporności na upadki i zginanie. Pod wyświetlaczem kryje się ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, co jest rzadkością w telefonach w tej kategorii cenowej. Jest szybki, precyzyjny i działa niezawodnie nawet z lekko wilgotnym palcem. A do tego są pierścienie RGB LED wokół aparatów, które reagują na powiadomienia, muzykę lub ładowanie. Nie jest to funkcja, dla której kupisz telefon, ale dodaje mu indywidualności w morzu inaczej jednolitych telefonów ze średniej półki. 4. Wyświetlacz, który oszczędza oczy i nerwy 6,83-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1,5K i częstotliwości odświeżania 120 Hz należy do najlepszych, co otrzymacie w tej klasie. Kolory są precyzyjne prosto z fabryki — bez konieczności ręcznego strojenia w ustawieniach — a czerń jest tak głęboka, jakiej oczekujecie od OLED-a. Kluczowa jest jednak jasność. POCO podaje szczytową wartość 3 500 nitów, a w praktyce oznacza to bezproblemową czytelność nawet w bezpośrednim wiosennym słońcu. Przy automatycznej jasności telefon poradzi sobie z każdą sytuacją, natomiast minimalne podświetlenie jest wystarczająco niskie dla komfortowego czytania w nocy. Ściemnianie PWM przy 3 840 Hz dodatkowo minimalizuje migotanie, więc nawet bardziej wrażliwe oczy powinny być zadowolone. Muszę pochwalić również głośniki stereo. Jak na telefon za trzynaście tysięcy grają zaskakująco czysto, z rozsądną szerokością sceny dźwiękowej i solidnymi basami. Przy maksymalnej głośności zaczynają nieco zniekształcać, ale kto puszcza muzykę na pełny regulator z telefonu, ten i tak pewnie nie zajmuje się audiofilskimi sprawami. Wsparcie dla Dolby Atmos to przyjemny bonus do oglądania filmów. A gdzie są haczyki? Byłoby niesprawiedliwe twierdzić, że POCO X8 Pro Max nie ma słabych stron. Aparat jest przeciętny — główny sensor 50 Mpx radzi sobie z przyzwoitymi zdjęciami w dobrym świetle, ale ultraszerokokątny obiektyw 8 Mpx jest zauważalnie słabszy, a teleobiektywu brakuje w ogóle. Na Instagram to wystarczy, na więcej nie. Kto chce fotomobil, niech poszuka gdzie indziej. Brakuje też ładowania bezprzewodowego. W średniej półce nie jest to zaskoczenie, ale muszę o tym wspomnieć — jeśli macie na stoliku nocnym podkładkę do ładowania bezprzewodowego, z tym telefonem na nic się wam nie przyda. KOUPIT POCO X8 PRO MAX V AKCI Mimo tych zastrzeżeń, POCO X8 Pro Max za 13 299 Kč (w promocji na Alza nawet za 11 297 Kč!) to telefon, który oferuje więcej, niż powinien. Ekstremalna wytrzymałość, flagowa wydajność i premium wykonanie — to kombinacja, której nigdzie indziej za te pieniądze po prostu nie dostaniecie. Jeśli nie przeszkadza wam przeciętny aparat i nieco nieuporządkowane oprogramowanie, to jeden z najciekawszych telefonów tego roku. Wolelibyście ekstremalną wytrzymałość, czy raczej lepszy aparat za te same pieniądze? O autorze Jakub Kárník Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze Sdílejte: POCO Poco X8 Pro Xiaomi