Ogromna dawka nowości! Google uruchamia Gemini Intelligence, Googlebook i zupełnie nowe Android Auto

  • Google na wydarzeniu The Android Show: I/O Edition 2026 zaprezentował Gemini Intelligence, nową warstwę inteligentnych funkcji dla najnowszych telefonów Pixel i Galaxy
  • Android 17 zaostrza ochronę przed oszukańczymi połączeniami, kradzieżami i atakami – niektóre funkcje są jednak dostępne tylko dla wybranych urządzeń i rynków
  • Oprócz tego pojawia się nowy typ laptopów Googlebook, skok generacyjny Android Auto i udostępnianie plików za pomocą Quick Share z obsługą AirDrop

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
12. 5. 2026 19:18

Google w ostatnich latach nauczył się rozkładać ogłoszenia na kilka fal i w tym roku zastosował tę samą recepturę. Wtorkowa konferencja Google I/O dopiero puka do drzwi, ale przystawka w postaci wydarzenia The Android Show: I/O Edition 2026 już się odbyła i przyniosła sporą dawkę nowości. Gdybyście szukali jednego precyzyjnego określenia, dokąd Google zmierza z Androidem, brzmiałoby ono tak: z systemu, który uruchamia aplikacje, ma stać się „systemem z inteligencją”, który załatwi za Was sprawy. Co to oznacza w praktyce?

Gemini Intelligence: Android, który zrobi za Ciebie kilka rzeczy

Główną nowością jest Gemini Intelligence – zestaw funkcji, który ma uczynić ze sztucznej inteligencji prawdziwego pomocnika, a nie tylko partnera do czatu w aplikacji. Start jest tradycyjnie ograniczony: najpierw pojawi się na najnowszych Pixelach i telefonach Galaxy, a stopniowo ma się rozszerzyć na inne urządzenia, w tym zegarki, samochody, okulary i laptopy. Innymi słowy, pełne wdrożenie w całym ekosystemie poczeka do końca roku.

Kluczową ideą jest wielostopniowe sterowanie aplikacjami. Zamiast klikać w aplikacji do zamawiania jedzenia lub ręcznie przepisywać listę zakupów z notatek do koszyka w sklepie internetowym, powiesz to Gemini – a on rzekomo sam przejdzie przez interfejs za Ciebie. Google przez miesiące dopracowywał z deweloperami współdziałanie z popularnymi usługami taksówkarskimi i gastronomicznymi, więc na początku powinno działać co najmniej kilka scenariuszy niezawodnie. Asystent nie działa na ślepo: do każdej aplikacji musisz mu udzielić zgody, a przed zakupem prosi o potwierdzenie.

Przydatne jest połączenie z tym, co masz właśnie przed oczami. Długie naciśnięcie przycisku Gemini zrozumie kontekst ekranu – na przykład listę zakupów – i zorganizuje dostawę żywności. Podobnie, podobno potrafi zrobić zdjęcie ulotki podróżnej w hotelu i znaleźć podobną wycieczkę dla sześcioosobowej grupy. To, że są to idealne scenariusze z prezentacji, jest dość jasne. Prawdziwą wartość funkcji pokaże dopiero codzienne użytkowanie przy bardziej nudnych czynnościach.

Drugim filarem jest Magic Cue – kontekstowy pomocnik, który śledzi, co dzieje się na urządzeniu, i w odpowiednim momencie oferuje odpowiedź lub działanie. Otrzymujesz wiadomość z prośbą o adres? Magic Cue znajdzie go w e-mailu, kalendarzu lub innej wiadomości i zaproponuje wstawienie go jednym dotknięciem. Google mocno podkreśla, że wszystko jest obliczane na urządzeniu lub w izolowanym środowisku w chmurze (technologie Private Compute Core i Private AI Compute), aby dane nigdzie nie wyciekały.

Oprócz tego pojawi się Rambler, dyktowanie głosowe na sterydach – transkrybuje to, co mówisz, a jednocześnie usuwa wahania, powtórzenia i wypełniacze słowne. Podobno potrafi płynnie przełączać się między językami w środku zdania. Ciekawe dla użytkowników wielojęzycznych, tylko jeszcze nie ustaliliśmy, czy wśród obsługiwanych języków będzie czeski.

Ciekawa jest również funkcja Create My Widget: piszesz tekstem, co chcesz zobaczyć na pulpicie, a Gemini stworzy dla Ciebie spersonalizowany widżet. Przepisy z wysoką zawartością białka, pogoda tylko z prędkością wiatru i opadami, pulpit nawigacyjny do planowania rodzinnych wakacji w Berlinie – wszystko ma powstać z opisu w języku naturalnym. Jest to pierwsza próba tak zwanego interfejsu generatywnego, gdzie to nie Ty dostosowujesz aplikacje do systemu operacyjnego, ale odwrotnie.

Ostatnim elementem jest inteligentniejsze automatyczne wypełnianie formularzy. Jeśli ręcznie zezwolisz na połączenie z Gemini, Android zacznie wypełniać nawet bardziej złożone pola, pobierając potrzebne dane z Twoich połączonych aplikacji. Google przy każdej okazji powtarza, że jest to całkowicie dobrowolne i w każdej chwili można to wyłączyć – i słusznie, bo inaczej funkcja ta zasłużyłaby na sporą dawkę sceptycyzmu.

Gemini w Chrome w końcu także na telefonie

Drugim dużym pakietem jest wdrożenie Gemini bezpośrednio do Chrome na Androidzie. Asystent działa już od jakiegoś czasu w wersji desktopowej, użytkownicy mobilni musieli zadowolić się linkami do osobnej aplikacji. Od końca czerwca to się zmieni – przynajmniej w Stanach Zjednoczonych i na Androidzie 12 lub nowszym z 4 GB RAM lub więcej.

Dotknięcie ikony otworzy w dolnej części ekranu okno asystenta, który rozumie zawartość właśnie otwartej strony. Możesz poprosić o podsumowanie długiego artykułu, zadać pytanie na dany temat lub poprosić o wyjaśnienie, o czym właściwie jest wykres, który próbujesz rozszyfrować. Asystenta można również połączyć z innymi usługami Google, dzięki czemu wyśle wydarzenie ze strony do kalendarza, a składniki z przepisu do aplikacji Keep.

Główną atrakcją jest jednak auto browse. Chrome w zasadzie wykona za Ciebie nudne czynności – zarezerwuje parking na podstawie danych z e-maila potwierdzającego lub zmodyfikuje zamówienie karmy w sklepie internetowym, gdy przejdziesz z karmy dla szczeniąt na karmę dla dorosłych. W przypadku płatnych operacji Chrome zawsze poprosi o potwierdzenie. Funkcja będzie na razie dostępna tylko dla subskrybentów AI Pro i Ultra w Stanach Zjednoczonych, więc do europejskich użytkowników dotrze prawdopodobnie ze znacznym opóźnieniem.

Bonusem jest integracja Nano Banana bezpośrednio w przeglądarce. Jeśli zainteresuje Cię obraz na stronie, możesz go zmodyfikować za pomocą polecenia tekstowego – na przykład dodać meble do pustego pokoju w ogłoszeniu lub przekształcić tekst edukacyjny w infografikę.

Android 17 zaostrza w kwestii bezpieczeństwa

Drugim głównym tematem było bezpieczeństwo. Google szacuje, że oszukańcze połączenia pod cudzą tożsamością pozbawiają użytkowników około 950 milionów dolarów rocznie i przygotowuje na nie nową broń. Jest nią weryfikacja połączeń telefonicznych z aplikacji bankowych: jeśli masz zainstalowaną w telefonie aplikację jednego z banków uczestniczących w systemie, Android podczas połączenia przychodzącego cicho zweryfikuje, czy bank faktycznie do Ciebie dzwoni. Jeśli nie, sam zakończy połączenie. Na początku dołączą Revolut, Itaú i Nubank, a kolejne banki mają dołączyć w ciągu roku. Funkcja będzie działać na Androidzie 11 i nowszych.

Wzmacnia się również wykrywanie zagrożeń w czasie rzeczywistym (Live Threat Detection). Android będzie teraz monitorować podejrzane zachowania aplikacji – przekazywanie SMS-ów, nadużywanie uprawnień ułatwień dostępu, ukrywanie własnej ikony i uruchamianie w tle. W ramach pakietu Advanced Protection dodano ochronę USB, zapis o włamaniu (opracowany we współpracy z Amnesty International), a w Androidzie 17 zostanie zablokowany dostęp do usług ułatwień dostępu dla aplikacji, które w rzeczywistości nie są ułatwieniami.

Google poświęcił wiele uwagi również ochronie przed kradzieżą. Funkcje, które przeszły testy pilotażowe w Brazylii, są wdrażane globalnie: na wszystkich nowych urządzeniach z Androidem 17 (i po przywróceniu ustawień fabrycznych) automatycznie włączy się zdalna blokada i wykrywanie kradzieży. W Argentynie, Chile, Kolumbii, Meksyku i Wielkiej Brytanii włączą się również na starszych urządzeniach z Androidem 10 i nowszym. Funkcja Mark as lost wymaga teraz do odblokowania nie tylko kodu, ale także biometrii, więc złodziejowi nie pomoże nawet znajomość kodu PIN. Bonusem jest nowy krok przeciwko atakom brute force – wydłuża się opóźnienie między nieudanymi próbami wprowadzenia kodu, a Google znacznie zmniejszył liczbę prób.

W obszarze prywatności dodano wygodniejszy sposób udostępniania lokalizacji. Zamiast stałego zezwolenia, w aplikacji dotkniesz przycisku „Użyj dokładnej lokalizacji”, który działa tylko wtedy, gdy aplikacja jest otwarta. Podobnie, aplikacje będą mogły prosić o dostęp tylko do konkretnych kontaktów, a nie do całej książki adresowej. Na górnym pasku pojawi się wskaźnik dostępu do lokalizacji, podobnie jak w przypadku kamery i mikrofonu. Brzmi to jak drobiazg, ale w rezultacie jest to znaczący krok w kierunku prywatności.

Dla twórców: Instagram z Ultra HDR i edycja wideo z Adobe Premiere

Google postanowił rozwiązać od lat krytykowany problem, w którym zdjęcia i filmy przesyłane na Instagram z Androida wyglądały znacznie gorzej niż z iPhone’a. We współpracy z Meta, na najnowocześniejszych flagowcach z Androidem zostanie uruchomione Ultra HDR dla zdjęć i filmów, wbudowana stabilizacja wideo oraz integracja trybu nocnego bezpośrednio w aplikacji. Google chwali się, że jakość wideo przesłanego z flagowego Androida na Instagram jest, według wewnętrznego testu Universal Video Quality, taka sama lub lepsza niż u konkurencji (czytaj: iPhone’a).

Aplikacja Edits od Instagrama otrzyma na Androidzie kilka ekskluzywnych funkcji – ulepszanie obrazu jednym dotknięciem i oddzielanie ścieżek dźwiękowych (wiatr, muzyka, hałas w tle). Latem pojawi się Adobe Premiere dla Androida z szablonami i efektami dla YouTube Shorts. Dla prawdziwych profesjonalistów jest nowy format APV (Advanced Professional Video), który ma być bardziej oszczędny niż ProRes i powstał we współpracy z Samsungiem. Znajdziesz go już teraz na Galaxy S26 Ultra i vivo X300 Ultra.

Pixele przygotowują na lato również funkcję Screen Reactions – nagrywanie filmów reakcyjnych, podczas których nagrywasz siebie jednocześnie z tym, na co reagujesz na ekranie. Bez zielonego ekranu i przełączania między aplikacjami.

Udostępnianie między ekosystemami

Wysyłanie plików między Androidem a iPhonem przez lata było uciążliwą czynnością. Google ogłosił teraz, że Quick Share zaczyna współpracować z AirDropem, a wysyłanie między telefonami z Androidem i iPhone’ami będzie działać bezpośrednio. Zaczyna się od Pixeli i Samsungów, a w ciągu roku dołączą OPPO, OnePlus, Vivo, Xiaomi i Honor. Jeśli jeszcze nie masz wsparcia, Quick Share może zostać użyte do wygenerowania kodu QR, za pomocą którego udostępnianie na urządzenia Apple odbędzie się przez chmurę. Quick Share ma również pojawić się w popularnych aplikacjach, w tym WhatsAppie.

Przejście z iPhone’a na Android ma podobno teraz rozwiązać bezprzewodowy transfer, w tym haseł, zdjęć, wiadomości, kontaktów, ulubionych aplikacji, a nawet układu ekranu głównego. Funkcja obejmuje również transfer eSIM. Uruchamia się najpierw na Samsungu i Pixelach.

Pause Point i emotikony 3D

Do poważniejszych funkcji dodano również jedną, ludzko zrozumiałą. Pause Point to odpowiedź na sytuację, gdy przez pół godziny przewijasz ekran i już nie pamiętasz, dlaczego w ogóle wziąłeś telefon do ręki. Po otwarciu wybranej aplikacji otrzymasz dziesięciosekundową pauzę z pytaniem, dlaczego właściwie tam jesteś, ofertą ćwiczeń oddechowych, timera, ulubionych zdjęć lub alternatyw (np. audiobooków). Nawiasem mówiąc, nie da się tego wyłączyć – wymaga to ponownego uruchomienia telefonu, co ma skłonić do zastanowienia. Ładny pomysł, który nie trafi do głównego nurtu przekazów marketingowych, ale może mieć praktyczną wartość.

Drobną zmianą są również nowe emotikony 3D z kolekcji Noto 3D. Google zastępuje nimi płaską formę emoji, którą znamy od lat. Pojawią się we wszystkich usługach Google, a pierwszymi telefonami z nową kolekcją będą w tym roku Pixele.

Android w samochodzie: nowy interfejs i wideo HD

Android Auto czeka największa wizualna przemiana od dłuższego czasu. Dodano widżety na deskę rozdzielczą, design Material 3 Expressive, animacje i tapety. Mapy Google otrzymują największą aktualizację od ponad dziesięciu lat w postaci widoku 3D Immersive Navigation, który renderuje budynki, wiadukty i poszczególne pasy ruchu.

Podczas postoju lub ładowania można teraz odtwarzać wideo z YouTube w 60 kl./s i Full HD, wsparcie obiecały już BMW, Ford, Genesis, Hyundai, Kia, Mahindra, Mercedes-Benz, Renault, Škoda, Tata i Volvo. Samochód po ruszeniu płynnie przejdzie w tryb tylko audio. Samochody z wbudowanym Googlem (Google built-in) otrzymają jeszcze więcej – Gemini będzie rozumieć konkretny model samochodu i na przykład odpowie, co oznacza zapalona kontrolka.

Googlebook: nowy typ laptopa dla ery sztucznej inteligencji

Prawdopodobnie najbardziej zaskakującym ogłoszeniem jest Googlebook – nowy typ laptopa, który Google buduje od podstaw wokół sztucznej inteligencji. Po piętnastu latach Chromebooków firma chce ponownie przemyśleć, jak komputer powinien wyglądać i działać. Połączy w sobie najpopularniejszą przeglądarkę na świecie, aplikacje z Google Play, własny system operacyjny i integrację z telefonami z Androidem.

Wśród zaprezentowanych funkcji wyróżniają się Magic Pointer (inteligentny kursor reagujący na zawartość ekranu) oraz Create your Widget przeniesiony na pulpit. Laptopy będą budować Acer, ASUS, Dell, HP i Lenovo, a pierwszym znakiem rozpoznawczym ma być pasek świetlny na urządzeniu. Sprzedaż rozpoczyna się jesienią.

Co z tego wynika

Google udaje, że przepisuje zasady, ale w rzeczywistości jedynie przesuwa Androida w tym samym kierunku co Apple z iOS: mniej decyzji dla użytkownika, więcej proaktywnych działań, więcej chmury, więcej sztucznej inteligencji. Gdzieś jest to mile widziane (automatyczne wypełnianie formularzy, ochrona przed oszukańczymi połączeniami), gdzie indziej trzeba zachować czujność (asystent przeglądający aplikacje za Ciebie, dane lokalizacyjne, dyktowanie głosowe z połączeniem z chmurą). Google zasługuje na pochwałę za to, że większość funkcji Gemini to rzeczy włączane i wyłączane ręcznie, a ochrona prywatności otrzymała znaczącą przestrzeń.

Sceptyczne spojrzenie zasługuje jednak na dostępność. Większość nowości jest wdrażana stopniowo, na wybranych modelach, często najpierw w USA. Czesi i Słowacy na auto browse, Magic Cue czy pełne wyposażenie Gemini Intelligence prawdopodobnie poczekają dłużej – a w przypadku niektórych funkcji będziemy się cieszyć, jeśli w ogóle pojawią się w tym roku. Konferencja Google I/O dopiero się zaczyna, więc kolejna partia ogłoszeń jest tuż za rogiem.

Która z zaprezentowanych nowości najbardziej Cię zainteresowała?

Źródło: Google

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: