Niesamowita promocja: AirPods Max kupisz teraz w Czechach za jedyne 6 990 CZK, ale musisz się pospieszyć

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
3. 8. 2026 14:00

AirPods Max zawsze były słuchawkami, które dzieliły ludzi na dwa obozy: jedni je kochali za dźwięk i wykonanie, drudzy kręcili głowami nad ceną. Ten drugi argument teraz zniknął. Wersję z USB-C kupisz za 6 990 CZK zamiast 11 390 CZK, a to jest w ogóle najniższa cena, za jaką te słuchawki kiedykolwiek były sprzedawane w Czechach.

👍 Kup, jeśli chcesz słuchawki premium z aluminiową konstrukcją, doskonałym ANC i niezrównanym połączeniem z iPhonem i Maciem.
🤔 Zastanów się, jeśli martwi Cię waga lub poręczność – 385 gramów i etui, które nic nie chroni, to stałe zarzuty.
💰 Cena: 6 990 CZK to historyczne minimum i dwukrotnie niższa kwota, niż za ile AirPods Max były sprzedawane w momencie premiery.

Uważaj, która to właściwie wersja

Tutaj trzeba być precyzyjnym, ponieważ pod nazwą AirPods Max sprzedawane są dziś trzy różne rzeczy. Oryginalny model z 2020 roku miał złącze Lightning i dziś jest to już przestarzały egzemplarz. Najnowsza „dwójka” to z kolei pełnoprawna nowa generacja i kosztuje 13 990 CZK, czyli dwukrotnie więcej.

A potem jest ten model pośrodku. Apple wprowadził go w 2024 roku i jest to raczej odświeżenie niż nowa generacja – ten sam chip H1, te same przetworniki, to samo ANC, ale USB-C zamiast Lightninga i nowe kolory: gwiaździsta biel, ciemny atrament, niebieski, fioletowy i pomarańczowy. Dźwiękowo nie różni się od oryginalnego modelu, ale z jednym ważnym dodatkiem, który pojawił się później: właśnie wersja USB-C otrzymała aktualizację z obsługą bezstratnego dźwięku przez kabel w jakości 24 bitów / 48 kHz oraz tryb z minimalną latencją dla twórców. Wersja z Lightningiem nigdy nie otrzymała tej funkcji i nigdy jej nie otrzyma. To jest główny powód, dla którego ta międzypokoleniowa wersja nadal ma sens.

Co dostaniesz za siedem tysięcy

Przede wszystkim konstrukcję, która w tej kategorii nie ma sobie równych. Podczas gdy Sony i Bose stawiają na plastik, AirPods Max mają aluminiowe muszle, stalową ramę i pałąk pokryty siateczką – po latach użytkowania nadal wyglądają dobrze i nic się w nich nie poluzuje ani nie zaskrzypi. Nauszniki są dodatkowo mocowane magnetycznie, więc można je łatwo wymienić, gdy się zużyją.

Dźwiękowo to nadal czołówka – przestrzenne brzmienie z dynamicznym śledzeniem pozycji głowy, adaptacyjna korekcja i aktywna redukcja szumów, która należy do najlepszych na rynku. Czas pracy na baterii wynoszący 20 godzin nawet z włączonym ANC jest przyzwoity, a w ekosystemie Apple po prostu działają: zakładasz je i są sparowane z iPhonem, iPadem i Maciem, przełączają się same. Cyfrowa koronka, zaczerpnięta z Apple Watch, to wciąż najlepszy sposób regulacji głośności, jaki istnieje w słuchawkach – żadnego kłócenia się z panelem dotykowym.

Słabości, których Apple nigdy nie naprawił

Aluminium ma swoją cenę – 385 gramów jest odczuwalne na głowie i po kilku godzinach słuchania zrobisz sobie przerwę. Słuchawki również nie składają się, więc zajmują sporo miejsca w plecaku, a słynne Smart Case to najbardziej krytykowany dodatek w historii Apple: nie ukrywa pałąka, praktycznie niczego nie chroni i służy głównie do usypiania słuchawek. Nie ma tu bowiem żadnego wyłącznika.

Chip H1 jest dodatkowo o generację do tyłu w stosunku do nowszych AirPods i brakuje funkcji, które dziś znajdziesz nawet w tańszych modelach. Za pierwotne jedenaście tysięcy byłyby to istotne zarzuty. Za 6 990 CZK są to najtańsze słuchawki premium z aluminiowym korpusem i doskonałym ANC, jakie kupisz na rynku – a jeśli nie przeszkadza Ci waga, trudno znaleźć lepszy zakup. Kto chce najnowszej generacji, niech poczeka na promocję na „dwójkę”; ta jednak na razie kosztuje dwukrotnie więcej.

Wydalibyście siedem tysięcy na słuchawki od Apple, czy raczej sięgnęlibyście po Sony i Bose?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: