Googlebook to nie przemianowany Chromebook. Zobacz, jak wygląda Ujawnione materiały marketingowe pokazują trzy urządzenia Lenovo Googlebook – dwa laptopy i odłączany tablet Tablet uzupełnia podstawka, etui z klawiaturą i rysik, do zestawu należy jeszcze bezprzewodowa mysz z przyciskiem do AI Googlebook to nie przemianowany Chromebook, lecz nowa platforma zbudowana na Androidzie i Gemini Sdílejte: Jakub Kárník Publikováno: 2. 8. 2026 12:00 Kiedy Google w maju tego roku zaprezentował kategorię Googlebook, mówił o niej dużo, a pokazał niewiele. Teraz wyciekły pierwsze zdjęcia rzeczywistego sprzętu – i zaskoczeniem nie jest laptop, ale to, co leży obok niego. Trzy urządzenia, nie jedno Dlaczego to nie jest tylko inna nazwa dla Chromebooka Tanie to nie będzie Trzy urządzenia, nie jedno Zdjęcia, które wyglądają bardziej jak gotowe rendery marketingowe niż zdjęcia z fabryki, przedstawiają dwa klasyczne laptopy w dwóch rozmiarach i odłączany tablet. Mniejszy laptop ma na prawej krawędzi USB-C i gniazdo słuchawkowe, większy dodaje USB-A, kolejne USB-C i podświetlany przycisk zasilania; po lewej stronie znajduje się gniazdo, USB-C i albo drugie USB-A, albo HDMI – rozdzielczość zdjęcia nie jest wystarczająca, aby to stwierdzić z pewnością. Najciekawszy jest ten trzeci element. Tablet 2w1 z podstawką, odłączaną klawiaturą i rysikiem, który magnetycznie trzyma się na górnej krawędzi, to format, z którym nie liczono się w przypadku Googlebooków. Ma to jednak sens – Lenovo robi dokładnie to samo od lat w Chromebookach. Na tylnej części tabletu, w module aparatu, osadzony jest pasek świetlny Glow Bar. Do zestawu należy również bezprzewodowa mysz, która wyciekła już wcześniej. Waży 59 gramów, ma pasek świetlny i dedykowany przycisk do AI. Fakt, że Google podyktował standardy nie tylko dla laptopów, ale od razu dla całego akcesorium, wiele mówi o tym, jak mocno chce trzymać platformę. Dlaczego to nie jest tylko inna nazwa dla Chromebooka Tutaj leży sedno sprawy. Chromebook był zbudowany na przeglądarce i ChromeOS. Googlebook bazuje na Androidzie, a Gemini nie jest dodatkiem, lecz domyślną częścią systemu. Google ponadto ustalił dla partnerów obowiązkowe minimum sprzętowe – wydajny chipset, wystarczającą ilość pamięci i standaryzowane zachowanie rysika, aby pióro na urządzeniu ASUSa działało tak samo jak na Lenovo. Dokładnie ten bałagan trapił Chromebooki przez lata. Pierwszą falę, oprócz Lenovo, mają stworzyć jeszcze Acer, ASUS, Dell i HP. Google zapowiedział, że urządzenia pojawią się jesienią, a biorąc pod uwagę, jak wyglądają gotowe rendery, targi IFA wydają się być prawdopodobną sceną. Tanie to nie będzie Cen nikt nie ujawnił, ale oczekiwania są jednoznaczne. Google już podczas ogłoszenia mówił, że Googlebooki celują w segment premium – a to było zanim w pełni ujawnił się niedobór pamięci, który w tym roku podraża całą elektronikę użytkową. Kto liczył na Chromebooka za siedem tysięcy z Androidem zamiast ChromeOS, ten najprawdopodobniej będzie zawiedziony. Podkreślmy, że to wciąż przeciek. Lenovo nie ogłosiło urządzenia, nie znamy parametrów wyświetlaczy, chipsetów, czasu pracy na baterii, ani tego, czy i kiedy trafi na czeski rynek. Czy laptop z Androidem mógłby służyć jako główna maszyna robocza, czy to ślepa uliczka? Źródła: 9to5Google, Android Headlines, Android Central, Android Authority O autorze Jakub Kárník Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze Sdílejte: Google Googlebook Lenovo únik informací