Google Fitbit Air, czy Whoop? Pojedynek opasek bez wyświetlacza jest bardzo wyrównany!

  • Fitbit Air i Whoop 5.0 to najbardziej wyróżniające się trackery bez wyświetlacza na rynku, oba stawiają na dyskretne, ciągłe monitorowanie zdrowia
  • Kluczowa różnica nie leży w sensorach, ale w cenie – Whoop działa tylko z subskrypcją, Air kupisz jednorazowo za 99 dolarów
  • Po pierwszym roku Fitbit Air jest dramatycznie tańszy, Whoop zaoferuje lepszą żywotność baterii i bardziej rozbudowany ekosystem

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
10. 5. 2026 06:00

Kilka dni temu pisaliśmy o nowo zaprezentowanej opasce Fitbit Air, którą Google w końcu oficjalnie wkroczył do segmentu urządzeń noszonych bez wyświetlacza. Na tym rynku od kilku lat mocno dominuje marka Whoop z aktualną generacją 5.0. Pytanie nasuwa się samo: czy warto czekać na Fitbit Air, czy sięgnąć po sprawdzony Whoop? Porównajmy oba urządzenia – wynik jest bardziej zaskakujący, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Cena: jednorazowy zakup kontra wieczna subskrypcja

Tutaj leży sedno całego pojedynku i jednocześnie największa przepaść między obiema opaskami. Whoop nie można po prostu kupić. Działa wyłącznie na zasadzie subskrypcji, a sprzęt otrzymujesz w cenie. Najtańszy plan One kosztuje 199 dolarów rocznie (około 4 200 CZK), średni Peak to 239 dolarów, a topowy Life z urządzeniem Whoop MG to 359 dolarów. Bez aktywnej subskrypcji opaska staje się plastikową ozdobą, która nie potrafi absolutnie nic.

Google idzie w przeciwnym kierunku. Fitbit Air kupisz jednorazowo za 99 dolarów (około 2 100 CZK) i otrzymasz w pełni funkcjonalny tracker. Subskrypcja Google Health Premium za 9,99 dolara (czeskiej ceny jeszcze nie ma, ale będzie to około 250 CZK) miesięcznie jest opcjonalna, a w pakiecie otrzymasz trzy miesiące za darmo. Bez niej stracisz spersonalizowanego trenera AI i zaawansowane plany treningowe, ale podstawowe dane dotyczące tętna, snu i aktywności nadal będą działać. Po pierwszym roku Air, nawet z subskrypcją, będzie kosztować mniej więcej połowę ceny Whoop, a po drugim roku jeszcze mniej.

Sprzęt i sensory: praktycznie ta sama liga

Pod względem sprzętowym oba urządzenia są zaskakująco podobne. Fitbit Air mierzy 34,9 × 17 × 8,3 mm i bez paska waży 5,2 grama, Whoop 5.0 jest tylko nieznacznie większy. Oba wytrzymują zanurzenie – Air do 50 metrów, Whoop do głębokości około 30 metrów z dłuższym czasem zanurzenia. Oba obsługują łatwą wymianę pasków i oferują szeroką gamę akcesoriów.

Wyposażenie w sensory jest również niemal identyczne. Oba urządzenia posiadają optyczny pulsometr, akcelerometr, SpO2 i termometr skórny, monitorują zmienność tętna, częstość oddechów, fazy snu oraz stres. Fitbit Air ma dodatkowo wykrywanie migotania przedsionków (AFib), co jest przydatną funkcją zdrowotną, której Whoop w wersji 5.0 nie posiada – tę oferuje dopiero droższy Whoop MG. Oba nie mają zintegrowanego GPS, więc do uprawiania sportów na świeżym powietrzu będziesz potrzebować telefonu w kieszeni.

Trener AI: Gemini kontra ChatGPT

Kluczowym oprogramowaniem dodatkowym Fitbit Air jest Google Health Coach oparty na Gemini. Działa jako asystent konwersacyjny – rozumie naturalny język, proponuje plany treningowe, ocenia sen i podobno dostosowuje się do Twojego zachowania w czasie. Zaletą jest integracja z resztą ekosystemu Google oraz możliwość importowania danych z aplikacji takich jak Peloton czy Nike Run Club.

Whoop ma własnego trenera AI opartego na ChatGPT, który sprawdził się jako solidny przewodnik, zwłaszcza dla początkujących. Aplikacja Whoop jest ogólnie bardziej preskryptywna – mówi Ci, co masz robić, i mniej obciąża surowymi danymi. Może to odpowiadać tym, którzy chcą jasnych instrukcji, mniej zaś entuzjastom danych, którzy lubią sami grzebać w wykresach.

Żywotność baterii i codzienne użytkowanie

Tutaj Whoop ma wyraźną przewagę. Fitbit Air wytrzymuje do siedmiu dni na jednym ładowaniu, co jest solidną wartością, ale Whoop 5.0 radzi sobie dwukrotnie dłużej – około 14 dni. Co jednak ważniejsze, wyższe plany Whoop są dostarczane z bezprzewodowym power packiem, który nakłada się bezpośrednio na opaskę i ładuje ją w trakcie użytkowania. Dzięki temu nie musisz przerywać pomiarów nawet na minutę, co jest kluczowe dla ciągłego monitorowania wskaźników zdrowotnych.

Z drugiej strony, Fitbit Air naładujesz w 90 minut od zera do pełna, a pięciominutowe podłączenie do ładowarki, według Google, zapewni energię na cały dzień. Dla większości użytkowników, którzy pogodzą się z ładowaniem raz w tygodniu, jest to w pełni akceptowalne.

Co wybrać?

Whoop 5.0 ma sens dla osób, które chcą maksymalnie rozbudowanego ekosystemu z naciskiem na regenerację, są gotowe płacić roczną subskrypcję i docenią, że sprzęt jest im na bieżąco odnawiany. Dla sportowców pozostaje najlepiej dopracowanym wyborem na rynku.

Fitbit Air jest skierowany do znacznie szerszej publiczności. Ludzie, którzy chcą mieć przegląd swojej kondycji, ale nie potrzebują premium coachingu sportowego, otrzymają za 99 dolarów solidny sprzęt i możliwość opcjonalnego opłacenia rozszerzenia AI.

Wolelibyście jednorazowy zakup Fitbit Air, czy stałą subskrypcję Whoop?

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: