Dziewięć dni i ponad 60 gier: szczery werdykt na temat Steam Machine

  • Redditor o pseudonimie Unscientific Testing Guy przetestował Steam Machine na ponad 60 grach w ciągu dziewięciu dni
  • Werdykt jest przeważnie entuzjastyczny — chwali głównie SteamOS i wydajność, która podobno przerosła oczekiwania
  • Haczyk pozostaje ten sam: pod dopracowanym interfejsem nadal kryje się zwykły PC ze wszystkimi jego kaprysami

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
13. 7. 2026 10:00
Herní počítač Steam Machine od Valve na béžovém pozadí

Marzenie o komputerze, który w salonie zachowuje się jak konsola, Valve ściga od lat. Jak blisko jest mu Steam Machine, ładnie pokazuje jeden z najbardziej użytecznych testów ostatnich czasów — dziewięć dni i ponad 60 rozegranych gier od redditora, który sam siebie nazywa Unscientific Testing Guy. A jego konkluzja jest właściwie tak szczera, jak brzmi ten pseudonim: w większości świetnie, ale nie do końca bez „ale”.

SteamOS to gwiazda wieczoru

Najwięcej pochwał zebrał SteamOS. Jego interfejs wydaje się prosty i konsolowy, ale zarówno tryb gry, jak i tryb pulpitu zachowują elastyczność, do której jesteś przyzwyczajony w komputerze. Najbardziej wymowny szczegół? Nawet technicznie niezorientowana żona testera bez problemu odnalazła się w systemie — a to jest właśnie cel, który konsola musi spełnić. Nawiasem mówiąc, dlatego też mini PC ze SteamOS zaczynają mieć sens: kto ceni sobie koncepcję Steam Machine, ale chce inny sprzęt, nagle ma kuszącą alternatywę.

Wydajność zaskoczyła, 4K podobno przeceniamy

Miło zaskoczyła również wydajność. Remake Resident Evil 4 według testera nie wyglądał na oszukany, nawet gdy działał w niższej rozdzielczości i z umiarkowanymi detalami. Ciekawa jest jego obserwacja dotycząca obrazu — różnicy między 1440p, 1620p i 1800p podobno prawie nie widać z normalnej odległości od telewizora, dlatego natywne 4K od razu określił jako przeceniane. Z ponad sześćdziesięciu gier problem sprawiły tylko dwie: Borderlands 4 i Star Wars Jedi: Survivor nie udało się uruchomić zadowalająco nawet po porządnym dostrojeniu. Poza tym maszyna punktuje kompaktowymi rozmiarami, praktycznie cichą pracą i interfejsem, który działa szybciej niż na Steam Decku — a gry uruchamia nawet z szybkiej karty SD bez zauważalnie dłuższego ładowania.

Ale to nadal PC

A teraz ta uczciwa druga strona. Największą wadą są ustawienia graficzne, które często są źle wybrane — niektóre starsze gry uruchamiają się w dziwnej rozdzielczości, bardziej wymagające tytuły na domyślnych ustawieniach osiągają zaledwie około 20 FPS. Zanim człowiek wszystko dopasuje, spędzi przy suwakach więcej czasu, niż by się spodziewał po „konsoli”. Iluzję burzą ponadto launchery stron trzecich: gry takie jak Jedi: Survivor czy Assassin’s Creed Valhalla wymagają dodatkowego oprogramowania, logowania i nieporęcznych okien, które za każdym razem przypominają, że pod dopracowanym SteamOS bije serce zwykłego PC. I uwaga na tryb wieloosobowy — z powodu nieobsługiwanego anti-cheatu nie zagrasz na przykład w Apex Legends, Call of Duty ani Marathon.

Podsumowanie brzmi więc sprytnie prosto: jako komputer do gier do salonu Steam Machine zachwyca, jako beztroska konsola jeszcze nie do końca. Społeczność w większości się z tym zgadza — spiera się głównie o 4K, gdzie wielu graczy upiera się, że w nowoczesnych grach AAA różnica jest widoczna. Co jest zresztą sporem, który każdy najlepiej rozstrzygnie przed własnym telewizorem.

Wymienilibyście konsolę na komputer ze SteamOS, czy wolicie grać bez dostrajania ustawień?

Źródło: Reddit, Notebookcheck

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: