Czy płacisz za ChatGPT Plus? OpenAI ponownie zacisnęło kurki

  • Od 25 sierpnia OpenAI przywraca pięciogodzinny limit dla narzędzi Codex i ChatGPT Work w planie Plus
  • Limit działa obok tygodniowego limitu, więc subskrybenci muszą jednocześnie pilnować obu wartości
  • Według firmy droższe plany Pro nie będą objęte tym ograniczeniem przez co najmniej kilka miesięcy

Sdílejte:
Jakub Kárník
Jakub Kárník
27. 8. 2026 10:00

Użytkownicy ChatGPT Plus przez sześć tygodni cieszyli się swobodniejszym trybem. W połowie lipca OpenAI tymczasowo zniosło pięciogodzinny limit, pozostawiając w mocy jedynie tygodniowy limit. Ta ulga teraz się kończy – a firma uzasadnia to połączeniem obciążenia serwerów i dbałości o użytkowników, co brzmi co najmniej interesująco.

Czego dokładnie to dotyczy

Zmianę ogłosił na platformie X Thibault Sottiaux, kierownik techniczny ds. Codex i ChatGPT w firmie OpenAI. Od 25 sierpnia pięciogodzinny limit wraca do dwóch konkretnych narzędzi – do Codexu, czyli agenta, który sam pisze, edytuje i uruchamia kod, oraz do ChatGPT Work, środowiska przeznaczonego do długich projektów z narzędziami agentowymi.

Zwykłe rozmowy z ChatGPT nie zostaną objęte ograniczeniem. Jednak to właśnie te dwa narzędzia są najbardziej wymagające pod względem mocy obliczeniowej z całego portfolio, więc ograniczenie dotyka dokładnie tych użytkowników, którzy najczęściej korzystają z usługi.

Istotne jest to, że pięciogodzinny limit nie zastępuje tygodniowego limitu, ale go uzupełnia. Oba limity działają niezależnie: jeśli osiągniesz którykolwiek z nich, korzystanie zostanie wstrzymane do następnego resetu. Pozostaje wtedy poczekać, aż okno się odnowi, lub dokupić kredyty.

Uzasadnienie, które warto przeanalizować

Sottiaux podał dwa powody. Pierwszy jest zrozumiały i prosty: krótkie okno wygładza obciążenie mocy obliczeniowej, co pozwala firmie utrzymać hojny tygodniowy limit.

Drugi jest ciekawszy. Według OpenAI limit zapobiega spaleniu całej tygodniowej kwoty przez mniej doświadczonych użytkowników w jednej sesji. Firma podobno zauważyła, że osoby bez pięciogodzinnego hamulca nieoczekiwanie osiągały tygodniowy limit już na początku tygodnia i nie rozumiały dlaczego. Innymi słowy: ograniczenie jest prezentowane jako ochrona klienta przed nim samym.

Ten argument ma swoją logikę, ale nie można przeoczyć, że jednocześnie rozwiązuje problem kosztów firmy. Kto płaci dwadzieścia dolarów miesięcznie za usługę i nagle ponownie napotyka limit, który nie istniał przez sześć tygodni, ten drugą płaszczyznę postrzega znacznie wrażliwiej.

Kto uniknie ograniczeń

Podział według planów jest jasny. Plany Pro za 100 i 200 dolarów miesięcznie pozostają bez pięciogodzinnego limitu, i to według firmy przez co najmniej kilka nadchodzących miesięcy. Konta firmowe i szkolne działają na osobnym systemie kredytowym i zmiana ich w ogóle nie dotyczy.

Formułowanie „nadchodzące miesiące” nie jest jednak gwarancją. Rozwój ostatnich tygodni dość wyraźnie pokazuje, że warunki w usługach AI zmieniają się dość szybko i bez większego ostrzeżenia – po obu stronach rynku rozwiązuje się ten sam problem: moc obliczeniowa kosztuje ogromne pieniądze, a ryczałtowa subskrypcja nie idzie w parze z nieograniczonym użytkowaniem.

Czy płacisz za subskrypcję usługi AI, czy wystarcza Ci darmowa wersja?

Źródła: 9to5Mac, Softonic, Mac Observer

O autorze

Jakub Kárník

Jakub je znám svou nekonečnou zvědavostí a vášní pro nejnovější technologie. Jeho láska k mobilním telefonům začala s iPhonem 3G, ale dnes se spoléhá na… Więcej o autorze

Jakub Kárník
Sdílejte: