Alza sprzedaje nowy powerbank 50 000 mAh za jedyne 899 CZK! Ma wyświetlacz, pasek i naładuje trzy urządzenia jednocześnie

  • Powerbank ChoeTech PD22.5w Power Bank 50000mAh jest już dostępny w Alza za 899 CZK
  • Oferuje trzy wyjścia (2× USB-A, 1× USB-C) i ładowanie do trzech urządzeń jednocześnie z całkowitą mocą 22,5 W
  • Z w pełni naładowanego powerbanku naładujesz przeciętny telefon około 6,5 raza, ale ze względu na pojemność 185 Wh nie zabierzesz go do samolotu

Sdílejte:
Adam Kurfürst
Adam Kurfürst
28. 5. 2026 06:00

W pogoni za wyższą liczbą na opakowaniu doszliśmy do punktu, w którym powerbanki o pojemności pięćdziesięciu tysięcy mAh sprzedawane są za kilkaset koron. Nowy ChoeTech PD22.5w Power Bank 50000mAh trafił do Alza za 899 CZK i wydaje się być idealnym towarzyszem na długie wycieczki, gdzie istnieje ryzyko, że przez kilka dni będziesz bez dostępu do gniazdka. Oprócz doskonałego stosunku ceny do pojemności, może pochwalić się wyświetlaczem, paskiem i trzema wyjściami.

Co oferuje powerbank ChoeTech?

Główną atrakcją jest oczywiście pojemność 50 000 mAh, która sprawia, że powerbank jest raczej domowym lub podróżnym magazynem energii niż kieszonkowym akcesorium. Dostępne są trzy wyjścia – konkretnie dwa USB-A i jedno USB-C – co umożliwia ładowanie do trzech urządzeń jednocześnie. Jest to przydatne, gdy trzeba jednocześnie naładować telefon, słuchawki i tablet bez przełączania kabli.

Tutaj jednak napotykamy na pierwszy kompromis. Całkowita moc wynosi zaledwie 22,5 W, przy czym port USB-A obsługuje maksymalnie te 22,5 W, a USB-C zatrzymuje się na 20 W. Wystarczy to do szybkiego naładowania telefonu podczas krótkiej przerwy, ale jest to za mało do ładowania laptopa lub pełnego szybkiego ładowania nowoczesnych flagowców (które obecnie zazwyczaj pobierają od 45 do 100 W). Powerbank obsługuje standard USB Power Delivery, inteligentny podział mocy między portami oraz zestaw zabezpieczeń przed przepięciem, przeciążeniem, zwarciem i przegrzaniem.

Z wyposażenia warto wspomnieć o wyświetlaczu LED z dokładnym procentem pozostałej energii, wejściu przez USB-C oraz zintegrowanym pasku do przenoszenia. To ostatnie z pewnością docenisz – przy wadze 1090 gramów jest to urządzenie, którego nie nosi się w kieszeni.

Ile razy realnie naładujesz z niej telefon?

Nie daj się oszukać. Proste dzielenie 50 000 / 5 000 = 10 (w przypadku smartfona z baterią 5 000 mAh) obiecuje dziesięć pełnych ładowań, ale z powodu strat energii nigdy nie osiągniesz takiej liczby.

Pojemność 50 000 mAh jest podawana przy napięciu wewnętrznych ogniw, czyli standardowo 3,7 V. Po przeliczeniu na watogodziny daje to 50 000 mAh × 3,7 V = 185 Wh energii. Wyjście USB jednak transformuje to napięcie w górę (na 5, 9 lub nawet 12 V), a telefon wewnątrz ponownie zmienia je w dół dla swojej baterii. Przy każdej takiej konwersji część energii zamienia się w ciepło, więc rzeczywista wydajność w przypadku wysokiej jakości powerbanków wynosi około 70 do 80 %.

Jeśli będziemy liczyć z 72%, z pierwotnych 185 Wh pozostanie około 133 Wh energii użytkowej. Jak podała agencja Counterpoint Research, przeciętny współczesny telefon ma baterię o pojemności około 5 300 mAh, co odpowiada około 20,4 Wh. Po podzieleniu otrzymujemy wynik około 6,5 pełnego naładowania – a nie dziesięć, jak sugerowałaby prosta matematyka.

Ile razy naładujesz w zależności od typu telefonu

Rynek mobilny jest dziś bardzo zróżnicowany. Podczas gdy Apple i Samsung trzymają się bardziej kompaktowych baterii, chińscy producenci wyposażają telefony w ogromne ogniwa krzemowo-węglowe. Rzeczywista liczba ładowań różni się więc w zależności od tego, co masz w kieszeni:

Typ telefonu (pojemność)Przykład urządzeniaOrientacyjna liczba ładowań
Bardziej oszczędne flagowce (~4 800–5 000 mAh)iPhone 17 Pro Max (4 823 mAh), Galaxy S26 Ultra (5 000 mAh)~ 7×
Przeciętny telefon (~5 300 mAh)typowa średnia półka~ 6,5×
Nowoczesne „mega-baterie” (~7 300 mAh)OnePlus 15 (7 300 mAh)~ 4,7×

Praktyczna uwaga na koniec: jeśli będziesz aktywnie używać telefonu podczas ładowania z powerbanku (granie, nawigacja, przeglądanie internetu), liczba ładowań jeszcze nieco spadnie. Telefon bowiem od razu spali część dostarczanej energii, a zwiększone ciepło dodatkowo pogorszy efektywność ładowania.

Pułapka, na którą natkniesz się na lotnisku

Duża pojemność ma też swoją ciemną stronę, o której sprzedawcy niechętnie wspominają. Zasady przewozu baterii litowych w samolocie zależą od watogodzin: do 100 Wh (czyli około 27 000 mAh) możesz zabrać powerbank do bagażu podręcznego bez ograniczeń, między 100 a 160 Wh tylko za zgodą linii lotniczej, a wszystko powyżej 160 Wh jest zabronione w osobistym transporcie lotniczym – zarówno w bagażu podręcznym, jak i rejestrowanym.

Ze swoimi 185 Wh ChoeTech przekracza tę granicę, więc po prostu nie zabierzesz go do samolotu. Warto też wiedzieć, że zasady w 2026 roku raczej się zaostrzają – po pożarze spowodowanym przez powerbank na pokładzie w Korei Południowej, wiele przewoźników (Lufthansa Group, Japan Airlines, Emirates, Qantas i inni) zakazało nawet zwykłego używania powerbanków podczas lotu. Dla tego konkretnego powerbanku oznacza to jedno: jest to zapas do samochodu, na działkę lub do domu, a nie towarzysz podróży lotniczych.

Dla kogo się nadaje, a dla kogo nie

ChoeTech PD22.5w ma sens dla każdego, kto potrzebuje dużej rezerwy energii poza gniazdkiem – na festiwal, kemping, weekendowy wypad na działkę, do samochodu na dłuższe trasy lub jako domowe źródło zasilania awaryjnego w przypadku awarii. Docenisz go również, jeśli zazwyczaj ładujesz wiele urządzeń jednocześnie. W stosunku pojemności do ceny, przy 899 CZK, jest trudny do pobicia.

Z kolei nie polecam jej, jeśli często latasz (patrz wyżej), chcesz szybko ładować nowoczesny flagowiec z pełną mocą lub ładować laptopa – na to 22,5 W, a właściwie 20 W przez USB-C, nie wystarczy. Licz się również z tym, że naładowanie samego powerbanku o tak dużej pojemności zajmie około ośmiu lub więcej godzin, a ponad kilogram wagi sprawia, że jest to urządzenie, które nosisz w plecaku, a nie w kieszeni. Kto szuka bardziej uniwersalnego rozwiązania również do pracy, znajdzie za nieco wyższą cenę mniejsze modele 20 000 mAh o mocy 100 W (Anker, UGREEN), które co prawda oferują mniej ładowań, ale za to bez kompromisów w kwestii mocy i spokojnie można je zabrać do samolotu.

Jeśli więc zależy Ci wyłącznie na jak największej ilości energii za jak najmniejsze pieniądze i wiesz, że powerbank zostawisz w domu, w samochodzie lub podczas podróży samochodem, 899 CZK to rozsądna inwestycja. Spodziewaj się jednak około sześciu do siedmiu ładowań telefonu, a nie dziesięciu.

Czy wziąłbyś taki duży powerbank, czy wystarczyłby Ci mniejszy i lżejszy model?

O autorze

Adam Kurfürst

Adam studuje na gymnáziu a technologické žurnalistice se věnuje od svých 14 let. Pakliže pomineme jeho vášeň pro chytré telefony, tablety a příslušenství, rád se… Więcej o autorze

Adam Kurfürst
Sdílejte: